<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996</id><updated>2011-07-31T13:18:51.619+02:00</updated><title type='text'>SOUTH AMERICA</title><subtitle type='html'>Powrót do Ameryki Łacińskiej - Znowu w akcji!!!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>125</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-7729262472538626245</id><published>2011-02-18T14:51:00.000+01:00</published><updated>2011-02-18T14:51:54.196+01:00</updated><title type='text'>NA SZLAKU PRZYGODY</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W poniedziałek rozpoczynamy&amp;nbsp;wyprawę pod wiele mówiącym tytułem "Na Szlaku Przygody". Odwiedzimy cztery kraje Ameryki Południowej, zobaczymy wodospady Iguazu i zatańczymy na Karnawale w Rio. Program naszej wędrówki znajdziecie na stronie internetowej Klubu Dareien:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.darien.pl/"&gt;http://www.darien.pl/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;w zakładce WYPRAWY.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oj będzie się działo. Już dzisiaj gorąco zapraszam do śledzenie mojej relacji.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-7729262472538626245?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/7729262472538626245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2011/02/na-szlaku-przygody.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7729262472538626245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7729262472538626245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2011/02/na-szlaku-przygody.html' title='NA SZLAKU PRZYGODY'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-8761985138489821364</id><published>2010-10-12T22:46:00.001+02:00</published><updated>2010-10-12T22:48:20.302+02:00</updated><title type='text'>Wywiad w drodze - Łukasz Czeszumski</title><content type='html'>﻿﻿﻿﻿﻿﻿﻿﻿﻿ &lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTDQiVVb6I/AAAAAAAADdE/bebXrKrkZ1I/s1600/DSCN0175.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTDQiVVb6I/AAAAAAAADdE/bebXrKrkZ1I/s400/DSCN0175.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Łukasz Czeszumski na szlaku przygody!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;﻿﻿﻿﻿﻿﻿﻿﻿﻿﻿ &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;1.Trzy kraje bez których nie wyobrażasz sobie podróżowania.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Afganistan, Peru i Indonezja. Bo to są to najbardziej dzikie, najbardziej przygodowe kraje w których byłem. Czy też inaczej – zapewniające najmocniejsze przeżycia. Właśnie te kraje, bo tam ja przeżyłem chwile najciekawsze, stąd lista jest nie tylko subiektywna, ale też może ulec zmianie… Nie wierzę w jakieś listy typu „tu jest najciekawiej, a tam nudno”. To od nas samych w dużej mierze zależy, gdzie będziemy mieli ciekawą podróż, czy znajdziemy sposób na odkrycie bogactwa jednego kraju, a nie znajdziemy tego w innym. Nie ma zasady. Podróżowanie to sztuka w całym znaczeniu tego słowa, a każdy podróżujący to artysta, który tworzy własne dzieło. Ja mogę odnaleźć pożądaną emocję w przygodach w Afganistanie, a kto inny odnajdzie lepszą i wartościowszą w lesie koło swojego domu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie trzeba jeździć daleko. Tylko amatorzy chwalą się gdzie to oni nie byli i czego tam nie robili. Ostateczne rozróżnienie to pytanie „gdybyś miał dzisiaj umrzeć, czy miałbyś satysfakcję z tego co przeżyłeś, czy gdybyś mógł cofnąć czas, coś zmieniłbyś w swoim życiu?”. Takie pytania zadaję sobie codziennie i polecam innym to samo. To pomaga podejmować właściwe decyzje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale też uważam, że emocję prawdziwej przygody znajdzie się najłatwiej w egzotycznych krajach i wykonując interesujące zajęcia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;2.Co jest dla Ciebie najważniejsze w podróżowaniu?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jestem człowiekiem, który podróżuje po to, aby coś zwiedzić czy zobaczyć. To nie ma sensu, bo „zobaczyć” można sobie na zdjęciach w Internecie czy na pocztówkach. Sens podróżowania widzę w przeżywaniu. Jeżdżę po to, aby coś interesującego przeżyć. Można to nazwać szukaniem przygód po to, aby potem „kolekcjonować” wspomnienia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Średnio lub mniej niż średnio interesują mnie muzea, kościoły, kwiatki, ptaszki i cały ten cyrk wypisany i skatalogowany w przewodnikach. To co lubię, to kontakt z miejscowymi i poznawanie ich kultury, ciekawe sytuacje, odkrywanie miejsc dzikich, wyzwania które zawsze daje próba przetrwania wśród natury czy zagrożeń. Nie jestem pasjonatem adrenaliny, to nie to – po prostu lubię być tam, gdzie coś się dzieje. Zdobyć materiał do ciekawych historii. Ciekawe doświadczenia do zapamiętania. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No na przykład – 3 tygodnie temu wróciliśmy z chłopakami z Klubu Darien z ekspedycji do północnego Peru. Mam ogromną satysfakcję z tej podróży. Udało nam się odkryć w dżungli ruiny tysiącletniego miasta, o którym nawet archeolodzy jeszcze nie słyszeli. Spędziliśmy kupę czasu w naprawdę dzikich górach i dżungli, a nawet uczestniczyliśmy w akcji policyjnych sił specjalnych przeciw terrorystom i narkotrafikantom w dżunglach doliny Huallaga. To była dobra podróż!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;3.Jak długo przygotowujesz się przed wyprawą ?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Im dłużej, tym lepiej. Tylko kto ma tyle czasu, ile trzeba? Co prawda takie sprawy, jak wyrobienie wiz, załatwienie szczepień i pakowanie się to są rzeczy chwilowe – ale najważniejsze to zdobycie wiedzy. Tylko ignorant jedzie na drugi koniec świata, nie starając się dowiedzieć czegoś o kraju gdzie się wybiera. Są tacy, którzy jadą „na pałę” ale są tak chłonni i kontaktowi, że błyskawicznie wsiąkają w miejscową kulturę. Ja zawsze wolę się przygotować, to potem pomaga. Staram się czytać ile się da o kraju, do którego jadę. Tej wiedzy jest nigdy za mało. Przecież podróż to też nauka, nie tylko przyjemność. Nie czytam przewodników, trochę je tylko przeglądam, ale to wyjątkowo nudna lektura. Wolę sprawy historyczne, artykuły prasowe, newsy, jeśli kraj i jego sytuacja mnie naprawdę wciąga, to całymi dniami potrafię tylko o nim czytać. Podróżnika a szczególnie podróżnika-dziennikarza musi prowadzić ciekawość świata. Poznawanie kraju gdzie jedziemy może zacząć się już na długo przed wyprawą. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;4.Co cię wkurwia ?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chwilowo wiele rzeczy, na dłuższą metę prawie nic, staram się znaleźć spokój i pogodzenie ze światem i jego wadami. Świat w końcu nie jest doskonały ani nigdy taki nie był.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wśród innych podróżujących – smęcenie, że niby nie ma już miejsc do odkrycia i trzymanie się utartych schematów. Tworzenie się turystycznych gett wkoło popularnych miejsc, gdzie wszyscy lecą jak szaleni, żeby odbębnić „sztandarową atrakcję”. Prawdziwa przygoda jest tam, gdzie nie ma tłumów turystów. I prawdziwa sztuka to takie miejsca, które jednocześnie byłyby ciekawe, znaleźć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;6.Jak sobie poukładałeś sprawy z pracą, karierą i luką w CV ?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy podjąłem decyzję, że będę w przyszłości podróżnikiem wiedziałem, że będzie trzeba z czegoś te podróże finansować. Znalazłem sposoby, aby połączyć te dwie sprawy i pracować po prostu podróżując. Na początku byłem dziennikarzem i fotografikiem, potem zacząłem organizować wyprawy przygodowe dla prywatnych klientów. Początki nie były łatwe, ale po latach, wraz z doświadczeniem i praktyką odnalazłem swoją drogę. To jest teraz moja kariera. I samym sobą mogę potwierdzić starą prawdę – „to nie sukces jest drogą do szczęścia, tylko szczęście drogą do sukcesu.” Rób to co kochasz jak najlepiej, a po jakimś czasie będziesz mógł z tego żyć. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTEwmPy2KI/AAAAAAAADdM/5Yu7p01YCOA/s1600/DSCN0010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTEwmPy2KI/AAAAAAAADdM/5Yu7p01YCOA/s400/DSCN0010.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z ulubionym środkiem transportu w tle!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;7.Jak przełamać strach i obawy przed samotną wyprawą?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po latach łatwo jest gadać, że to nic trudnego, ale jeśli cofnę się myślami te kilkanaście lat do moich pierwszych wypadów za granicę wiem, że jest to bariera trudna do pokonania dla młodego człowieka. Na przełamanie strachu nie ma jednak innej recepty, niż po prostu zebrać tyłek i jechać! Nie ma innej rady, wiedzę trzeba zdobywać w praktyce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;8.Od czego zacząć ?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od zapytania samego siebie “czego oczekuję, po co właściwie chcę ruszyć na szlak?”. Według mnie najważniejsze, to potrafić odnaleźć swój własny styl i sposób realizacji swoich podróżniczych marzeń. Podróże to wielki uniwersytet wiedzy o świecie i ludziach, jednocześnie łatwo jest wpaść w pułapki powielania schematów, które tworzy trzymanie się gotowych tras np. z Lonely Planet. Dlatego moja rada jest prosta – odpowiedz sobie na pytanie, co pcha cię do podróży. Co chcesz przeżyć. Niech te marzenia będą śmiałe – jeśli marzysz o przejściu Amazonii na piechotę to właśnie na to się szykuj, bo jeśli pójdziesz na kompromis i łatwiznę, to skończysz na nudnej kilkudniowej wycieczce do lodge-u i będzie może ciekawie, ale daleko od pierwotnych zamierzeń. Najpierw pomysł – tak śmiały i ambitny jak się da, i potem – zastanów, jak to zrealizować. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;9.Kiedy wracasz?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Można powiedzieć, że kiedyś wracałem, bo kiedyś lubiłem podróżować długo. Sześć, osiem miesięcy. Potem mieszkałem kilka lat w Boliwii i wyjeżdżałem z domu na parotygodniowe podróże w samej Boliwii albo po okolicznych krajach. Teraz mieszkam w Polsce i wyruszam na wyjazdy 1-2 miesięczne kilka razy w roku. I to jest lepszy system, bo wyruszając jadę w pełni formy, sił i psychicznie wypoczęty. Krótkie wyjazdy są bardziej intensywne, skoncentrowane na realizacji założonych planów. Wieczna tułaczka nie ma sensu, ponieważ męczy, a człowiek zmęczony ma coraz mniejsze podróżnicze ambicje, jest skłonny do coraz mniejszych poświęceń, a coraz więcej do leżenia w hamaku, popijania piwa i jeżdżenia na miałkie emeryckie wycieczki. Uważam, że należy mieć dom, do którego się wraca. Wtedy i wyruszenie w podróż i powrót daje wielką przyjemność.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTGaYJtsTI/AAAAAAAADdY/3f589uxS2eo/s1600/DSCN0184.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTGaYJtsTI/AAAAAAAADdY/3f589uxS2eo/s400/DSCN0184.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z ulubionym napojem w tle!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;10.Najbardziej nieprawdopodobna historia z twojej podróży.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Spotykanie ponownie dawno poznanych ludzi w najdziwniejszych sytuacjach i miejscach znowu i nigdy wtedy, gdy się tego spodziewam. Już kilka razy mi się to przydarzyło i zawsze zachodzę w głowę, jak to działa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;11.Najbardziej magiczne miejsce w którym byłeś i dlaczego?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dżungla. Zdecydowanie dżungla, szczególnie gdy jestem w niej sam i przez długi czas. To jak cofnięcie w czasy pierwotne, zjednoczenie z naturą, strach i euforia zarazem. Musi być w tym coś z magii. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTIZxRh4FI/AAAAAAAADdo/r9AGs4LjMUk/s1600/DSCN0113.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTIZxRh4FI/AAAAAAAADdo/r9AGs4LjMUk/s400/DSCN0113.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;W ulubionym miejscu!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;12.Czy czujesz, że już osiągnąłeś to, czego chciałeś?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiele z moich marzeń osiągnąłem, i daje mi to dużą satysfakcję. Jednocześnie apetyt rośnie w miarę jedzenia, mam coraz to nowe plany i możliwości i to jest wspaniałe. Cała przyjemność życia jest w tym, że nie wiemy, co jeszcze się wydarzy. Z chwilą gdy nauczysz się sterować sobą w odpowiednim kierunku, wtedy wydarzyć się może wszystko to, czego pragniesz. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;﻿ &lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTI7vtxDsI/AAAAAAAADds/DUz2SDqKQu4/s1600/DSCN0164.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTI7vtxDsI/AAAAAAAADds/DUz2SDqKQu4/s400/DSCN0164.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Radość życia!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;﻿ &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-8761985138489821364?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/8761985138489821364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/10/wywiad-w-drodze-ukasz-czeszumski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8761985138489821364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8761985138489821364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/10/wywiad-w-drodze-ukasz-czeszumski.html' title='Wywiad w drodze - Łukasz Czeszumski'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TLTDQiVVb6I/AAAAAAAADdE/bebXrKrkZ1I/s72-c/DSCN0175.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-8457158802030671567</id><published>2010-10-06T23:53:00.000+02:00</published><updated>2010-10-06T23:53:00.807+02:00</updated><title type='text'>Wywiad w drodze - Mariusz, Renata i dziecko!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;1. Trzy kraje bez których nie wyobrażacie sobie podróżowania.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po pierwsze Polska – bo od tego kraju zaczynaliśmy. Do dziś pamiętam swoje “członkostwo” w klubie PTTK szkoły podstawowej nr 43 w Sosnowcu, rajdy terenowe po Jurze i Beskidach. Co prawda członkostwo zakończyło się wyrzuceniem mojej skromnej osoby z hukiem :) zupełnie niesłusznie zresztą – ale i tak nie zabili mojej potrzeby “szwendania” się. Późniejsze, już samodzielnie organizowane wypady w Tatry, Beskidy, Sudety czy na Mazury.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po drugie – Stany Zjednoczone – za “enjoy the ride”, ogromne przestrzenie “niczego”, które się do tego świetnie nadają, za wprost kosmiczne parki narodowe południowego zachodu i most Golden Gate – gdzie utwierdziłem się w przekonaniu, że chcieć to móc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i po trzecie Meksyk – za chaos stolicy, za uśmiechy ludzi, za klimatyczne uliczki Guanajuato no i za to że nauczył nas pokory do siebie i drogi jaką mieliśmy przed sobą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;2. Co jest dla Was najważniejsze w podróżowaniu?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wolność wyboru, poczucie decydowania o tym co robimy i kiedy. Za możliwość bycia razem (co czasem nie jest łatwe) i patrzenia na to samo na swój sposób. I to wszystko mimo narzuconej marszruty przez bilet RTW – co też daje pewien komfort – tym bardziej, że nasza podróż z wielu względów nie może być “neverending”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;3. Jak długo się przygotowywaliście przed wyprawa?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mentalnie – pewnie całe dorosłe życie. Jak sięgam pamięcią to już w podstawówce po przeczytaniu niemal wszystkiego co napisał Szklarski i May miałem wytyczoną trasę na mapie (która zresztą wisiała na ścianie zamiast plakatu Modern Talking).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Technicznie jakiś rok. Wydawać się może, że to długo – ale jak się ma wyjechać w trójkę na dodatek z dzieckiem to i koszty przedsięwzięcia są wyższe, więc dochodzi okres zintensyfikowanego oszczędzania (nie mamy wpisane w dowodzie zawód: “syn/córka”). Do tego szczepienia – tutaj też trzeba wyważyć wszelkie ryzyka i w odpowiednim momencie się zaszczepić (chodzi o najmłodszego uczestnika wyprawy), przemyśleć trasę by wpasować się “mniej więcej” w pogodę, urlopy (bezpłatny i wychowawczy) itd. Jakoś sobie zorganizować zobowiązania kredytowe itd.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;4. Co Was wkurwia?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Było by fantastycznie napisać, że nic – ale to nieprawda. Rzeczywistość jest taka, że bardzo wiele rzeczy. Podróż miała pomóc w nabraniu dystansu do pewnych wkurzających “czynników zewnętrznych” – cel osiągnięty połowicznie bo choć poprawę widać to jeszcze długa droga przed nami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;[M] ludzie których motto życiowe brzmi: “nie ważne że mam życie do dupy – ważne że ten obok ma jeszcze gorzej”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;5. Za czym tęsknicie najbardziej?&lt;/strong&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście za bliskimi. Ale też (co nas osobiście zaskoczyło) za naszymi polskimi smakami, bigosem, żurkiem z kiełbasą itd.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczynamy też tęsknić za miejscami, które odwiedziliśmy na naszej trasie, za “naszym” tarasem w Guanajuato, za pustą 212 w Montanie, kawą w Vancouver czy za czasem jaki spędziliśmy w Panguitch w Utah.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;[M] – za zabawkami :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Caly wywiad dostepny na blogu Renaty, Mariusza i Marty: &lt;a href="http://www.wpzs.pl/"&gt;http://www.wpzs.pl/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-8457158802030671567?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/8457158802030671567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/10/wywiad-w-drodze-mariusz-renata-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8457158802030671567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8457158802030671567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/10/wywiad-w-drodze-mariusz-renata-i.html' title='Wywiad w drodze - Mariusz, Renata i dziecko!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-1091987090139194917</id><published>2010-10-05T17:04:00.000+02:00</published><updated>2010-10-05T17:04:51.746+02:00</updated><title type='text'>Powrót do Polski!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powrót do Polski jak zwykle nie odbył się bez przygód. Zaczęło się od tego, że tak długo zeszło się nam z wypalaniem zdjęć w kafejce internetowej, że o mało co, a spóźnilibyśmy się na samolot:).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potem wszystko szło już gładko, poza tym, że zawsze dziwie się i smuce, jak muszę w Peru płacić ten pieprzony podatek wylotowy. Okazało się, że i tym razem tną turystów na kase i podatek lepiej opłaca się płacić w dolarach, niż w solach, bo tak mają ustawiony przelicznik. Podatek wynosi 31 dolarów od osoby, czyli państwo Peru zbiera od frajerów kilkadziesiąt, jeżeli nie kilkaset&amp;nbsp;tysięcy dolarów dziennie. Możnaby się kłucić, że się nie wiedziało i wmawiać urzędasom, że się nie ma kasy. Myślę,&amp;nbsp;że musieliby puścić takiego delikwenta, ale komu się chce odstawiać takie szopki. Właśnie tę ludzką słabość peruwiański rząd postanowił wykorzystać i wprowadził ten pieprzony podatek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po wejściu do samolotu nie mogłem znaleźć swojego miejsca. Ponieważ z jednej strony rzędy kończyły się na cyfrze 29, a z drugiej, zaczynały od 31. Traf chciał, że miałem miejscówke wyznaczoną w rzędzie 30. Bezradny podchodzę z zapytaniem do stewardessy, a ta z uśmiechem informuje mnie, że moje miejsce jest tutaj, in the middle of the babies. Świetnie - pomyślałem, znowu się przyfarciło:) Zaraz obsługa samolotu się zleciała,&amp;nbsp;żeby zobaczyć białasa siedzącego pomiędzy dwiema Peruwiankami, lecącymi do Europy, ze swoimi kilkumiesięcznymi pociechami. Nawet jedna ze stewardess powiedziała, że it's worth to make a picture! Dlaczego nie? Wyjąłem zaraz aparat i jeszcze w dobrym nastroju poprosiłem jedną z nich o zdjęcie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TKs7lpQiiaI/AAAAAAAADcY/Xf8dcbovG4s/s1600/DSCN0049-6.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" px="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TKs7lpQiiaI/AAAAAAAADcY/Xf8dcbovG4s/s400/DSCN0049-6.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po starcie okazało się, że są jeszcze dwa wolne miejsca na pokładzie, więc jeżeli chce to mogę zmienić swoje miejsce. Oczywiście zaraz skorzystałem z tej propozycji i wybrałem miejsce przy oknie. Po sąsiedzku siedziało jakieś starsze małżeństwo, które nie dość, że nie zamieniło ze mną nawet jednego słowa, to nawet miedzy sobą, nie zauważyłem, żeby rozmawiali. Straszne mruki, ale co tam, przecież to lot a nie wieczorek zapoznawczy:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Amsterdamie mieliśmy 5 godzin czekania, więc poszliśmy kupić jakiś alkohol,&amp;nbsp;żeby się źle nie czekało. Tutaj Szef się rzucił i postawił nam na zakończenie ekspedycji butelke w prezencie. Butelka została zrobiona w dość dobrym tempie. Pożegnaliśmy się z Michałem, który leciał do Londynu i Łukasz zszedł po kolejną butelkę. Niestety nie skonsultował tego zakupu z nami, a my już z Szefem mieliśmy dosyć. Zwłaszcza, że noc w samolocie była nie przespana, jedzenia raczej słabe, więc alkohol w wystarczającym zakresie zdążył udeżyć do głowy. Łukaszek miał jednak jeszcze mało, więc postanowił walnąć pare łyków z nowo nabytej butelki. Potem Wojtek popędzał nas do bramki, stwierdzając z przerażeniem, że nie zdążymy. Mówie mu, że jak się stresuje to sam już może iść. Ruszyliśmy kilka minut po nim. Okazało się, że miał rację bo czekała nas jeszcze kontrol bagażowa przed wejściem do strefy bordingu. Tutaj nie dość, że koleja duża, to jeszcze problem z otwartą torbą Łukasza. Butelka musiała zostać, nie było rady. Ten tak się wkurzył tym faktem, że postanowił wejść jeszcze do sklepu i kupić kolejną. Do odprawy przybiegł jako ostatni. Jednak pośpiech okazał się niewskazany, jako, że lot był opóżniony o 45 minut. Nie było&amp;nbsp;to mi na rękę, bo spieszyłem się na ostatni pociąg, który miałem do Żyrardowa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Opóźnienia nie dało się już nadrobić. Na szczęście sprawnie udało się odebrać bagaże, choć tym razem swój dostałem jako ostatni z naszej ekipy. Szybko pożegnałem się z chłopakami i udałem w kierunku wyjścia. Na terminalu czekała na mnie Ania. Na przywitanie nie było dużo czasu, bo miałem 15 minut do odjazdu pociągu. Biegne po taksówkę. Okazuje się, ze na Okęciu nie ma postoju taksówek, tylko zamawia się je na telefon. Welcome to civilization -&amp;nbsp;myślę sobie i już jestem nieźle wkurzony. Biegając od samochodu do samochodu, udaje mi się wreszcie znaleźć wolny wóz. Proszę gościa, żeby zawiózł mnie na Dworzec Zachodni, zaznaczając, że bardzo mi się spieszy. Ten już podczas jazdy pyta, czy ma podjechać od strony kas. Gdybym nie znał Warszawy, to wydymałby mnie na wstępie, bo przecież od strony kas trzeba zapieprzać straszny kawał. Mówie, żeby mnie wysadził od strony Alej. Ten jeszcze podjeżdża nie od Alej tylko podwozi nas pod dworzec PKS.&amp;nbsp;Kurs kosztuje 32,60 zł, płacę pięćdziesiątką. Koleś szuka reszty, wydaje mi 10 zł i pyta, czy może być bez złotówki. Mówię, że niech będzie. Ten podaje mi drobniaki, gdzie jest około 2 zł w 10 i 20 groszówkach. Noż kurwa mać, pierwszy kontakt z Polską i już taka wyjebka. Jestem tak wkurwiony, że mam ochotę mu przyjebać, ale jest Ania i spieszę się na ten pociąg. Pajac szybko znajduje reszte i możemy biec.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Okazuje się, że dworzec autobusowy jest zamknięty na noc, więc nie można przez niego przejść. Jest tak mało czasu, że decyduję się przejść przez płot i po torach. Nie jest to łatwe, bo Ania ma buty na obcasie. Jakoś wreszcie przełazimy i okazuje się, że na pociąg spóźniliśmy się dwie minuty, bo właśnie odjechał. Stoje z ciężkim plecakiem na grzbiecie, zapalam papierosa i naprawdę jestem mało kontent z tego powrotu do kraju. Myślę o telefonie do znajomych. Ale po pierwsze nie ma przy sobie telefonu, po drugie jest już późno, po trzecie jestem z Anią. Nie ma rady trzeba brać hotel. Okazuje się, że jest hotel zaraz przy dworcu, właśnie w tym budynku PKS. Wjeżdżam na góre i kolejna wyjebka. Dwuosobowy pokój z łazienką na korytarzu 140 zł. Na szczęście są wolne miejsca! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym momencie zaczęło mi już naprawdę mocno brakować Ameryki Południowej. Przypomniał mi się od razu anonimowy wpis na blogu, gdzie ktoś napisał, że po powrocie czeka mnie pierwsze wkurwienie i pierwsza tęsknota za powrotem do Peru. Już teraz wiem, że napisał to Michał Oleksak. Kiedy to czytałem, wiedziałem, ze na pewno ma rację i taki moment kiedyś nastąpi. Jednak nie sądziłem, że nastąpi tak szybko!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-1091987090139194917?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/1091987090139194917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/10/powrot-do-polski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1091987090139194917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1091987090139194917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/10/powrot-do-polski.html' title='Powrót do Polski!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TKs7lpQiiaI/AAAAAAAADcY/Xf8dcbovG4s/s72-c/DSCN0049-6.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-1953115069397638935</id><published>2010-10-02T16:39:00.000+02:00</published><updated>2010-10-02T16:39:07.327+02:00</updated><title type='text'>Wywiad w drodze - Daria i Tomek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;1.Trzy kraje bez których nie wyobrażasz sobie podróżowania.&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trochę dziwne pytanie. Nie ma kraju bez, którego nie wyobrażamy sobie podróżowania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na pewno nie będzie tu Polski bo po niej obydwoje mało podróżowaliśmy co mamy zamiar za jakiś czas nadrobić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zobaczyliśmy na razie niewielki ulamek tego świata a nasze 3 ulubione kraje to:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Indie, Turcja, Bośnia i Hercegowina&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jesteśmy świeżo po podróży do Indii, które wręcz pokochaliśmy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Intensywność zapachów, kobiety w kolorowych sari, hałaśliwe riksze, niesamowite smaki, krowy leżące na ulicy w centrum miasta i wiele innych rzeczy, których nie sposób wypisać. To wszystko sprawiło, że Indie są naszym numerem jeden. Żałujemy, że te 1,5 miesiąca już minęło ale wiemy, że kiedyś wrócimy tu na dłużej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;2.Co jest dla Ciebie najważniejsze w podróżowaniu ?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kochamy podróże za to, że każdy dzień, każda minuta wygląda inaczej. To wyrwanie się z codziennej rutyny i nudy, które paraliżują umysł. W podróży czujemy się jak wypuszczone z klatki ptaki, szybujące gdzieś nad głowami innych. Poznajemy nowych ludzi, zdobywamy doświadczenia i żyjemy pełnią życia. Podróżując uwielbiamy obserwować. Wszystko od natury nas otaczającej po pojedynczą jednostkę na ulicy. Lubimy też mieć kontakt z lokalami. W krajach takich jak Indie czy Turcja to nic trudnego. Uważamy, że dzięki 15 godzinnej jeździe indyjskim sleeperem lepiej poznamy Indie niż gdybyśmy mieli zjechać wszystkie jego highlightsy razem wzięte.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;3.Jak długo przygotowywałeś się przed wyprawą ?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kupiliśmy bilet do Indii prawie rok przed wyjazdem. Miesiąc przed wyjazdem stwierdziliśmy, że na Indiach nie poprzestaniemy i zamierzamy spędzić w Azji południowo wschodniej minimum sześć miesięcy. Prawdę mówiąc nie wiemy co tu przygotowywać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podejmujesz decyzję i jedziesz sobie. Tyle.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;4.Co cię wkurwia ?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oj wiele rzeczy. Najbardziej to chyba zorganizowane wycieczki, które wyrzucają pięć kawałków za leżenie przy hotelowym basenie i wlewanie w siebie kolorowych trunków.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wkurwiają nas też osoby które mówią – „Świetny pomysł na życie ale ja bym tak nie mógł”. Każdy by mógł, wystarczy chcieć. Albo pytania : „Nie szkoda ci pieniędzy i czasu na takie rzeczy?” &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;5.Za czym najbardziej tęsknisz ?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;T: Jestem w podróży dopiero 1,5 miesiąca. Czasem mam momenty, że tęsknie za rodziną ale tak poza tym to nie tęsknie za niczym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;D: Za rodziną i znajomymi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Reszte wywiadu przeczytacie na blogu Darii i Tomka:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://dariaitomek.wordpress.com/2010/09/"&gt;http://dariaitomek.wordpress.com/2010/09/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-1953115069397638935?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/1953115069397638935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/10/wywiad-w-drodze-daria-i-tomek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1953115069397638935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1953115069397638935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/10/wywiad-w-drodze-daria-i-tomek.html' title='Wywiad w drodze - Daria i Tomek'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-4531857235105214654</id><published>2010-09-20T18:20:00.001+02:00</published><updated>2010-09-20T18:21:03.807+02:00</updated><title type='text'>Wywiad w drodze - Pasikonik!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;1. Trzy kraje bez ktorych nie wyobrazasz sobie podrozowania.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polska - przede wszystkim. O swoim kraju powinno sie wiedziec. Powinno sie rozmawiac. Powinno sie rozumiec. Jako tako znac historie, powiazania, przyczyny i skutki. Powinno sie jako tako orientowac w polityce. A takze geografie znac. Zanim wyruszylem za granice nadwislanskiego kraju przemierzylem go autostopem wielokrotnie. Poznalem Mazurow, Hanysow, Kaszubow i Gorali. Mieszkalem w Jarocinie (tak, tym Jarocinie - stamtad pochodze), mieszkalem na Pomorzu, na Dolnym Slasku, a takze w Gorach Bystrzyckich. To byly roznorakie miejsca: bogaty dom, wynajete pokoje, mieszkania, wiejskie chalupy, strych, piwnica, namiot, melina az po odludny, drewniany domek w lesie. Dzielilem te miesjca z calym przekrojem polskiego spoleczenstwa, z ludzmi wyksztalconymi, z dziennikarzami, z artystami, ze studentami, z prostymi rolnikami i ich rodzinami, z pijakami i z narkomanami.Podroze po Polsce pozwolily mi lepiej zrozumiec polskosc we mnie i w innych Polakach. Odroznic szerokopojete cechy ludzkie od typowych nalecialosci polskiego pochodzenia.Straciloby na wartosci podrozowanie po swiecie bez moich polskich doswiadczen. Natomiast innych kluczowych pozycji nie posiadam, bowiem wyobraznia to fascynujaca, wciaz rozszezajaca sie glebia... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;2. Co jest dla Ciebie najwazniejsze w podrozowaniu.&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kazdy podrozuje na swoj sposob, tak jak chce albo tak jak potrafi. Istnieje cala masa ludzi, ktora wykupuje zorganizowane wycieczki lub krok po kroku "podrozuja" z przewodnikiem typu Pascal. Ja kieruje sie intuicja. Jest o wiele lzejsza niz przewodnik (w miejsce owego raczej wezme Kapuscinskiego) i doprowadza mnie dokladnie w te miejsca, w ktorych pragne sie znalezc. Sa to miejsca, z ktorych moge cos wyniesc i na pewno nie mam na mysli typowo polskiego wynoszenia czegos pod pazucha. Sa to miejsca, w ktorych moge sie czegos nauczyc, ludzie, dzieki ktorym moge sie czegos dowiedziec. Uczyc sie, uczyc, uczyc! To dla mnie najwazniejsze w podrozowaniu. (Zapewne drapia sie po glowie moje belfry z Jarocina, ktore dobrze wiedza, ze same dwoje w dzienniczku mialem). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;3. Jak dlugo sie przygotowywales przed wyprawa.&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowywalem sie 19 lat. Od dziecka interesowal mnie swiat. Palce w mape wciskalem, wyobraznia wedrowalem, globusy podkrecalem. Nie moglem doczekac sie momentu, kiedy wyjade z Jarocina. I zaraz po maturze wyruszylem. Przez trzy lata poznawalem Polske, potem ruszylem dalej. Jestem w drodze od osmiu lat. Podrozuje inaczej, bardzo powoli. Zamieszkuje miejsca, w ktorych sie zakochalem lub do ktorych zaprowadzil mnie los. Albo nos. Znajduje zajecie i zyje z miejscowymi. Albo jade zarobic na chwile do bogatszego kraju. Na poczatku to byl raczej instynkt, pozniej zrozumialem, ze jestem zyciowym nomadem... Wczesniej zdarzalo mi sie wynajmowac jakis pokoj, co przez kilka miesiecy moglem nazywac domem, ale ostatnie dwa lata nie mieszkam nigdzie, wedruje z plecakiem, uwodzony przez rozne sytuacje goszcze pod znajoma i nieznajoma strzecha. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;4. Co Cie wkurwia.&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niezwykle rzadko sie wkurwiam, a jak juz sie zdarzy, to zazwyczaj wsciekam sie na samego siebie. Najczesciej kiedy sie orientuje, ze nie nauczylem sie czegos na swoich bledach:) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;5. Za czym tesknisz najbardziej.&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za bigosem, pierogami, kiszonymi ogorami i zoladkowa gorzka mietowa (tez troche za miodowa).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiecej możecie przeczytać na blogu Pasikonika. Ciekawe jest to, ze jeśli wpiszecie w google zapytanie: jak przebimbać życie?, to blog Pasikonika wyskoczy Wam jako pierwszy:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://pasiko.blogspot.com/"&gt;http://pasiko.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-4531857235105214654?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/4531857235105214654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/wywiad-w-drodze-pasikonik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4531857235105214654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4531857235105214654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/wywiad-w-drodze-pasikonik.html' title='Wywiad w drodze - Pasikonik!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-1413515691182763168</id><published>2010-09-18T20:03:00.000+02:00</published><updated>2010-09-18T20:03:33.385+02:00</updated><title type='text'>Koncowka wyprawy!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeziebienie, ktore juz od jakiegos czasu mnie meczy, swoje apogeum osiagnelo w Huaraz. W nocy dopadla mnie temperatura i silny bol gardla. O wycieczce na lodowiec nie moglo byc mowy. Z reszta chlopaki tez sie jakos nie bardzo palili do grubszej aktywnosci. Dzien spedzilismy na lazeniu po miescie i zakupach. Poza tym, byczylismy sie ile tylko bylo mozna. Niestety, czekal nas kolejny nocny transport do Limy. Tym razem wzialem ze soba paracetamol do autobusu i goraczka puscila mnie gdzies w okolicach pierwszej w nocy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Limie umowilismy sie z chlopakami na Miraflores. Co okazalo sie byc bledem, bo jest to dzelnica bardzo droga. Mozna w niej spedzic milo czas, jak sie chce poimprezowac. Zadne z nas juz na impreze nie mialo sily ani ochoty, wiec spokojnie moglismy zostac w starej i dobrej Colmenie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzis i tak, jak wstalismy to odrazu przenieslismy sie do centrum. Najpierw sniadanie, potem fryzjer&amp;nbsp;w ekstremalnie niebezpiecznej dzielnicy miasta (za mostem). Jak przechodzilismy przez most, mowie do chlopakow, ze wlasnie wchodzimy do ostrej dzielnicy, po czym odwraca sie do nas miejscowy i krzyczy:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Hey guys, don't go too far, there is extremely dangerous!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chlopcy ze znacznie mniejsza ochota towarzyszyli mi w wycieczce do fryzjera. Michal tylko dwa razy jeszcze mnie zapytal, gdzie ten fryzjer dokladnie jest i czy aby nie jest zbyt daleko?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na Plaza de Armas w Limie spotkalismy polska wycieczke. Wycieczka&amp;nbsp;z biura Logos Tour. Ogromna, chyba liczyla ze 30 osob. To jest dopiero grupa do ogarniecia, tylko ze program w tym przypadku jest najprostszy z mozliwych:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz probujemy wypalac w kafejce zdjecia, ale nie ma Lukasza, wiec cienko nam idzie rozkodowywanie hiszpanskojezycznego programu!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze chyba nigdy nie bylem tak zmeczony pod koniec wyprawy. To fantastyczne, ze juz jutro bede w POLSCE!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;To jeszcze kilka fotek z Huaraz, z widokami na gory,&amp;nbsp;ktore otaczaja miasto!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5HeNKl4I/AAAAAAAADZ8/ok4T4dngx6I/s1600/DSCN0010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5HeNKl4I/AAAAAAAADZ8/ok4T4dngx6I/s400/DSCN0010.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5Mf9eF1I/AAAAAAAADaE/ejcL8KJzGRI/s1600/DSCN0012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5Mf9eF1I/AAAAAAAADaE/ejcL8KJzGRI/s400/DSCN0012.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5VZJ66iI/AAAAAAAADaM/7zC8Lp8TAZA/s1600/DSCN0017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5VZJ66iI/AAAAAAAADaM/7zC8Lp8TAZA/s400/DSCN0017.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5a9clZsI/AAAAAAAADaU/iiP4OcD5KNY/s1600/DSCN0018.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5a9clZsI/AAAAAAAADaU/iiP4OcD5KNY/s400/DSCN0018.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5gBpPIYI/AAAAAAAADac/0bUYDWy2VSc/s1600/DSCN0024.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5gBpPIYI/AAAAAAAADac/0bUYDWy2VSc/s400/DSCN0024.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5lq-yTdI/AAAAAAAADak/BnQHCgbiQNY/s1600/DSCN0025.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5lq-yTdI/AAAAAAAADak/BnQHCgbiQNY/s400/DSCN0025.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5tre2IvI/AAAAAAAADas/VPv9rWlHp-s/s1600/DSCN0028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5tre2IvI/AAAAAAAADas/VPv9rWlHp-s/s400/DSCN0028.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5zsFWwMI/AAAAAAAADa0/1CwHItfZo3w/s1600/DSCN0030.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5zsFWwMI/AAAAAAAADa0/1CwHItfZo3w/s400/DSCN0030.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT55EHMcJI/AAAAAAAADa8/k533sSibsc4/s1600/DSCN0032.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT55EHMcJI/AAAAAAAADa8/k533sSibsc4/s400/DSCN0032.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5_vYZDbI/AAAAAAAADbE/RZKiRWAFwc4/s1600/DSCN0041.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5_vYZDbI/AAAAAAAADbE/RZKiRWAFwc4/s400/DSCN0041.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-1413515691182763168?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/1413515691182763168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/koncowka-wyprawy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1413515691182763168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1413515691182763168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/koncowka-wyprawy.html' title='Koncowka wyprawy!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJT5HeNKl4I/AAAAAAAADZ8/ok4T4dngx6I/s72-c/DSCN0010.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-4201369569163774666</id><published>2010-09-16T02:42:00.000+02:00</published><updated>2010-09-16T02:42:59.003+02:00</updated><title type='text'>Huaraz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Przyjechalismy do Huaraz. Jechalismy autobusem nocnym z mysla o tym, zeby wysiasc w Caraz, miejscowosci, ktora lezy poltorej godziny wczesniej. Autobus niestety w ogole sie tam nie zatrzymal. Potem okazalo sie, ze kierowca przespal zjazd do Caraz i z tymi pasazerami, ktorzy mieli tam wysiadac, musial wracac te poltorej godziny. Nam juz sie wracac nie chcialo. W koncu moze to nawet i lepiej, ze od razu tutaj dojechalismy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Okazalo sie, ze stad tez mozna zrobic Laguny, ktore chcielismy. Miasto jest dosc mocno turystyczne, wiec oszukuja duzo bardziej niz gdzie indziej. Gosc z hotelu juz na samym poczatku chcial nas wrobic w megadrogi prywatny transport, a jak to nie podzialalo, to chociaz w nudna wycieczke. Wreszcie ruszylismy sami. Okazalo sie, ze stanowczo za duzo czasu siedzielismy w Trujillo. Huaraz daje duzo wieksze mozliwosci. Ten kto kocha gory, mialby co tu robic miesiacami. My mamy tylko dwa dni, ale i tak jestem bardzo zadowolony, ze tutaj przyjechalem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W pierwsza strone do busa weszla mloda Indianka z malym dzieckiem na rekach. Dziecko zaczelo plakac, potem cisza i czuje, ze ciagnie mnie za brode. Indianka zabrania, wiec to znowu w ryk. Uparlo sie na brode bialasa i co mu zrobisz? Strasznie komiczna sytuacja. Niestety, dalej musielismy wynajac prywatny transport, bo colectivo dojezda tylko do Yungay. Umowilismy sie z gosciem na dwie godziny, ze tyle bedzie na nas czekal na miejscu. Potem okazalo sie, ze to troche za malo na spenetrowanie okolicy lagun. Od strony lagun prowadzi bowiem szlak na Pisco, bardzo popularny i dosc prosty szczyt w tej okolicy. Wspinacze czesto traktuja wejscie na Pisco jako aklimatyzacje przed czyms bardziej powaznym. Wielka szkoda, ze nie mamy czasu, aby na niego wejsc. Wiem na pewno, ze jeszcze kiedys bede musial tu wrocic.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W powrotnej drodze zahaczylismy o targowisko w Yungay, niestety juz dogorywalo, poniewaz bylo pozno. Niemniej jednak, mozna bylo zobaczyc jeszcze wiele Indianek w swoich regionalnych, bardzo kolorowych strojach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potem jedziemy busem do Huaraz po bardzo dziurawej drodze. Po nieprzespanej nocy jestem tak padniety, ze zasypiam prawie na przednim siedzeniu. Nagle budzi mnie jakis niekontrolowany ruch samochodu w lewa strone. Auto po chwili zatrzymuje sie, a kierowca mowi, ze trzeba bedzie zmienic samochod. Okazalo sie, ze w samochodzie urwalo sie kolo. Jak to dobrze, ze nie stalo sie to na zakrecie i przy wiekszej predkosci, bo mogloby sie skonczyc dachowaniem. Wysiadamy, placimy za polowe drogi i lapiemy nastepny woz. Idzie to jednak opornie, bo wiekszosc jest zaladowana ludzmi do granic mozliwosci. Przy okazji obserwujemy miejscowych, jak sobie daja rade z problemem. W ogole sobie rady nie daja, bo najpierw probuja podniesc kilkutonowe auto przy uzyciu wlasnych miesni. Konczy sie to fiaskiem, wiec postanawiaja ruszyc i sprobowac jechac z tym kolem. Niestety kolo definitywnie odpada, w efekcie czego blokuja ruch na polowie jezdni. Po prostu komedia lepsza niz z Barei. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wreszcie lapiemy busa. Jakos nam dzis ten dojazd do hotelu nie wychodzi, bo trafiamy jeszcze na kontrole policyjna, ale koniec koncow udalo sie jednak dotrzec.&lt;/div&gt;Na szlaku w kierunku Pisco - kilka zdjec!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFeYvmlp8I/AAAAAAAADX8/KTmaM6hXKKI/s1600/DSCN0134.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFeYvmlp8I/AAAAAAAADX8/KTmaM6hXKKI/s400/DSCN0134.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFevDUHMFI/AAAAAAAADYE/LpJ8r46gAq0/s1600/DSCN0139.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFevDUHMFI/AAAAAAAADYE/LpJ8r46gAq0/s400/DSCN0139.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFfEcVR8VI/AAAAAAAADYM/tVACtowU-uE/s1600/DSCN0147.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFfEcVR8VI/AAAAAAAADYM/tVACtowU-uE/s400/DSCN0147.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFfgMOXCwI/AAAAAAAADYU/QWI19fq0C4c/s1600/DSCN0148.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFfgMOXCwI/AAAAAAAADYU/QWI19fq0C4c/s400/DSCN0148.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFf20vN1rI/AAAAAAAADYc/01YvvVW8fZY/s1600/DSCN0154.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFf20vN1rI/AAAAAAAADYc/01YvvVW8fZY/s400/DSCN0154.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFgK6-ko9I/AAAAAAAADYk/1vLQjS63WDc/s1600/DSCN0167.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFgK6-ko9I/AAAAAAAADYk/1vLQjS63WDc/s400/DSCN0167.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFgiVA0EkI/AAAAAAAADYs/Pxj1090oMv8/s1600/DSCN0173.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFgiVA0EkI/AAAAAAAADYs/Pxj1090oMv8/s400/DSCN0173.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFg-cb7zZI/AAAAAAAADY0/70u6e_HfHrY/s1600/DSCN0175.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFg-cb7zZI/AAAAAAAADY0/70u6e_HfHrY/s400/DSCN0175.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Huascarian (najwyzszy szczyt Peru)&amp;nbsp;niestey chmury zaslaniaja jego&amp;nbsp;znaczna czesc!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFhQ-c2kHI/AAAAAAAADY8/SUAGQAUQxkg/s1600/DSCN0185.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFhQ-c2kHI/AAAAAAAADY8/SUAGQAUQxkg/s400/DSCN0185.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFhobZ-2DI/AAAAAAAADZE/gp63VCFMq-g/s1600/DSCN0186.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFhobZ-2DI/AAAAAAAADZE/gp63VCFMq-g/s400/DSCN0186.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Rynek w Yungay!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFh-c13u4I/AAAAAAAADZM/uTpFf5Bz2vc/s1600/DSCN0192.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFh-c13u4I/AAAAAAAADZM/uTpFf5Bz2vc/s400/DSCN0192.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Indianka na zakupach&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFk4nUStrI/AAAAAAAADZY/Q9DTMSo2YZ8/s1600/DSCN0200.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" qx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFk4nUStrI/AAAAAAAADZY/Q9DTMSo2YZ8/s400/DSCN0200.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFlbk8_LAI/AAAAAAAADZg/Nru0Dqxs67Y/s1600/DSCN0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFlbk8_LAI/AAAAAAAADZg/Nru0Dqxs67Y/s400/DSCN0001.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to nasz nieszczesny busik z kierowcami jelopami!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFl_KnBcgI/AAAAAAAADZo/NZXRToobcXs/s1600/DSCN0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFl_KnBcgI/AAAAAAAADZo/NZXRToobcXs/s400/DSCN0003.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFmhKwQVFI/AAAAAAAADZw/HurZb17_WvQ/s1600/DSCN0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFmhKwQVFI/AAAAAAAADZw/HurZb17_WvQ/s400/DSCN0004.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-4201369569163774666?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/4201369569163774666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/huaraz.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4201369569163774666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4201369569163774666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/huaraz.html' title='Huaraz'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TJFeYvmlp8I/AAAAAAAADX8/KTmaM6hXKKI/s72-c/DSCN0134.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6634313808602006917</id><published>2010-09-15T00:56:00.004+02:00</published><updated>2010-09-15T00:58:23.913+02:00</updated><title type='text'>Postep cywilizacyjny!</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-GB" style="font-family: inherit; mso-ansi-language: EN-GB;"&gt;Wiele razy podczas tej podrozy nachodzily mnie przemyslenia o zmianach jakie zachodza w &lt;country-region w:st="on"&gt;&lt;place w:st="on"&gt;Peru&lt;/place&gt;&lt;/country-region&gt;. Jest to ogromny kraj, powierzchniowo cztery razy taki jak Polska, a pod wzgledem rozwoju cywilizacyjnego, ciagle jest kilkadziesiat lat za nami. Trzeba jednak przyznac, ze bardzo szybko sie rozwija. Wszedzie buduja nowe dorgi. Nie sa to drogi asfaltowe, chyli takie, do ktorych jestesmy przyzwyczajeni, ale da sie po nich jezdzic. Rozrasta sie siec energetyczna, choc ciagle sa jeszcze miejscowosci, w ktorych nie ma swiatla. Kraj nabiera rozpedu, co wszedzie widac. Jednak nadal, nie moge sobie wyobrazic tego, zyby bylo tutaj normalnie, czyli cywilizowanie. Naprawde jeszcze wiele wody musi uplynac, zanim takie czasy nastapia. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-GB" style="font-family: inherit; mso-ansi-language: EN-GB;"&gt;To samo jest w Polsce, tylko, ze na inna skale, poniewaz jestesmy te kilkadziesiat lat do przodu w stosunku do &lt;country-region w:st="on"&gt;&lt;place w:st="on"&gt;Peru&lt;/place&gt;&lt;/country-region&gt;, ale jeszcze kupe lat do tylu w stosunku do Zachodu. Rozwoj Polski widze na przykladzie roznic, ktore dostrzegam teraz, kiedy wyjezdzam na Zachod, a tych, ktore dostrzegalem 14 lat temu, kiedy wyjechalem z Polski po raz pierwszy. Wtedy wydawalo mi sie, ze dzieli nas tak ogromna przepasc, ze nigdy nie da sie jej nadrobic. Teraz widze, ze jest inaczej. Tylko dlaczego tak sie dzieje? Czyzbysmy rzeczywiscie tak szybko sie rozwijali?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-GB" style="font-family: inherit; mso-ansi-language: EN-GB;"&gt;Caly swiat rozwija sie w niewiarygodnym tempie. Jeszcze piecdziesiat lat temu wygladal zupelnie inaczej. Czy ktos w latach 60-tych mogl przewidziec, jak swiat bedzie wygladal w tej chwili? Jak bedzie maly i otwarty dla wszystkich swoich mieszkancow? Czy my sami mozemy przewidziec, jak swiat bedzie wygladal za 50 lat? Brakuje mi wyobrazni, zeby sprobowac sobie wymyslec wizje swiata za 50 lat. A to przeciez tak niewiele w stosunku do historii ludzkosci. Dzieje sie tak dlatego, ze postep techniczny postepuje geometrycznie a nie arytmetycznie, co znacznie ulatwialoby wszelkie zalozenia. Kiedys przeczytalem w ksiazce “Hiperprzestrzen” napisanej przez Michio Kaku, ze rozwoj cywilizacyjny nalezy mierzyc poprzez energie, jaka czlowiek jest w stanie wygenerowac. Tam ten rozwoj podzielony zostal na trzy etapy. Pierwszy to ten, kiedy czlowiek nauczy sie wykorzystywac wszelkie zrodla energii ulokowane na ziemi, drugi, kiedy nauczy sie korzystac z tych, ktore znajduja sie w Ukladzie Slonecznym, a trzeci, kiedy bedzie ja pozyskiwal z calego Wszechswiata. Wedlu autora ksiazki, ludzkosc jest w tej chwili w polowie pierwszego. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-GB" style="font-family: inherit; mso-ansi-language: EN-GB;"&gt;Moim zdaniem, to bardzo optymistyczna dla ludzkosci teza. Czy faktycznie tak jest i czy ludzkosc w nieskonczonosc bedzie sie rozwijala? Na to pytanie ciezko jest znalezc odpowiedz. Chociaz juz po glebszym zastanowieniu, prawie kazdy z nas, bedzie bardziej sklonny udzielic negatywnej, anizeli pozytywnej odpowiedzi. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-GB" style="font-family: inherit; mso-ansi-language: EN-GB;"&gt;Jezeli jednak spojrzec na to w nieco mniejszej skali, to rezultaty naszych rozwazan moga byc rownie ciekawe. Historia pokazuje, ze wszelkie wielkie i bardzo rozwiniete cywilizacje musialy kiedys dobic do swego kresu i skonczyc marnie. Tak bylo z Bizancjum, wielkim Cesarstwem Rzymskiem, czy chociazby Inkami. Warto zastanowic sie nad przyczynami takiego konca. Dlaczego niemozliwe jest stworzenie cywilizacji, ktora nieskonczenie parlaby do przodu?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span lang="EN-GB" style="font-family: inherit; mso-ansi-language: EN-GB;"&gt;Przyczyny nalezy upatrywac w ludziach. Jak sie blizej przyjrzec ludziom, to jest zasadnicza roznica w mysleniu ludzi, ktorzy wywodza sie z krajow rozwijajacych sie, a tych, ktore lata swietnosci wlasnie przezywaja. W Stanach Zjednoczonych wszedzie za garami stoja obcokrajowcy. Najgorsze roboty wykonuja albo murzyni, albo przyjezdni. Amerykanin nie tknie sie szmaty i miotly, bo uwaza sie za kogos lepszego. &lt;place w:st="on"&gt;W Polsce&lt;/place&gt;, jeszcze tego moze nie widac, ale robi sie podobnie. Uczelnie co roku wypuszczaja rzesze prawnikow i bankowcow, a zawody typu ciesla, albo hydraulik sa w zaniku. Niedlugo tak bedzie, ze hydraulik bedzie zarabial wiecej od prawnika, bo na niego bedzie zapotrzebowanie. To tylko taka dygresyjka w szerszym temacie. Chodzi mianowicie o podejsie do zycia ludzi wywodzacych sie z krajow wysokorozwinietych. W glownej mierze sa to spoleczenstwa nastawione do zycia konsumpcyjnie, chyli w sposob, ktory zmierza do tego, zeby sie dobrze najesc i dobrze zabawic. Ilu ludzi mysli o swoim rozwoju, o tym co dobrego moga zrobic w zyciu, czy co dobrego moga zrobic dla kraju, w ktorym zyja? Praktycznie nikt, bo wszyscy troszcza sie tylko o to, ile moga zarobic i na co te pieniadze moga potem wydac. Sprowadza sie to wszystko, do przejadania tego, co poprzednie pokolenia ciezka praca zbudowaly. Czesto biznesy, a nierzadko tez zawody przechodza z ojca na syna. Ludzie mysla, ze zawsze bedzie dobrze i nie musza juz robic nic, zeby bylo lepiej. To normalne. Tak sie dzialo prawie wszedzie, oczywiscie w roznych wariacjach tego prymitywnego schematu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span lang="EN-GB" style="mso-ansi-language: EN-GB;"&gt;Dzis jestesmy swiadkami upadku wielkiego imperium, jakim ciagle sa Stany Zjednoczone. Chiny rosna w sile i brakuje juz bardzo niewiele do tego, kiedy stana sie pierwsza potega swiata. A jak jest z Europa, czy ona zawsze bedzie tak bogata i tak potezna? Szczerze mowiac, nie sadze. Sam sie zastanawiam na tym, co mogloby rozpieprzyc ten caly system. Najprostszym rozwiazaniem jest wojna. Na swiecie mamy pokoj od 65 lat. Daj Boze jeszcze jak najdluzej takiej sielanki. Jednak rozsadnie na to wszystko patrzac, taka sytuacja nie moze trwac wiecznie. &lt;/span&gt;Wiadomym jest, ze wojna w dzisiejszych czasach, taka globalna i bez zasad, nie przyniesie nic dobrego. A wrecz moze spelnic sie slynna przepowiednia Einsteina o tym, ze czwarta wojna swiatowa bedzie na kamienie i maczugi. Miejmy nadzieje, ze wojny jeszcze dlugo nie bedzie, a cieszyc nam sie nalezy z tego, ze Polska, jeszcze dlugo bedzie krajem gonicym za najbardziej rozwinietymi cywilizacjami swiata:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 14pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6634313808602006917?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6634313808602006917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/postep-cywilizacyjny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6634313808602006917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6634313808602006917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/postep-cywilizacyjny.html' title='Postep cywilizacyjny!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-3115160019835273171</id><published>2010-09-15T00:35:00.000+02:00</published><updated>2010-09-15T00:35:53.718+02:00</updated><title type='text'>W dalszym ciagu Trujillo!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co tutaj robic? Ekspedycja sie zakonczyla, wiec odpoczywamy. Kazdy z nas, robi to najlepiej, jak tylko potrafi. Mi juz odpoczywanie dawno sie znudzilo. Wczoraj wybralismy sie z Michalem na zwiedzanie miasta. Na sam poczatek odkrylismy niezly targ, ze wszystkimi gadzetami, ktore juz nikomu sa do zycia niepotrzebne. Strasznie kryminogenne miejsce. Na szczescie duzo policji dookola. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poza tym, udalismy sie do muzeum zoologicznego. Poszlismy tam z kompletnych nudow, a okazalo sie bardzo ciekawe. Wstep kosztuje tylko dwa sole, a zbior okazow jest naprawde imponujacy. Co ciekawe, rowniez Polacy przyczynili sie do tego, co jest tam zgromadzone. Najciekawsze bylo to, ze pod jedna ze scian muzeum byly rozwalone skamieniale kosci Mastodonta. Kompletnie nikt tego nie pilnuje. Postanowilismy wziac po kosci na pamiatkie w kieszen. Potem idziemy przez Trujillo i rozprawiamy o tym, ze takie cos mozliwe jest tylko w Peru. Potem pytam sie Michala, czy wyobraz sobie to, ze za kilkanascie tysiecy&amp;nbsp;lat, jacys kolesie gdzies w przestrzeni kosmicznej beda niesc nasze skamieliny w kieszenie, zajebane z muzeum? :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Popoludniu,&amp;nbsp;wybralismy&amp;nbsp;sie na saune. Bardzo ciekawe doswiadczenie. Sauna jest tutaj sucha, jak tez parowa. Ciekawsza jest ta parowa, bo jest w niej spore naczynie z gotujaca sie woda, do ktorej mniej wiecej co pol godziny obsluga przynosi swieze galezie eukaliptusa. Zapach wydzielajacy sie z tych lisci jest po prostu obledny. Cale cialo jeszcze dlugo po wyjsci z sauny pachnie tymi liscmi. Na miejscu mozna zamowic rowniez masaz w atrakcyjnej cenie. Oczywiscie z tego przybytku korzystaja tylko miejscowi, zadnego turysty sie tam nie uswiadczy, wiec sami bylismy niezla tam atrakcja. Miejscowi, kiedy dowiedzieli sie, ze jestesmy z Polski, zaraz zaczeli chwalic sie swoja wiedza o naszym kraju. Kojarzyli tylko Papieza i Grzegorza Late. To niesamowite, jaka popularnoscia cieszy sie ten pilkarz w calej Ameryce Poludniowej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zmeczeni juz odpoczywaniem postanowilismy sie rozdzielic. Ja zabieram chlopakow i jedziemy najpierw do Caraz, a potem do Huaraz, czyli alpinistycznej mekki Peru. W piatek spotykamy sie z&amp;nbsp;Lukaszem i Szefem&amp;nbsp;w Limie, ktorzy jeszcze nie wypoczeli wystarczajaco dobrze!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na zdjeciu ponizej macie 43-letniego Nissana, ktory jest ciagle na chodzie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_vk2s9DhI/AAAAAAAADXI/9AHrK2hAO38/s1600/DSCN0109.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_vk2s9DhI/AAAAAAAADXI/9AHrK2hAO38/s400/DSCN0109.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tutaj wlasciciel Nissana z duma pozuje do zdjecia ze swoim pupilem!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_vrStfIWI/AAAAAAAADXQ/9J0MeklcWNo/s1600/DSCN0111.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_vrStfIWI/AAAAAAAADXQ/9J0MeklcWNo/s400/DSCN0111.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to jego oryginalny silnik. Mysle ze firma Nissan powinna przyznac mu&amp;nbsp;jakas nagrode za eksploatacje tego auta!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_vw1ir07I/AAAAAAAADXY/HHwNeKaPSck/s1600/DSCN0112.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_vw1ir07I/AAAAAAAADXY/HHwNeKaPSck/s400/DSCN0112.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kolejny Latynos w trakcie pracy!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_v2hAummI/AAAAAAAADXg/XBZvV9C1_gw/s1600/DSCN0115.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_v2hAummI/AAAAAAAADXg/XBZvV9C1_gw/s400/DSCN0115.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Plaza de Armas!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_v_ejkrKI/AAAAAAAADXo/T3NgM7cYuFs/s1600/DSCN0117.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_v_ejkrKI/AAAAAAAADXo/T3NgM7cYuFs/s400/DSCN0117.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W muzeum zoologicznym przy wypchanym Kondorze. Teraz dopiero mozecie zobczyc, jak wielkie sa to ptaki!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_wE0m6WlI/AAAAAAAADXw/3xkbJMfTtOw/s1600/DSCN0121.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_wE0m6WlI/AAAAAAAADXw/3xkbJMfTtOw/s400/DSCN0121.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-3115160019835273171?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/3115160019835273171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/w-dalszym-ciagu-trujillo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3115160019835273171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3115160019835273171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/w-dalszym-ciagu-trujillo.html' title='W dalszym ciagu Trujillo!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI_vk2s9DhI/AAAAAAAADXI/9AHrK2hAO38/s72-c/DSCN0109.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6275998412025924174</id><published>2010-09-13T18:13:00.000+02:00</published><updated>2010-09-13T18:13:59.768+02:00</updated><title type='text'>Chan Chan</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W okolicy Trujillo, czyli miasta, w ktorym teraz jestesmy jest polozone najwieksze miasto epoki prekolumbijskiej w Ameryce Poludniowej. Jego nazwa to Chan Chan. Zostalo zbudowane przez cywilizacje Chimu w okolicach 850 roku n.e. Miasto zostalo zbudowane z glinianej cegly, a jego mury zostaly pokryte tynkiem, w ktorym rzezbiono glownie motywy zwierzece (ptaki i ryby). Miasto jest w tej chwili bardzo zagrozone przez erozje spowodowana ulewnymi deszczami, ktore nawiedzaja ten rejon. Generalnie lokalsi walcza o ten zabytek i robia z nim wiecej, niz tylko konserwacje, bo w pewnym stopniu odbudowuja, to co zostalo. Na razie, nie robi to jakiegos ogromnego wrazenia, bo zwiedzajac to miejsce, mozna sie poczuc, jak na wielkim placu budowy. Jednak ogrom tego miasta, moze pobudzic wyobraznie, poniewaz zajmowalo ono 28 km kw., wiec jest naprawde potezne. Ocenia sie, ze w okresie, kiedy cywlizacja Chimu zostala podbita przez Inkow, czyli w XV wieku, w miescie zamieszkiwalo okolo 30 tys. ludzi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miasto jest ciekawe ze wzgledu na sposob w jakis zostalo zbudowane. Ludzie uzywali tego co mieli do jego budowy, czyli gliny i piasku. Do tej pory zwiedzalismy miasta zbudowane z kamienia, poniewaz, w gorach nie brakuje tego budulca. Tutaj jestesmy nad oceanem, gdzie dominuje piasek. Niestety, taka budowla z piasku jest raczej malo odporna na czas, wiec dziwie sie bardzo, ze w ogole cokoliwiek zostalo do czasow wspolczenych. Poza tym jest dosc malo efektywna wizualnie i&amp;nbsp;strasznie monotonna kolorystycznie:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niemniej jednak, niesamowita atrakcja tego rejonu jest to, ze wystarczy wyjsca paredziesiat metrow poza obiekty dostepne do zwiedzania turystycznego, zeby wejsc w czesc miasta zupelnie otwarta i jeszcze do konca nie zbadana przez archeologow. Powierzchania tego miejsca jest tak duza, ze ogrodzono i udostepniono do regularnego zwiedzania tylko mala jej czesc. Reszta pozostala w takim stanie, w jakim zostala odkryta. Tzn. ciagle trwaja badania i widac, ze archeolodzy zakladaja coraz to nowe stanowiska,&amp;nbsp;ale ogrom roboty, najwyrazniej ich przerasta. Atrakcyjne jest to, ze jezeli odejdziemy troche tylko w bok, to bez trudu mozemy odnalezc fragmenty ceramiki kultury Chimu, walajace sie na ziemi. Jest tego tyle, ze moznaby ja sprowadzac na kilogramy. My nie mielismy duzo czasu na eksploracje, bo generlanie jestesmy juz znudzeni takmi miejscami, ale zawsze troche pogrzebalismy i cos dla siebie wygrzebalismy. Taki kawalek ceramiki, majacy ponad 1000 lat, to zawsze gratka! Zeby znalezc cale naczynie trzebaby spedzic tutaj duzo wiecej czasu, lecz nie wykluczam takej mozliwosci. W takim przypadku, duza konkurencje stanowia miejscowi zbieracze, ktorzy potem sprzedaja odnalezione przedmioty na czarnym rynku. W Peru taki proceder jest bardzo surowo karany, wiec nie jest latwo dotrzec do takich sprzedawcow. Trujillo stanowi mekke nielegalnego handlu artefaktami.&amp;nbsp;Duzo ludzi o tym wie, szczegolnie kolekcjonerow. Poniewaz ludzie z calego swiata przyjezdzaja tutaj w poszukiwaniu prawdziwych cacuszek, wyksztalcil sie rynek zwyklych hosztaplerow, czyli ludzi, ktorzy produkuja doskonalej jakosci podroby przedmiotow z tamtego okresu. Ocenia sie, ze nawet ponad 80% roznego rodzaju przedmiotow sprzedawanych na czarnym rynku nie jest oryginalna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na wejscie do miasta, nalezy kupic bilet wstepu za 11 soli. Na ten bilet mozna wejsc do jeszcze trzech innych obektow. Dwoch mniejszych swiatyn z tamtego okresu, jak rowniez muzeum poswieconemu cywilizacji Chimu i Moche. Bylem, widzialem i&amp;nbsp;w mojej ocenie obiekty te nie sa warte uwagi, jak ktos sobie je daruje z harmonogramu wycieczki, to kompletnie nic nie straci!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tak to wyglada w rzeczywistosci!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI49d0ZUh9I/AAAAAAAADVs/w22Whg9Y_rU/s1600/DSCN0061.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI49d0ZUh9I/AAAAAAAADVs/w22Whg9Y_rU/s400/DSCN0061.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI49jG2qrGI/AAAAAAAADV0/NU6NE9QwqQI/s1600/DSCN0062.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI49jG2qrGI/AAAAAAAADV0/NU6NE9QwqQI/s400/DSCN0062.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI49oqInG1I/AAAAAAAADV8/xTLXy3iW5IA/s1600/DSCN0063.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI49oqInG1I/AAAAAAAADV8/xTLXy3iW5IA/s400/DSCN0063.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI49yw7A2eI/AAAAAAAADWM/INTfI0SgU_s/s1600/DSCN0073.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI49yw7A2eI/AAAAAAAADWM/INTfI0SgU_s/s400/DSCN0073.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI496_n1JuI/AAAAAAAADWU/R7BZshMele0/s1600/DSCN0079.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI496_n1JuI/AAAAAAAADWU/R7BZshMele0/s400/DSCN0079.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-CJYX3BI/AAAAAAAADWc/FAbNz0vSEkM/s1600/DSCN0091.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-CJYX3BI/AAAAAAAADWc/FAbNz0vSEkM/s400/DSCN0091.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-HW-Df_I/AAAAAAAADWk/vweyDN6Otdg/s1600/DSCN0092.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-HW-Df_I/AAAAAAAADWk/vweyDN6Otdg/s400/DSCN0092.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-M8-5T0I/AAAAAAAADWs/-CDQz222Myk/s1600/DSCN0098.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-M8-5T0I/AAAAAAAADWs/-CDQz222Myk/s400/DSCN0098.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-SpdhAhI/AAAAAAAADW0/4keitFIi90A/s1600/DSCN0103.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-SpdhAhI/AAAAAAAADW0/4keitFIi90A/s400/DSCN0103.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-YcGgywI/AAAAAAAADW8/KfbRlly80-s/s1600/DSCN0104.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI4-YcGgywI/AAAAAAAADW8/KfbRlly80-s/s400/DSCN0104.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6275998412025924174?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6275998412025924174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/chan-chan.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6275998412025924174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6275998412025924174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/chan-chan.html' title='Chan Chan'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TI49d0ZUh9I/AAAAAAAADVs/w22Whg9Y_rU/s72-c/DSCN0061.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-8601339981303941646</id><published>2010-09-11T23:44:00.000+02:00</published><updated>2010-09-11T23:44:08.429+02:00</updated><title type='text'>Wodospad Gocta!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wodospad Gocta jest o tyle ciekawym wodospadem, ze jako jeden z najwiekszych na swiecie zostal odkryty bardzo pozno, bo dopiero w 2002 roku. Wedle roznych statystyk jest wymieniany na trzecim ,badz piatym miejscu na swiecie pod wzgledem wysokosci. Wszystko za sprawa dwoch norweskich wodospadow, ktorych wysokosc jest kontrowersyjna. Ostatnio na wikipedii znalazlem informacje, ze w samym Peru sa dwa jeszcze wyzsze wodospady. Nigdzie indziej jednak o tym nie slyszalem, wiec jest to dosc watpliwe. W kazdym badz razie, piate miejsce na swiecie robi wrazenie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sam wodospad, juz niestety robi mniejsze wrazenie. Przede wszystkim trafilismy na okres, kiedy bylo dosc malo wody. A poza tym, to jest mala wyjebka z tym wodospadem, polegajaca na tym, ze sklada sie on z dwoch kaskad, ktore sa przedzielone wyraznym, a nawet dosc pokaznych rozmiarow progiem. Nie jestem geografem i nie bede sie sprzeczal, ale moim zdaniem, w takich przypadkach, powinno sie liczyc wysokosc jednej, najwyzszej kaskady, jako wysokosc calego wodospadu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakim cudem to cacuszko uchowalo sie az tak dlugo? Dokladnie niewiadomo. Oczywiscie miejscowi wiedzieli o wodospadzie, ale kto z nich zawracalby sobie dupe jakims wodospadem. Maja inne sprawy na glowie, jak chocby praca w polu, czy lezenie do gory pepem.&amp;nbsp;Do tego dochodza jeszcze wszelkie wierzenia miejscowej ludnosci. Niektorzy eksperci, utozsamiaja ten wodospad z tym samym, na ktorego Inkowie zabraniali nawet patrzec. Kto spojrzal na ten wodospad byl karany smiercia. Wszystko z tego powodu, ze mialo to byc ulubione miejsce bogow, niejako zarezerwowane jedynie dla nich. Do tego wszystkiego dochodzila jeszcze legenda, ze pod wodospadem mieszka syrena, ktora kazdego kto na nia spojrzy karze za to smiercia. Mysle, ze wszystkie te powody splotly sie na to, ze dla swiata, wodospad ten byl nieznany az tak dlugo. Wyprawy w ten teren zapuszczaja sie raczej rzadko. Glownie skupiaja sie na poludniowym Peru, gdzie jest wieksze pole do manewru i sa teoretycznie wieksze mozliwosci eksplorerskie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;My wymyslilismy swoja&amp;nbsp; teorie, na temat tego wodospadu. A mianowicie, Instytut Kultury w Limie, zastanawial sie jak ma rozreklamowac ten teren, zeby rozkrecic turystyke w regionie. Stwierdzili, ze wszystkie te zabytki, ktore maja w okolicy sa raczej cienkie, ze tylko jakis cud natury moglby przyciagnac rzesze turystow. Zabrali odrobine kasy, ktora co roku splywa z zyskow z Machu Picchu i wybudowali ogromna rure, z ktorej puscili wode i okrzykneli ten ciek, jednym z najwyzszych wodospadow swiata. Kampania reklamowa wodospadu jest bardzo szeroka, jednak turysci nie przyjezdzaja tak czesto, jakby sobie goscie z Limy tego zyczyli, wiec czasem przykrecaja kurek z woda, bo juz nawet zyski z Machu Picchu nie wydalaja na te atrakcje. Tak tez bylo z nami, dla pieciu turystow z Polski przeciez nie oplaca sie odkrecac kurka na calego! :(&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tutaj, jedna Peruwianka wynajela konia, zeby podjechac na nim pod sam wodospad. Specjalnie dla niej wyniesiono krzeslo, zeby jakos na tego konia wsiadla. Ledwie dala rade. Ostatecznie, to facet ja na niego wsadzil. W koncu spotkalismy cala jej&amp;nbsp; ekipe w drodze powrotnej z wodospadu, szla juz piechota a konie zostawili wszyscy na miejscu:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvtxUNpAmI/AAAAAAAADT4/7SK9NDTuG00/s1600/DSCN0190.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvtxUNpAmI/AAAAAAAADT4/7SK9NDTuG00/s400/DSCN0190.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Wodospad Gocta z daleka. Szlak podchodzi pod sam wodospad, na dno doliny, gdzie juz niestety nie ma mozliwosci zobaczenia gornej kaskady.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvt3CS0w7I/AAAAAAAADUA/s3SWCG51_Gk/s1600/DSCN0194.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvt3CS0w7I/AAAAAAAADUA/s3SWCG51_Gk/s400/DSCN0194.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvubS2n07I/AAAAAAAADUY/Q6-K620TWmY/s1600/DSCN0026.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvubS2n07I/AAAAAAAADUY/Q6-K620TWmY/s400/DSCN0026.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvuhtNnoeI/AAAAAAAADUg/Ghnurq8SyUk/s1600/DSCN0027.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvuhtNnoeI/AAAAAAAADUg/Ghnurq8SyUk/s400/DSCN0027.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvunjHTmWI/AAAAAAAADUo/CjRSkNjB3bQ/s1600/DSCN0033.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvunjHTmWI/AAAAAAAADUo/CjRSkNjB3bQ/s400/DSCN0033.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvutHukI2I/AAAAAAAADUw/w3Mmsz3Qf8U/s1600/DSCN0034.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvutHukI2I/AAAAAAAADUw/w3Mmsz3Qf8U/s400/DSCN0034.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvuyVVTfSI/AAAAAAAADU4/jeEpkjdcksg/s1600/DSCN0048.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvuyVVTfSI/AAAAAAAADU4/jeEpkjdcksg/s400/DSCN0048.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvu4obGa6I/AAAAAAAADVA/jDMUbeEMIQI/s1600/DSCN0049.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvu4obGa6I/AAAAAAAADVA/jDMUbeEMIQI/s400/DSCN0049.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to jest maszyna do wyciskania soku z trzciny cukrowej!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvu-U_vkzI/AAAAAAAADVI/8lDX2e2EDQw/s1600/DSCN0051.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvu-U_vkzI/AAAAAAAADVI/8lDX2e2EDQw/s400/DSCN0051.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tak wlasnie wyglada&amp;nbsp;glowne zajecie&amp;nbsp;Latynosow!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvvEZfDDQI/AAAAAAAADVQ/MXFiByp2Cqk/s1600/DSCN0052.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvvEZfDDQI/AAAAAAAADVQ/MXFiByp2Cqk/s400/DSCN0052.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvvJxWDhvI/AAAAAAAADVY/uc7msg-BGgo/s1600/DSCN0053.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvvJxWDhvI/AAAAAAAADVY/uc7msg-BGgo/s400/DSCN0053.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Syrena mieszkajaca na dole wodospadu,&amp;nbsp;w prawdzie&amp;nbsp;pozwolila nam pozyc jeszcze troche, ale ogolocila nas za kare, ze odwazylismy sie spojrzec na ten cud natury!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvuQnm4lmI/AAAAAAAADUI/OgSei1VfSGs/s1600/DSCN0019.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvuQnm4lmI/AAAAAAAADUI/OgSei1VfSGs/s400/DSCN0019.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvuWPXq1XI/AAAAAAAADUQ/4CT5a6f1LyM/s1600/DSCN0023.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvuWPXq1XI/AAAAAAAADUQ/4CT5a6f1LyM/s400/DSCN0023.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-8601339981303941646?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/8601339981303941646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/wodospad-gocta.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8601339981303941646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8601339981303941646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/wodospad-gocta.html' title='Wodospad Gocta!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvtxUNpAmI/AAAAAAAADT4/7SK9NDTuG00/s72-c/DSCN0190.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-4679604818804800593</id><published>2010-09-11T22:42:00.000+02:00</published><updated>2010-09-11T22:42:34.140+02:00</updated><title type='text'>Sarcofagos Karajia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z tymi sarkofagami w Karajia to lekka wyjebka. Zasuwac tam trzeba specjalnie po to, zeby je zobaczyc, bo polozone sa na totalnym zadupiu, daleko od wszystkiego. Potem wprawdzie, idzie sie niewiele, bo zaledwie dwadziesia minut w dol doliny, ale widzi sie tylko to, co macie na zdjeciu, czyli szesc wykutych rzezb, usadowionych wysoko na skale. Poza tym jakies inne, mniej atrakcyjne rzezby wkolo, ktore tez wsadzilem na dole, na zdjeciach. Bilet wejsiowy kosztuje trzy sole, co w tym przypadku bardzo dobrze kompiluje sie z atrakcyjnoscia tego miejsca. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zatrzymalismy sie na noc w hotelu, w miejscowosci Cohechan. Miejscowosc polozona jest na wysokosci 3250 m npm, ale nie jest jakos bardzo zimno. Hostelik prowadzila babka, ktora po prostu miala do wynajecia zaledwie dwa pokoje. Nastepnego dnia wstalismy rano i ruszylismy na podboj Karajia. Z uwagi na dosc znikoma atrakcyjnosc tego miejsca, dosc szybko sie ze wszystkim uwinelismy. Dlatego zaraz po jedenastej bylismy z powrotem. Zalatwilem nam transport do Luya, wiec pozostalo tylko odebrac z hotelu plecaki. Na miejscu okazalo sie, ze baba pojechala na targ, wlasnie do Luya i wszystko jest zamkniete na trzy spusty. Wlasnie takie jest podejscie miejscowych do interesu! Jak baba prowadzo hospedaje to powinna siedziec na dupie, albo zatrudniac kogos do tego siedzenia. Michal wyczail mozliwosc wlamania sie do domu do tylu. Trzeba bylo wybic szybe. Ja zagadywalem kierowce naszej taksowki, markujac co chwile kaszel a Michal wchodzil od tylu do domu.&amp;nbsp;Kolejne nasze wlamanie&amp;nbsp;w ciagu dwoch dni:) Nie bylo innego wyjscia, baba musi sie nauczyc jak prowadzic interes. Miala i tak szczescie, ze trafila na nas, bo grzecznie zostawilismy jej naleznosc&amp;nbsp;za nocleg na stole!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tutaj ziemia jest zbyt twarda, zeby obrabiac ja przy pomocy konia. Do pluga zaprzegane sa byki i to od razu dwa na raz!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvjnJKoBfI/AAAAAAAADTE/21WxNgj1_G0/s1600/DSCN0162.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvjnJKoBfI/AAAAAAAADTE/21WxNgj1_G0/s400/DSCN0162.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ponizej cuda z Karajia, ktore sa na wszystkich prospektach reklamujacych ten rejon!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvjs3lCydI/AAAAAAAADTM/XtqI7MbZ1f8/s1600/DSCN0166.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvjs3lCydI/AAAAAAAADTM/XtqI7MbZ1f8/s400/DSCN0166.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvj3H90P8I/AAAAAAAADTU/L6680RHmXd4/s1600/DSCN0168.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvj3H90P8I/AAAAAAAADTU/L6680RHmXd4/s400/DSCN0168.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvj7kzIT-I/AAAAAAAADTc/teAS7Ds-3tQ/s1600/DSCN0179.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvj7kzIT-I/AAAAAAAADTc/teAS7Ds-3tQ/s400/DSCN0179.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvkBoFD1VI/AAAAAAAADTk/Mr11t8aMWfo/s1600/DSCN0188.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvkBoFD1VI/AAAAAAAADTk/Mr11t8aMWfo/s400/DSCN0188.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to dwie papugi w swoim naturalnym srodowisku!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvkYhDs07I/AAAAAAAADTs/maN1x1Q8taY/s1600/DSCN0185.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvkYhDs07I/AAAAAAAADTs/maN1x1Q8taY/s400/DSCN0185.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-4679604818804800593?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/4679604818804800593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/sarcofagos-karajia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4679604818804800593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4679604818804800593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/sarcofagos-karajia.html' title='Sarcofagos Karajia'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIvjnJKoBfI/AAAAAAAADTE/21WxNgj1_G0/s72-c/DSCN0162.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6972483544410362352</id><published>2010-09-11T01:56:00.000+02:00</published><updated>2010-09-11T01:56:47.078+02:00</updated><title type='text'>Gran Vilaya i dolina Belen!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nastepnego dnia Lukasz z Szefem postanawiaja jechac prosto do Chachapoyas. Ja z chlopakami wynajmujemy kolejnego mulnika i przedzieramy sie dalej. Tym razem przewodnik ma wskazac droge do jednych z najladniejszych ruin kompleksu Gran Vilaya. Okazuje sie, ze skrecamy duzo wczesniej, niz sami zrobilismy to wczoraj. Na zupelnie inne wzgorze, wiec miejscowi kolejny raz wykazali sie kompletna indolencja w temacie topografii wlasnego terenu. Tym razem byly to w glownej mierze dzieci, wiec mozna im wybaczyc. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tutaj droga jest szeroka i normalna, choc znowu pnie sie ostro do gory. Do tego, jestesmy juz przyzwyczajeni. Teraz chociaz wierze w to, ze turysci tutaj docieraja. Ide na przedzie, natrafiam na niewysoki murek, charakterystyczny dla ruin. Slysze, jak z daleka wola mnie Michal i krzyczy, ze minalem miasto. Okazalo sie, ze miasto jest kompletnie zarosniete dzungla. Jest zaraz przy szerokiej sciezce. Mimo tego, jego pierwsza czesc mozna minac niezauwazajac niczego. Miasto jest pokaznych rozmiarow. Dzungla jest wspaniala. Generalnie mamy juz dosc ruin, a te chcielismy zobaczyc dla samej zasady, ale naprawde nas zachwycily. Szczegolnie poprzez ta dzungle, ktora wrasta w ruiny, stojace tutaj od setek lat. Cos takiego jak w Angkor Wat, tylko oczywiscie na mniejsza skale. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nasz przewodnik mowi, ze dalej bedzie jeszcze troche pod gore i potem w dol. Te troche, okazalo sie byc 45 minutami ostrego zapinania. Bylo warto, bo zaraz potem, naszym oczom ukazala sie dolina Belen. Przepiekne miejsce. Wielka rownina, pokryta zielonym dywanem, ktory wydaje sie nie miec konca. Doline przecina, wijaca sie niezliczonymi meandrami rzeka. Klimatu dopelniaja pasace sie konie, ktore wydaja sie byc szczesliwe i nasycone wolnoscia, na ktora ta przestrzen im pozwala.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nasz przewodnik zakontraktowany byl do pierwszego Hospedaje, jakie jest w dolinie. Szybko okazalo sie, ze to jedyne schronienie jakie tutaj jest. Trzy lata temu zostala wybudowana tutaj droga, wiec mozna dojechac samochodem. Martwi mnie jednak to, ze widze przed soba bardzo daleko wijaca sie nic drogi, a nie widze nawet jednego samochodu. Na domiar zlego nie ma rowniez gospodarzy domostwa, ktore ma stanowic nasza przystan, jak twierdzi nasz przewodnik, przynajmniej do dnia nastepnego. Wtedy na pewno bedzie transport dalej - mowi. No nic, zostaje nam tylko czekac! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeskakujemy przez plot. Przenosimy plecaki i rozkladamy sie na mini tarasie przed wejsciem do chaty. Dom jest zamkniety. Po jakims czasie (powiedzmy dwoch godzinach czekania), Michal odkrywa, ze klodke od kuchni z latwoscia mozna otworzyc. Jeszcze chwile sie zastanawiamy, ale glod zaglada nam do gardel, wiec decyduje, ze trzeba wejsc, napalic w piecu i przygotowac cos do jedzenia. Piec jest taki, jakich juz setki tutaj widzielismy, ale jeszcze ani razu nie mielismy okazji w nim rozpalac i samodzielnie na nim gotowac. Najpierw zrobilismy gorace kubki, ktore mial ze soba Michal. Co ciekawe, kubki byly polskie, zakupione przez Michala w Londynie, a zjedzone w Peru Potem zrobilismy sobie kawe, ale w zaladkach ciagle burczalo. Siegnelismy po ziemniaki gospodarza i wsadzilismy je do pieca. Zdazylismy zjesc tylko po jednym, bo po prawie pieciu godzinach czekania, przyjechal na motorze gospodarz. Bardziej sprawial wrazenie wystraszonego nasza obecnoscia, niz obrazonego za wtargniecie do posiadlosci. Zbieg okolicznosci byl taki, ze chile potem, przejezdzal droga samochod, pierwszy od pieciu godzin. Podbiegam i pytam sie, czy gosc nas zabierze. Okazuje sie, ze jedzie do Chachapoyas, gdzie sa juz nasze chlopaki. My tak daleko jeszcze nie jedziemy, nie mniej jednak zabieramy sie z nim. Wolam jeszcze do kuchni gospodarza, pokazuje ziemniaki w popielniku i wkladam mu 10 soli do lapy. Od razu pojawia sie usmiech na jego twarzy. Zegnamy sie w pospiechu, ale bardzo serdecznie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kierowca wysadza nas wczesniej, niz sie umawialismy, poniewaz okazalo sie, ze do nastepnego punktu programu, czyli Karajia, bedzie stad po prostu blizej! Hotel, zakupy, piwo, kolacja, jeszcze do poduszki bajka Grishama i tak konczy sie ten udany dzien! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Gamon wklada nasze plecaki na konia (dlaczego gamon, zobaczycie na dole)!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq-uuWuI4I/AAAAAAAADR4/A7W9ZZUoXmI/s1600/DSCN0091.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq-uuWuI4I/AAAAAAAADR4/A7W9ZZUoXmI/s400/DSCN0091.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Widoki z trasy!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq8QLCxFUI/AAAAAAAADRA/Jnwfx87wF7U/s1600/DSCN0099.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq8QLCxFUI/AAAAAAAADRA/Jnwfx87wF7U/s400/DSCN0099.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq8ijqjyMI/AAAAAAAADRI/aGl1IM19pOo/s1600/DSCN0104.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq8ijqjyMI/AAAAAAAADRI/aGl1IM19pOo/s400/DSCN0104.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ruiny Gran Vilaya!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq860BrsnI/AAAAAAAADRQ/Hc7GFvMCMBk/s1600/DSCN0110.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq860BrsnI/AAAAAAAADRQ/Hc7GFvMCMBk/s400/DSCN0110.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq9T-pZ9LI/AAAAAAAADRY/ESf2trFnhio/s1600/DSCN0112.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq9T-pZ9LI/AAAAAAAADRY/ESf2trFnhio/s400/DSCN0112.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq9rdswfxI/AAAAAAAADRg/_QhP4_qsAfQ/s1600/DSCN0114.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq9rdswfxI/AAAAAAAADRg/_QhP4_qsAfQ/s400/DSCN0114.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dzungla porasta wszystko i wdziera sie wszedzie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq-Y29fiVI/AAAAAAAADRw/mms9TrcuH5k/s1600/DSCN0127.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq-Y29fiVI/AAAAAAAADRw/mms9TrcuH5k/s400/DSCN0127.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq-By6WdaI/AAAAAAAADRo/6ImTIspadE4/s1600/DSCN0125.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq-By6WdaI/AAAAAAAADRo/6ImTIspadE4/s400/DSCN0125.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dolina Belen!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq_V3hpQ2I/AAAAAAAADSI/txW4iZHV9Xc/s1600/DSCN0139.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq_V3hpQ2I/AAAAAAAADSI/txW4iZHV9Xc/s400/DSCN0139.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq_B6yK9AI/AAAAAAAADSA/kNYwuBFLEvw/s1600/DSCN0138.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq_B6yK9AI/AAAAAAAADSA/kNYwuBFLEvw/s400/DSCN0138.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq_pnJXXxI/AAAAAAAADSQ/SA5KnSPz3Zo/s1600/DSCN0147.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq_pnJXXxI/AAAAAAAADSQ/SA5KnSPz3Zo/s400/DSCN0147.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A takiej rany doznal nasz kon od rekojesci mojej maczety, poniewaz gamon przewodnik nie potrafil dobrze zabezpieczyc bagazu na jego grzbiecie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrAATz_zYI/AAAAAAAADSY/Tdidu9KiHWQ/s1600/DSCN0149.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrAATz_zYI/AAAAAAAADSY/Tdidu9KiHWQ/s400/DSCN0149.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrAWV7zWfI/AAAAAAAADSg/1bxFMmEjjCU/s1600/DSCN0151.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrAWV7zWfI/AAAAAAAADSg/1bxFMmEjjCU/s400/DSCN0151.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrAsjzTAJI/AAAAAAAADSo/TNSk43QAraQ/s1600/DSCN0152.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrAsjzTAJI/AAAAAAAADSo/TNSk43QAraQ/s400/DSCN0152.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to piec, dzieki ktoremu moglismy, choc w drobnym zakresie, zaspokoic swoj apetyt.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrBD52BtuI/AAAAAAAADSw/IdNKdj_-6Q4/s1600/DSCN0154.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrBD52BtuI/AAAAAAAADSw/IdNKdj_-6Q4/s400/DSCN0154.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrBabCuheI/AAAAAAAADS4/DiYG1TvmwX8/s1600/DSCN0156.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIrBabCuheI/AAAAAAAADS4/DiYG1TvmwX8/s400/DSCN0156.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6972483544410362352?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6972483544410362352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/gran-vilaya-i-dolina-belen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6972483544410362352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6972483544410362352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/gran-vilaya-i-dolina-belen.html' title='Gran Vilaya i dolina Belen!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq-uuWuI4I/AAAAAAAADR4/A7W9ZZUoXmI/s72-c/DSCN0091.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-7831325390826411483</id><published>2010-09-11T01:07:00.000+02:00</published><updated>2010-09-11T01:07:26.066+02:00</updated><title type='text'>Dalszy ciag przygody!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem nie mielismy tyle szczescia co zwykle, bo kompletnie zwalila sie pogoda. Bylo tak kiepsko i bylismy tak zmeczeni, ze w okolicach naszego odkrycia postanowilismy zostac jeden dzien dluzej. Wynudzilismy sie jak mopsy, ale nieco zregenerowalismy sily. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nastepnego dnia, czekal nas znowu ciezki marsz przez gory. Tym razem wzielismy przewodnika wraz z koniem, zeby nie bylo nam az tak ciezko. Szlak niestety byl kompletnie rozmokniety, wiec szczegolnie ze zlazeniem bylo sporo klopotow. Co ciekawe, znowu wyruszyly z nami psiaki. Tym razem, duzy albo nie zauwazyl naszego wyjscia, albo dostal tak w kosc dwa dni wczesniej, ze postanowil zostac. Ruszyl mniejszy ze swoim drugim kumplem. Sadzilem, ze szybko sie wycofaja, ale te dwa dzielne psiaki szly z nami do konca. W nagrode zamowilismy im krolewski posilek na miejscu. Tak sie do nas przywiazaly, ze kolejnego dnia znowu wyruszyly ze mna, Michalem i Wojtkiem na poszukiwanie ruin Gran Vilaya. Trzeciego dnia zdecydowalem, ze trzeba je zamknac w pokoju, bo jak dalej z nami pojda, to zostana w ciemnej dupie. Potem, do samochodu ich z soba nie zabierzemy. Mam nadzieje, ze psiaki jakos odnajda droge powrotna do domu, choc nie jest ona latwa. Chlopaki sadza, ze wroca z innymi turystami, jak beda robili nasza trase w przeciwnym kierunku. Niestety ta trasa nie jest zbyt popularna, wiec kilka dni moze im zejsc na czekaniu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lukasz niestety sie pochorowal. Zlamalo go powazne przeziebienie, wiec zdecydowal sie odpuscic dalsza czesc trasy. Szef jak zwykle zainteresowany jest tylko powaznymi rzeczami, wiec na ogladanie kolejnych kup kamieni nie mial ochoty. Z Wojtkiem i Michalem wyruszylem na poszukiwanie ruin. Trasa miala byc prosta i wedle wskazowek miejscowych tez niedluga. Niestety, od poczatku bladzilismy strasznie. W dzungli, czy w gorach, sciezki rozdwajaja sie niemal co chwila, wiec trudno wybrac, ktora jest wlasciwa. Najgorsze jest to, ze nie za bardzo jest kogo zapytac o droge. Domy sa rozsiane niezwykle rzadko, a jak juz sie na jakis trafi, to okazuja sie pusty, bo domownicy sa zwykle na polu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W jednej chacie zastalem wreszcie male dzieci. Swoim ubogim hiszpanskim zaczalem wypytywac o ruiny. Okazalo sie, ze znacznie przeszlismy sciezke, w ktora nalezalo skrecic. Wszyscy bylismy zdegustowani tym, ze musimy sie cofac. Potem okazalo sie, ze dziewczynka w nastepnej chacie wskazala nam poprawnie trase i powiedziala, ze jest prosta, bo wystarczy isc caly czas do gory. Pniemy sie dzielnie w gore. Pogoda jest przesliczna, choc slonce dzis nie jest naszym sprzymierzencem. Troche wzialem za malo wody ze soba, bo liczylem, ze nie zajmie to tyle czasu. Idzie mi sie znakomicie, chyba juz nabralem kondycji od tych ciaglych marszow. Ruin nie widac, sciezka robi sie coraz bardziej stroma. Dochodzimy do polany, na ktorej sciezka kompletnie sie urywa. Nie ma rady, postanawiamy zawracac. Po drodze okazuje sie, ze mijamy dwie sciezki skrecajace w dol, w lewa strone. Nie mamy juz ochoty dalej bladzic. Schodzimy do domostwa na dole, gdzie spotykamy kolejna dziewczynke. Znowu sie pytam o droge, a ta mowi, ze wlasnie powinnismy skrecic w lewo, w ta sciezke, ktora mijalismy. Chlopaki nie daja jej wiary. Nie maja juz ochoty dalej chodzic. Twierdza, ze bez przewodnika nie ma szans. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja jakos nie moge sie pogodzic z calkowita porazka dnia dzisiejszego i postanawiam szukac samemu. Zawracam rzeskim tempem do widzianego wczesniej zakretu. Skrecam we wskazana sciezke i tutaj zaczyna sie droga przez meke. Dzungla zarasta sciezke, ktora caly czas pnie sie ostro pod gore. Zaluje bardzo, ze nie mam ze soba maczety. Jestem jednak tak zmotywowany, ze nic nie jest w stanie mnie zatrzymac. Jak szalony przeciskam sie przez chaszcze. Dzungla jest niezwyciezona i zadaje mi coraz to nowsze rany. Wreszcie osuwa sie pode mna zbocze i w jednej chwili wisze z jedna noga nad przepascia. To tylko powoduje u mnie atak furii. Czuje sie, jak na jakis zawodach. Z jeszcze wieksza zawzietoscia gonie do gory. Zaczynam miec obawy, czy odnajde droge powrotna w takim gaszczu, ale stwierdzam, ze najwyzej pozniej bede sie tym martwil. Coraz czesciej mysle o tym, ze to duchy Chachapoyas bronia dostepu do swojej tajemnicy. Nie moge uwierzyc, ze jacys turysci chodza ta sciezyna. Caly czas mysle o dziewczynce i poprzednich dzieciakach, ktorych relacje mniej wiecej sie zgadzaly i ze to musi byc gdzies tutaj. Kilka razy gubie sciezke, ide troche potokiem w gore. Znowu odnajduje jakas sciezyne w dzungli. Zeslizguje sie ze zbocza drugi raz. Wreszcie siadam, jem batona, chwile odpoczywajac. Strasznie chce mi sie pic, ale wody mam tak malo, ze nie moge jej na razie tknac. W koncu orientuje sie, ze zatoczylem pentle. Takie ucho igielne pod samym szczytem. Jeszcze probuje szukac innej drogi, ale wszedzie jest nieprzetarta dzungla. Musze sie wreszcie poddac. Niebawem zrobi sie ciemno i wtedy bedzie naprawde zle. Postanawiam schodzic. Przy schodzeniu nieco bladzilem ale udalo mi sie zejsc do drogi. Okazalo sie, ze chlopaki mieli nosa. Bez przewodnika nie da rady. Porazka, ale nie bez przygody. Kompletnie padniety wracam do swoich towarzyszy!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miejscowa kobieta!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq3RfMovCI/AAAAAAAADQ0/xtC2a-knzwY/s1600/DSCN0044.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq3RfMovCI/AAAAAAAADQ0/xtC2a-knzwY/s400/DSCN0044.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na trasie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq1Rxe-u2I/AAAAAAAADQE/Y1wMayW_KOs/s1600/DSCN0053.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq1Rxe-u2I/AAAAAAAADQE/Y1wMayW_KOs/s400/DSCN0053.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Odpoczynek na przeleczy, teraz ma byc tylko w dol:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq059djGQI/AAAAAAAADP8/AL378fV5s-c/s1600/DSCN0047.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq059djGQI/AAAAAAAADP8/AL378fV5s-c/s400/DSCN0047.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nasz karawana, dzielne psy zasuwaja zaraz za mulnikiem!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq1rBrKDEI/AAAAAAAADQM/lC_MTZgb0FI/s1600/DSCN0059.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq1rBrKDEI/AAAAAAAADQM/lC_MTZgb0FI/s400/DSCN0059.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Chachapoyas, czyli ludzie chmur!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq1_0vLP2I/AAAAAAAADQU/X6oLOdl6UYU/s1600/DSCN0067.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq1_0vLP2I/AAAAAAAADQU/X6oLOdl6UYU/s400/DSCN0067.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na miejscu dopadl mnie pieszczoch bokser, ktory byl chyba jeszcze wiekszym maniakiem drapania ode mnie:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq2SWDuwnI/AAAAAAAADQc/YwK72DiBHyU/s1600/DSCN0078.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq2SWDuwnI/AAAAAAAADQc/YwK72DiBHyU/s400/DSCN0078.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tak wygladal nasz pupil po skonczeniu trasy!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq2ng82YtI/AAAAAAAADQk/NXIfsqC7Hds/s1600/DSCN0080.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq2ng82YtI/AAAAAAAADQk/NXIfsqC7Hds/s400/DSCN0080.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jedna z chat, w ktorej nie sposob w dzien zastac gospodarzy!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq29eAn6qI/AAAAAAAADQs/58RGDGjquBI/s1600/DSCN0081.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq29eAn6qI/AAAAAAAADQs/58RGDGjquBI/s400/DSCN0081.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-7831325390826411483?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/7831325390826411483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/dalszy-ciag-przygody.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7831325390826411483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7831325390826411483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/dalszy-ciag-przygody.html' title='Dalszy ciag przygody!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIq3RfMovCI/AAAAAAAADQ0/xtC2a-knzwY/s72-c/DSCN0044.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6740381583937267881</id><published>2010-09-10T01:43:00.002+02:00</published><updated>2010-09-10T02:28:29.394+02:00</updated><title type='text'>Zaginione miasto – odkrycie!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyszedl czas na jeden z najwazniejszych punktow naszego programu, czyli dotarcie do miasta, ktore caly czas czeka na swoich odkrywcow. Specjalnie nie podaje dokladnej jego lokalizacji, w nadziei, ze kiedys bedzie kojarzone z naszymi nazwiskami. Chociaz do tego, jeszcze daleka droga. Na istnienie tego miasta natrafil Lukasz, kiedy podrozowal po tych rejonach ze swoja dziewczyna. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Udalismy sie do miejscowosci lezacej w jego poblizu. Tam wzielismy hotel i byczylismy sie do konca dnia, w celu zregenerowania sil. Nastepnego dnia o szostej pobudka i w droge. Idziemy do goscia, ktory piec lat wczesniej udzielil Lukaszowi informacji o istniejacym miescie. Okazalo sie, ze gosc caly czas mieszka tam gdzie mieszkal, ze swoja o dwadziescia lat mlodsza zona. Taka roznica wieku miedzy malzonkami jest w Peru niezwykle rzadka. Niemniej jednak, nie widac jej po naszych gospodarzach. Facet trzyma sie swietnie, choc ma 41 lat. Od wizyty Lukasza, ich rodzina sie powiekszyla i maja teraz synka. Ich oryginalnosc mozna rozpoznac nie tylko po istniejacej roznicy wieku, ale rowniez po obejsciu domu, ktore wyroznia sie niezwyklym ladem i porzadkiem. Wszystko ma swoje miejsce, jest bardzo dokladnie przemyslane. Po prostu wzorowo prowadzone gospodarstwo. Polozone jest na wzgorzu, w oddaleniu od drogi, z pieknym widokiem na gory. Mezczyzna odrazu poznaje Lukasza i w jednym z pierwszych zdan pyta o dziewczyne, ktora byla tutaj z nim piec lat temu. Smiejemy sie z chlopakami, ze pewnie wpadla mu w oko, skoro tak sie o nia wypytuje. Zona naszego gospodarza jest niezwyklej urody kobieta, co nie jest czeste, jezeli chodzi o Peru. Niestety, podejscie gospodarza do miasta ukrytego w dzungli, przez ostatnich piec lat, radykalnie sie zmienilo. Nie wiedziec czemu, gospodarz nabiera wody w usta. Po glebokim zastanowieniu i konsultacji z zona, mowi, ze mozemy tam isc, ale sami, bo jego boli brzuch. Oczywiscie nie o brzuch tutaj chodzi. Wiemy, ze nie chce wskazac drogi. W ogole wlasciciel hotelu, w ktorym sie zatrzymalismy tez dziwnie na nas patrzyl i bardzo wypytywal gdzie sie wybieramy. Mowi, ze ta miejscowosc lezy poza turystycznym szlakiem i nic ciekawego tutaj nie ma. Odpowidamy, ze idziemy odwiedzic starego znajomego. Ta informacja nie zaspakaja jego ciekawosci i dopytuje dalej. Udzielamy wymijajacych odpowiedzi i na tym sie konczy. Teraz widzimy, ze cos w tym musi byc, skoro koles, ktory kojarzy Lukasza, podchodzi z taka niechecia do tematu. No nic, konsumujemy pyszne sniadanie, przygotowane przez jego zone i udajemy sie w droge. Jest nas czterech. Szef tym razem odpuscil, twierdzac, ze sami mozemy sie bawic w odkrywanie zaginionych miast, a on tymczasem poczeka w hotelu. A jak znajdziemy jakies zlote toporki, to zebysmy koniecznie przyniesli tez ze dwa dla niego;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Oto nasi gospodarze!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlyfCghBQI/AAAAAAAADOY/OsCsvYXkkwg/s1600/DSCN0193.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlyfCghBQI/AAAAAAAADOY/OsCsvYXkkwg/s400/DSCN0193.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Trasa do naszego miasta biegnie ostro pod gore, a potem wchodzi do dzungli. Tutaj nie ma sciezki, trzeba walczyc o kazdy metr. Na zmiane torujemy maczeta droge na przedzie. Nie jest latwo, ale przeciez nikt nie mowil, ze bedzie latwo. Po drodze gubimy gdzies Michala, ktory postanowil poszukac latwiejszej trasy. Na gorze okazalo sie, ze jej nie znalazl i na szczescie, podczas odpoczynku, uslyszelismy jego wolania. Konsumujemy krowki z Polski, ktore Lukasz, przez ponad dwia miesiace, taszczyl ciagle ze soba w plecaku. Ruszamy dalej. Teraz jest juz nieco latwiej. Pniemy sie coraz bardziej w gore i w gore, az wreszcie dochodzimy do pierwszych zabudowan wioski. Nie robia one jakiegos nadzwyczajnego wrazenia. Najgorsze jest to, ze cale, porosniete sa gesta dzungla. Michala to zniecheca. Chyba spodziewal sie czegos innego, moze np. kwiatow, stojacych w osmiowiecznych wazach. W kazdym badz razie postanawia zawracac. My rozpoczynamy penetracje. Postanawiamy przebijac sie dalej, bo ta wioska nie jest naszym glownym celem. Zapuszczamy sie w dzungle i staramy trzymac grani. Co parenascie metrow natrafiamy na pozostalosci zabudowan. Po pewnym czasie, orientujemy sie, ze to nie sa ruiny wioski, tylko miasta i to calkiem pokaznych rozmiarow. Zaczynami grzebac w ziemi, jako, ze teren jest kompletnie nieruszony. Juz po paru minutach kazdy z nas wygrzebuje kawalki ceramiki, ktora liczy sobie 700, 800 a moze nawet wiecej lat. Cos niesamowitego. Nie dajemy sie jednak ogarnac goraczce poszukiwaczy skarbow i postanawiamy piac sie wyzej i wyzej, zeby spenetrowac jak najwiecej tego terenu i dotrzec do Fortecy, o ktorej piec lat wczesniej wspominala zona gospodarza. Co krok odnajdujemy bardziej pokazne fragmenty murow, lub pozostalosci po domach. Wreszcie dochodzimy do konca dzungli. Stad mozna isc w gore, badz trawersowac zbocze. Sciezki zadnej nie ma. Postanawiamy piac sie do gory. Nie jest latwo, bo zbocze jest dosyc strome. Porosniete jest dosc duzymi kepami traw, ktore daja nam oparcie pod nogi. Caly czas idzie z nami pies z hotelu, ktory wyszedl ze swoim kumplem wraz z nami o szostej rano. Jego kumpel byl znacznie od niego mniejszy, wiec przed wejsciem do dzungli zawrocil. Nasza psina jest bardzo dzielna. Czasem musielismy go przenosci przez przeszkody, z ktorymi nie dawal sobie rady. Ale co zrobic, jak sie widzi psa, tak spragnionego akcji i przygody. Pies idzie z nami pod gore, ale jest juz zupelnie padniety. Za kazdym razem, kiedy tylko ma okazje, kladzie sie na trawie i ciezko oddycha. Nie spuszcza nas z oczu, jak tylko sie oddalamy na wiecej niz 6 metrow, to wartko rusza za nami. Wszyscy go bardzo polubilismy, niezwykla psina. Konczy nam sie czas, pozostalo tylko trzy godziny do zmroku. Z prawej strony widzimy, jak dosc szybko ida prosto na nas burzowe chmury, a nasze plaszcze przeciwdeszczowe zostawilismy na dole. Wojtek za wszelka cene chce osiagnac wierzcholek. Postanawiamy z Lukaszem na niego zaczekac, choc chcemy juz zawracac. Wojtek wraca za jakies 15 minut. Mowi, ze nie widzial na gorze zadnej Fortecy. Zaczyna padac, trzeba jak najszybciej wiac ze zbocza. Decydujemy sie nie wracac tym samym szlakiem, tylko prosto walic na dol, w kierunku chalupy naszego gospodarza. Wydaje sie to byc doskonalym rozwiazaniem, do momentu, w ktorym wchodzimy do dzungli. Tutaj tempo naszego zejscia radykalnie spada. Dzungla jest bardzo gesta. Szlak trzeba torowac od nowa. Juz sam nie wiem, czy nie byloby szybciej wracac wczesniej utorowanym szlakiem. Jednak jest przygoda, poznajemy nowe tereny, wiec nie jest zle. Od sniadania nic jedlismy, poza krowkami. Noc sie zbliza a my jestesmy w ciemnej dupie. Ewentualny nocleg bez sprzetu nie bedzie przyjemny, choc na pewno przezyjemy. Nie tracimy rezonu i ciagle schodzimy na dol. Nie jest to takie proste, poniewaz czasem stajemy wprost nad urwiskiem, wiec musimy trawersowac zbocze, w poszukiwaniu alternatynego zejscia. Na szczescie nie jest tutaj az tak goraco i wilgotno, jak w prawdziwej dzungli. Nie ma tez tak wielu insektow. Rece az po lokcie kluja mnie od ran, zadanych przez rozne, kolczaste rosliny. Dzungla nie chce sie skonczyc. Wiele razy, wydaje mi sie, ze widze przeswit polany, ktora okazuje sie byc tylko nizej porosnietym poszyciem dzungli. Deszcz caly czas pada, ale nie jest jakos bardzo uciazliwy. Wreszcie natrafiamy na sciezke. Optymistycznie stwierdzam, ze ta sciezka wyprowadzi nas na lake. Wojtek sie smieje z mojego optymizmu. Moja ocena jest trafiona, bo sciezka najpierw wyprowadza nas na pasaca sie w dzungli krowe, a potem wreszcie na upragniona lake. Jest juz prawie ciemno jak dochodzimy do naszego gospodarza. Ten jest w domu tylko z synem. Zone, pewnie zapobiegawczo;), wyslal do innego miasta. Jemy przygoptowany przez niego posilek (jakas papka z dyni – jem cos takiego pierwszy raz w zyciu) i ruszamy do naszego hotelu. Na miejsce dochodzimy juz w nocy. Chlopaki juz mysleli, ze postanowilismy przenocowac w ruinach. Mowia, ze przez caly dzien, rozni ludzie, z wielka ciekawoscia wypytywali sie, gdzie jestesmy. Jeszcze dobijamy sie do sklepu, ktory chcemy, zeby otworzyli tylko dla nas i zaczynamy delektowac sie tym, co widzielismy jeszcze pare godzin temu. Nie udalo sie dotrzec do Fortecy. Jest zatem jeszcze jedno miejsce, ktore czeka na swoich odkrywcow. To, co zastalismy na gorze, bedzie musialo na razie nam wystarczyc!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zaczelo sie wszystko od pysznego sniadanka! To duze na talerzu, to ogromna gotowana fasolo. Smakiem przypomina nieco nasz bob.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlzDwGWvoI/AAAAAAAADOg/CdY11ju-rWs/s1600/DSCN0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlzDwGWvoI/AAAAAAAADOg/CdY11ju-rWs/s400/DSCN0003.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlzky_GZ9I/AAAAAAAADOo/sp7nN4oZKXY/s1600/DSCN0005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlzky_GZ9I/AAAAAAAADOo/sp7nN4oZKXY/s400/DSCN0005.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to nasze dzielne psiaki. Mniejszy tym razem sie wycofal, ale potem towarzyszyl nam przez cale dwa dni, ale juz w zupelnie innej wycieczce!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl0InLchQI/AAAAAAAADOw/-G8_DTb_GOc/s1600/DSCN0009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl0InLchQI/AAAAAAAADOw/-G8_DTb_GOc/s400/DSCN0009.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Wreszcie jestesmy przy ruinach, rozpoznalismy miejsce, po pozostalosciach po&amp;nbsp;kamiennym murze, ktory okalal cale miasto!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl0wlPrclI/AAAAAAAADO4/IqtQ44wb9X4/s1600/DSCN0016.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl0wlPrclI/AAAAAAAADO4/IqtQ44wb9X4/s400/DSCN0016.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szczatki ceramiki, ktora w doslownie kilka minut udalo nam sie wygrzebac!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl1YEi8ruI/AAAAAAAADPA/Ui2v-g4k0qk/s1600/DSCN0017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl1YEi8ruI/AAAAAAAADPA/Ui2v-g4k0qk/s400/DSCN0017.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Sesja do gazet! ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl1_TCiuSI/AAAAAAAADPI/rWqKnzfWYV4/s1600/DSCN0021.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl1_TCiuSI/AAAAAAAADPI/rWqKnzfWYV4/s400/DSCN0021.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl2ppgi38I/AAAAAAAADPQ/d0DI5icIBTQ/s1600/DSCN0024.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl2ppgi38I/AAAAAAAADPQ/d0DI5icIBTQ/s400/DSCN0024.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl3OVJ_RlI/AAAAAAAADPY/E5IJClW0bl4/s1600/DSCN0026.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl3OVJ_RlI/AAAAAAAADPY/E5IJClW0bl4/s400/DSCN0026.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Widok z naszego miasta!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl3vf3BIbI/AAAAAAAADPg/v51v4_87-q0/s1600/DSCN0028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl3vf3BIbI/AAAAAAAADPg/v51v4_87-q0/s400/DSCN0028.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tutaj czekamy na Wojtka, ktory uparl sie na wejscie na sam szczyt!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl4Z64GcNI/AAAAAAAADPo/iEqOCoEWnb0/s1600/DSCN0038.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl4Z64GcNI/AAAAAAAADPo/iEqOCoEWnb0/s400/DSCN0038.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A taka marke wodki tutaj sie sprzedaje. Co ciekawe, nie widzielismy jej nigdzie indziej!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl48lZBycI/AAAAAAAADPw/ANhzPNbWbDw/s1600/DSCN0040.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIl48lZBycI/AAAAAAAADPw/ANhzPNbWbDw/s400/DSCN0040.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6740381583937267881?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6740381583937267881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/zaginione-miasto-odkrycie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6740381583937267881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6740381583937267881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/zaginione-miasto-odkrycie.html' title='Zaginione miasto – odkrycie!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlyfCghBQI/AAAAAAAADOY/OsCsvYXkkwg/s72-c/DSCN0193.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6717363731336230433</id><published>2010-09-09T23:44:00.002+02:00</published><updated>2010-09-10T01:34:44.496+02:00</updated><title type='text'>Yerbabuena</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Noc spedzilismy w Yierbabuena, czyli miejscowosci, w ktorej nocowal Lukasz piec lat temu. Wtedy mial nosa, bo widzac standard hotelu, postanowil rozbic w pokoju namiot. Okazalo sie to swietnym rozwiazaniem, poniewaz w nocy, z dachu hotelu, na namiot skakaly szczury. Z wielkim zawzieciem chcialy sie dostac do srodka. Teraz miejscowosc sie nieco rozwinela i na szczescie w tym hotelu, w ktorym spalismy, szczurow nie bylo. Nie oznacza to jednak, ze jest to jakis turystyczny kurort. Bynajmniej, hoteliki sa tylko dwa. Przez srodek miasteczka przebiega szeroka droga. Droga jest zwyczajna, nie jest pokryta nawet szutrem, pelna dolow i kaluz. Wszystkie domy sa wzdluz niej rozsiane. Miasteczko zyje swoim jednostajnym, monotonnym tempem. Ludzie siedza albo stoja przy swoich chatach, zastanawiajac sie co by sobie znalezc do roboty. Tyle tylko, ze na zastanawianiu sie to wszystko konczy. Nie sprawiaja wrazenia ludzi bardzo zapracowanych. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nastepnego dnia lapiemy taksowke do Nogalchuco. Chcemy jechac do Tingo, zeby stamtad rozpoczac nasza marszrute do Kuelap. Taksowkarz to odradza. Mowi, ze stad jest znacznie blizej do Kuelap. Pogoda jest paskudna, caly czas pada. Szybko podchwytujemy jego sugestie i w dalsza droge wyruszamy wlasnie stad. Wynajmujemy miejscowego przewodnika, domyslajac sie, ze szlak nie jest oznaczony. Dopiero potem ma sie okazac, jak dobra byla to decyzja. Niestety, nie wszystkie decyzje byly tak dobre. Na miejscu okazalo sie, ze taksowkarz nas po prostu wyjebal po calosci, bo z Nogalchuco do Kuelap jest co najmniej dwie godziny dalej, niz z Tingo. Po prostu za ta sama cene postanowil sobie skrucic czas przejazdu. Zawsze tutaj trzeba uwazac na tych drani, wykorzystaja praktycznie kazda okazje, zeby zarobic pare soli. Choc w porownaniu z Azja musze przyznac, ze maja tutaj niezwykle uczciwych sprzedawcow. Nie przypominam sobie zadnej sytuacji w sklepie, ze chciano mnie oszukac co do ceny, kupowanego przeze mnie towaru. Co na Bliskim Wschodzie jest powszechne, a i na Dalekim Wschodzie zdarza sie dosc czesto.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szlak do Kuelap w deszczu, z ciezkimi plecakami, nie nalezy do przyjemnosci. Dosc czesto sie zatrzymywalismy po drodze. A w koncowce trasy, to juz czesciej, niz bysmy tego chcieli. Twierdza, pod koniec drogi, byla widoczna z daleka, ale przyblizala sie do nas, w bardzo wolnym tempie. Plecak, z godziny na godzine, jakby przybieral na ciezarze. Po wielogodzinnej wedrowce, wreszcie udalo sie nam dotrzec. Na miejscu okazalo sie, ze bilety wstepu przez piec lat podrozaly o okolo 150%, bo teraz kosztuja 12 soli od osoby. Do Machu Picchu jeszcze i tak im wiele brakuje! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kuelap bylo stolica panstawa Chachapoyas, tutaj mieszkal wladca. Mial piekny widok na otaczajace gory. Nie taki jak z Choqueqirao (do niego jeszcze duzo brakuje), choc tez bardzo ladny. Miasto jest imponujacych rozmiarow. Jego swietnosc przypadala na XI wiek, wiec niewiele z niego zostalo. Peruwianczycy postanowili tutaj zrobic drugie Machu Picchu i z niezwyklym zapalem odbudowuja ruiny pozostalych po Chachapoyas domow. Niestety, efekty ich pracy musze ocenic bardzo negatywnie. Na pierwszy rzut oka mozna ocenic, co jest oryginalne, a co jest odbudowane. Nie znam sie na tym i nie wiem, czy jest to tak trudne do zrobienia, czy oni po prostu robia to az tak nieudolnie. Tutaj sam sobie stawiam pytanie, czy powinno sie odbudowywac takie miasto, czy zostawic je takim, jakim jest? W tym stylu, w jakim jest to robione tutaj, uwazam, ze powinno sie je pozostawic takim, jakim sie je zastalo, poniewaz traci caly swoj urok. Chociaz nie zawsze powinno tak byc. Sam uwielbiam nasz zamek w Olsztynie pod Czestochowa. Bylem tam juz ponad dwadziescia razy, ze wzgledu na polozone w jego poblizu jaskinie. Zamek jest ogromnych rozmiarow. Moim marzeniem jest zobaczyc, jak ten zamek wygladal w czasach jego swietnosci. Poki co jest to niemozliwe, bo niemozliwe sa podroze w czasie. Dlatego, gdyby byla mozliwa jego odbudowa, bylbym calym sercem za! Problem tylko polega na tym, ze nikt tak naprawde nie wie, jak ten zamek wygladal w jego najlepszym okresie. Owszem, zachowaly sie pewne ryciny, ale z pozniejszego okresu, kiedy zamek byl juz po licznych przebudowach. Mysle, ze podobnie jest z miastami Chachapoyas. Wiadomo, ze lud ten budowal duze, okragle domy, ze strozkowymi dachami. Te informacje, to jednak stanowczo za malo, aby zrekonstruowac tak duze miasto, jakim jest Kuelap. No coz, moze jeszcze kiedys bede mial okazje je odwiedzic i ocenic efekty ich koncowej pracy. Wtedy ostatecznie bede mogl powiedziec, czy to mialo sens, czy nie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z Kuelap pojechalismy do wioski Maria, ktora jak na swoje gabaryty ma niezwykle bogata baze noclegowa. Dzieje sie tak dlatego, ze mieszkaja tutaj wszyscy archeolodzy, ktorzy pracuja w Kuelap. Mozna zatem powiedziec, ze wioska archeologami zyje. Za przyzwoita cene mozna tu sie bardzo dobrze przespac i bardzo dobrze zjesc. Niestety w wiosce skonczylo sie piwo, wiec z Lukaszkiem czekalismy pod sklepem na nowa dostawe, bo co tez mozna robic, w takiej wiosce wieczorami. A wieczory sa tutaj bardzo dlugie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Na szlaku do Kuelap zatrzymalismy sie przy opuszczonej dzialce, z postawionym na niej domem i budynkami gospodarczymi. Dzialka po prostu przepiekna, ze slicznym podjazdem, trawa, wielkim drzewem, rzucajacym cien na caly podjazd domu. Z tylu znajduje sie duzy taras z widokiem na gory. Na podworku wielki kamienny piec. Takiego tutaj jeszcze nigdy nie widzialem, prawdziwe cacuszko. Blisko jest rzeka, wiec z biezaca woda nie ma problemu. Odrazu to miejsce bardzo mi sie spodobalo. Dom jest w strasznym stanie, widac, ze juz kilka lat nikt tutaj nie mieszka. Pytam przewodnika, czy orientuje sie, ile moze kosztowac taka posiadlosc. Ten odpowiada, ze za dwadziescia tysiecy soli mozna ja kupic od reki. Mysle, ze na jakis czas moglbym tutaj zamieszkac. Ten pomysl, jeszcze przez jakis czas kolacze mi sie po glowie. Dopiero w Maria uswiadamiam sobie, ze dlugo bym tam nie wytrzymal. Przyczyna jest prosta. Jestesmy w strefie podrownikowej. Dzien tutaj konczy sie o 18.30. Slonce wschodzi i zachodzi bardzo szybko. Juz o 18.30 jest kompletnie ciemno i zaczyna sie noc. Zycie praktycznie zamiera. Ludzie tutaj juz do tego przywykli. Wczesnie sie klada i wczesnie wstaja. Cos takiego jest nie dla mnie. Takie dlugie wieczory zanudzilyby mnie na smierc. Jeszcze niedawno wszystkie te miejscowosci pozbawione byly swiatla. Teraz ono niby jest, bo maja male elektrownie wodne w poblizu wsi, ktore generuja elektrycznosc dla calej spolecznosci. Elektrownie te nie sa doskonale. Czasem jest za malo wody, wiec prad, po prostu jest wszedzie wylaczany. Jak bylismy w Maria, to mozna powiedziec, ze dluzej pradu nie bylo, niz byl. Jak wlaczali swiatlo, to na jakies 5 do 10 minut. Lokalsi widac, ze juz do tego przywykli, bo nawet nie gasza swieczek, jak gasnie swiatlo.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Dzieciak w miejscowosci w poblizu Revash!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIliJ7IOLvI/AAAAAAAADMY/uq1_TFbUnJo/s1600/DSCN0055.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIliJ7IOLvI/AAAAAAAADMY/uq1_TFbUnJo/s400/DSCN0055.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;W tym miejscu podobno dwa tygodnie przed nami goscily dwie Polki. Ciekawa historia, bo miejsce bardzo fajne, jednak przy nas nie bylo zadnego turysty. W ogole chyba nie cieszy sie popularnoscia, poniewaz wlasciciel nie mial ani piwa, ani nic do jedzenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIliw0LglMI/AAAAAAAADMg/0M2yyjn5wRE/s1600/DSCN0067.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIliw0LglMI/AAAAAAAADMg/0M2yyjn5wRE/s400/DSCN0067.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Dobrze, ze chociaz moglismy sie wykapac w basenie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIljV1qBi8I/AAAAAAAADMo/0XjjMCTRrPY/s1600/DSCN0077.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIljV1qBi8I/AAAAAAAADMo/0XjjMCTRrPY/s400/DSCN0077.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Ten piec,&amp;nbsp;o ktorym pisalem. Przynalezy do posiadlosci za dwadziescia tysiecy soli.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlkA_V5y3I/AAAAAAAADMw/BmCUAraYd6U/s1600/DSCN0081.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlkA_V5y3I/AAAAAAAADMw/BmCUAraYd6U/s400/DSCN0081.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;A tutaj wreszcie doszlismy do Kuelap. Taki jest stamtad widok. Niestety wlasnie zbieraly sie burzowe chmury!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlkog0NRpI/AAAAAAAADM4/NlBROhuZtfo/s1600/DSCN0095.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlkog0NRpI/AAAAAAAADM4/NlBROhuZtfo/s400/DSCN0095.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Brama wejsciowa do miasta!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIllJO-xMMI/AAAAAAAADNA/QOW_X9RTYgU/s1600/DSCN0097.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIllJO-xMMI/AAAAAAAADNA/QOW_X9RTYgU/s400/DSCN0097.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIllqpQjsKI/AAAAAAAADNI/sA57kUaiiSQ/s1600/DSCN0099.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIllqpQjsKI/AAAAAAAADNI/sA57kUaiiSQ/s400/DSCN0099.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;Jeszcze jeden widok&amp;nbsp;z ruin!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlmPKz18OI/AAAAAAAADNQ/dIBKOHCv7RA/s1600/DSCN0102.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlmPKz18OI/AAAAAAAADNQ/dIBKOHCv7RA/s400/DSCN0102.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlm2byitSI/AAAAAAAADNY/PlqSbeIa33o/s1600/DSCN0108.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlm2byitSI/AAAAAAAADNY/PlqSbeIa33o/s400/DSCN0108.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlnV-edonI/AAAAAAAADNg/ojETg20K7wU/s1600/DSCN0125.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlnV-edonI/AAAAAAAADNg/ojETg20K7wU/s400/DSCN0125.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIln_mRWIzI/AAAAAAAADNo/zfMy2WM3N6g/s1600/DSCN0147.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIln_mRWIzI/AAAAAAAADNo/zfMy2WM3N6g/s400/DSCN0147.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlohSqDuhI/AAAAAAAADNw/B36PitIHHu0/s1600/DSCN0163.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlohSqDuhI/AAAAAAAADNw/B36PitIHHu0/s400/DSCN0163.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlpOjYgaQI/AAAAAAAADN4/UqUsZ-x8ySc/s1600/DSCN0178.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlpOjYgaQI/AAAAAAAADN4/UqUsZ-x8ySc/s400/DSCN0178.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlqGdfdVOI/AAAAAAAADOA/Bw8MhOQx77o/s1600/DSCN0182.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlqGdfdVOI/AAAAAAAADOA/Bw8MhOQx77o/s400/DSCN0182.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlqtv9oVMI/AAAAAAAADOM/74ZaMfgnFwk/s1600/DSCN0189.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIlqtv9oVMI/AAAAAAAADOM/74ZaMfgnFwk/s400/DSCN0189.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6717363731336230433?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6717363731336230433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/yerbabuena.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6717363731336230433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6717363731336230433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/yerbabuena.html' title='Yerbabuena'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TIliJ7IOLvI/AAAAAAAADMY/uq1_TFbUnJo/s72-c/DSCN0055.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-3910155163252818241</id><published>2010-09-09T23:22:00.000+02:00</published><updated>2010-09-09T23:22:51.204+02:00</updated><title type='text'>Wywiad w drodze - Filip Ziolkowski!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Filip to gosc, ktorego spotkalem jakis czas temu w Kolumbii. Moim zdaniem nietuzinkowa postac, dlatego szczegolnie polecam tresc tego wywiadu. Szczegolnie jego&amp;nbsp;druga czesc, poniewaz Filip, jako dobrze wychowany chlopak ograniczyl jego pierwsza czesc do minimum!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;1. Trzy kraje bez ktorych nie wyobrazasz sobie podrozowania.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Indie, Stany, Kolumbia &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Indie za magie, madrosc, mocne uderzenie od poczatku do konca, beczke smiechu, miliony nowych doznan duchowych i wizualnych, USA - za przeciwienstwo tego lubimy w podrozowaniu, za nauke pokory, tolerancji i rozumienia swiata, za parki narodowe jak nie z tej bajki, przestrzenie, popkulture, odjechane miasta, mieszanke wszystkiego co najlepsze i najgorsze w tym swiecie, Kolumbia - za latonoska podroz taneczno-muzyczno-kulturalna, spontaniczna zabawe do bialego rana, sliczne, gorace dziewczyny, przemilych, wesolych i szczesliwych ludzi ktorzy mimo ze maja niewiele to potrafia sie cieszyc zyciem i sprawic ze od pierwszego dnia czujemy sie tutaj jak u siebie w domu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;2. Co jest dla Ciebie najwazniejsze w podrozowaniu?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aby otworzyc umysl na to co nowe, nowe jezyki, egzotyczne zarcie, tradycje, ludzi, poznac lokalsow ale takze innych podroznikow. Podrozowania to zetkniecie sie z innym sposobem myslenia niz nasze i wspaniala lekcja aby wyzbyc sie krytykowania, narzekania czy oceniania innych. Po prostu chlonac, obserwowac, nie planowac zbyt szczegolowo i dac sie poniesc przygodzie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;3. Jak dlugo sie przygotowywales przed wyprawa?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ciagu okolo miesiaca wykonalem wszystkie niezbedne szczepienia, zrobilem zakupy i zebralem informacje gdzie chce jechac i co zobaczyc. A pozniej wystarczylo cierpliwie czekac az mnie zwolnia (z powodu zmian strukturalnych w firmie).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;4. Co Cie wkurwia?&lt;/strong&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na dzis nic mnie nie wkurwia. Chcialoby sie powiedziec ze rowniez nic mnie nie "tyka", ale to nieprawda. Np, marudny bialas bakpaker podrozujacy pol roku po ameryce poludniowej ale dziwnie wciaz nie znajacy podstaw hiszpanskiego, przyjezdza do Cali - miasta w ktorym obecnie mieszkam - przesiaduje calymi dniami w hostelu saczy w dzien browara ogladajac Simsons i filmy sensacyjne, narzeka ze nie ma nic do roboty, ze Kolumbijka nie oddzwonila, nienawidzi salsy (Cali to stolica salsy) a wieczorem wciagajac koke marudzi ze brakuje mu porzadnych klubow z elektroniczna muzyka i wzdycha za europejskim Buenos Aires. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podobnie czasem lapie sie na tym ze smiesza mnie maruderzy, krytykanci, "realisci", wiecznie niezadowoleni, oceniajacy, z wielkim ego, przywiazani do marek, krajow, idei. Na szczescie ostatnio bardzo rzadko mi sie to zdarza. Jeszcze nie wiem czy to efekt zmadrzenia czy szczesliwy "zbieg okolicznosci" - dobra karma:) Czas pokaze. Dopiero niedawno zrozumialem ze kazdy jest w 100% odpowiedzialny za to ze cos, lub ktos go wkurwia i tylko od nas zalezy jak sie do tego ustosunkujemy. Nie ma to nic wspolnego z wrazliwoscia, a wrecz przeciwnie jest powiazane z madroscia, badz inteligencja. Im mniej sytuacji ktore nas denerwuja tym wieksza madrosc, tym blizej do doskonalosci. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;5. Za czym tesknisz najbardziej?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byloby nie fair gdybym powiedzial ze nie tesknie, nie bylo mnie ponad 3 lata w domu. Jeszcze w tym roku chce sie zobaczyc z rodzinka, z przyjaciolmi, polazic po starym podworku, zobaczyc co sie zmienilo a co zostalo nienaruszone. Ale nie jest to tesknota romantyczna, szlochanie do sluchawki czy narzekanie w stylu "jak to fajnie by bylo gdyby". Bez paniki. Wkrotce sie zobaczymy. (Korekta: obecnie jestem w Polsce na wakacjach...wywiad powstal 2 tygodnie zanim zdecydowalem sie przyjechac) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Reszta wywiadu na blogu Filipa &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;http://filipontheroad.com/&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-3910155163252818241?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/3910155163252818241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/wywiad-w-drodze-filip-ziolkowski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3910155163252818241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3910155163252818241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/wywiad-w-drodze-filip-ziolkowski.html' title='Wywiad w drodze - Filip Ziolkowski!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6620158383245055399</id><published>2010-09-02T04:18:00.001+02:00</published><updated>2010-09-02T04:18:35.579+02:00</updated><title type='text'>Revash</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzis kolejna akcja w terenie, czyli plecak na plecy i w droge. Jedziemy najpierw do Yerbabuena, skad zaczyna sie szlak do Revash, czyli kolejnych grobowcow w skale. Szlak nie jest dlugi, bo liczy 9 kilometrow. Jego czesc mozna przejechac samochodem. Nasz kierowca za ten krotki odcinek zada zawrotnej sumy 150 soli. Wysmiewamy jego propozycje i idziemy dalej. Nie dlugo szlismy, kiedy za soba zobaczylismy pnaca sie pod gore wywrotke. Jej kierowca wiozl akurat piach. Z usmiechem powiedzial, zebysmy pakowali sie na gore. W ten sposob, pokonalismy ten odcinek za darmo. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kierowca taksowki pytal sie, czy stolica Polski jest Praga? A juz kompletnie zabil nas pytaniem, czy Polska lezy blisko Chin?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podejscie do Revash jest meczace. Pozostalosci grobowcow sa o tyle ciekawe, ze mozna do nich zupelnie podejsc. Grobowce sa puste i nie jest ich duzo. Po tym, co widzielismy wczesniej, z lekka nas rozczarowaly. Dalej poszlismy do wioski San Bartolo. Tutaj zaskoczyla nas kamienna droga, ktora zostala niedawno zbudowana. Ktos wlozyl w nia niesamowita ilosc pracy i pieniedzy. Droga jest bardzo ladna, choc raczej malo uzyteczna, bo sa na niej porobione stopnie, wiec ruch kolowy jest raczej wykluczony. Jej wyglad bardzo kontrastuje z biedna miejscowoscia do ktorej prowadzi. Widac jednak jak szybko sie ten rejon rozwija. Za pare lat, podobna droga bedzie pewnie prowadzila do samego Revash.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W drodze powrotnej, zahaczamy o pobliski kurorcik, gdzie jest wspanialy basem, w ktorym, za dwa sole, mozemy sie wykapac. Chlopak, ktory tym zarzadza, mowi, ze jakis czas temu byly u niego dwie dziewczyny z Polski. To dosc niesamowite, bo turystow tutaj jak na lekarstwo. Nasze pojawienie sie bylo dla niego takim zaskoczeniem, ze nawet nie bylo mozliwosci przygotowania posilku, czy kupienia piwa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6620158383245055399?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6620158383245055399/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/revash.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6620158383245055399'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6620158383245055399'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/revash.html' title='Revash'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-969034741859941044</id><published>2010-09-02T03:34:00.002+02:00</published><updated>2010-09-02T04:25:05.507+02:00</updated><title type='text'>La Petaca, Bodeva, Diablo Huasi!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Wreszcie ruszylismy sie z Leymebamba, bo tez ile mozna siedziec w jednym miejscu. Wynajelismy przewodnika, konia i ruszylismy w dniudniowa wycieczke po okolicy. Glownym naszym celem byly trzy miejsca, ktore sa w tytule posta. La Petaca i Diablo Huasi to grobowce zbudowane na klifach skalnych, w ktorych Chachapoyas zwykli chowac swoich zmarlych. Niektore sa tak wysoko polozone, na tak stromej skale, ze bardzo trudno jest sie tam dostac. Bez specjalistycznego sprzetu jest to niemozliwe. Nasz przewodnik mowi, ze jeszcze nikogo w nich nie bylo. Jednak skad on to moze wiedziec? Wydaje sie nam to dosc malo prawdopodobne, choc faktycznie wycieczka do takich grobow to nie niedzielna przechadzka. Sami, im dluzej obserwujemy te sciany, to nabieramy coraz wiekszej checi zorganizowania osobnej ekspedycji, ktorej glownym celem byloby wejscie do srodka tych konstrukcji. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po drodze do Diablo Huasi mijamy pozostalosci po wiosce Bodeva. Z wioski wiele juz nie zostalo. Jest jednak bardzo ladnie polozona, bo bardzo wysoko. Nad wioska unosi sie gesta mgla. Teraz dopiero zaczynamy rozumiec dlaczego Chachapoyas w jezyku keczua to ludzie chmur.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Diablo Huasi robi na nas jeszcze wieksze wrazenie, bo mozna blizej podejsc do sciany i grobowce lepiej widac. Nawet te najnizsze wydaja sie byc bardzo dostepne. Nie wiemy jeszcze, czy bedzie mozna do nich dojsc, ale decydujemy sie z Wojtkiem podjac wyzwanie. Nasz przewodnik mowi, ze nie da rady, bo szlak w prawdzie prowadzi jeszcze troche w dol, ale zaraz sie urywa i nie ma mozliwosci zejscia do rzeki. Okazuje sie, ze faktycznie szlak szybko gubimy, jednak bez wiekszego trudu odnajdujemy zejscie do rzeki. Potem pniemy sie pod gore przy samym zboczu i wreszcie dochodzimy do pierwszego grobowca. Chlopaki tylko machaja do nas ze sciany na przeciwko. Wkolo lezy cala masa szczatkow ludzkich. Tylko w jednej, malej jaskini, znajduje cztery czaszki. Dwie z nich sprawiaja takie wrazenie, jakby byla jeszcze na nich skora. Nie chce jednak ich dotykac, ani przekladac. Mam bardzo slaba latarke, jaskinia bardzo mocno sie zweza, wiec z obawy przed zwierzetami, czy wezami, postanawiam sie wycofac. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dolne grobowce wygladaja na totalnie splondrowane przez ludzi. W okolicach walajacych sie ludzkich kosci, widac jeszcze fragmenty sukna, w ktore byly zawiniete mumie. Wojtek wchodzi jeszcze kawalek po scianie do nastepnego grobowca. Jednak ten rowniez wyglada na kompletnie splondrowany. Kolejne groby sa juz dla nas absolutnie niedostepne. Glod zdobywcow zostal jednak, w jakiejs mierze, przez nas zaspokojony.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Schodzimy do rzeki i postanawiamy podejsc jeszcze do jednej sciany, gdzie wczesniej widzielismy grobowce. Tuta sprawa jest trudniejsza, bo sciana jest bardzo stroma. Pniemy sie w gore. Ostatecznie musimy zrezygnowac, bo grobowce sa zbyt wysoko i bez liny dalsza wspinaczka bylaby juz czystym szalenstwem. Wracajac, okazuje sie, ze Wojtek jest ode mnie dwadziescia kilogramow lzejszy i spokojnie moze podtrzymywac sie rosnacych na zboczu traw. Kiedy ja sie ich chwytam, cale kepy zostaja w moich rekach. Do rzeki jest jeszcze daleko, a stromizna pode mna spora. Zachowujac zimna krew i z naprowadzaniem Wojtka, udaje mi sie zejsc bezpiecznie do kamienistego koryta rzeki. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem, duchy Chachapoyas pozwolily mi ujsc bez szwanku z tej przygody! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kamienne grobowce La Petaca! &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH71bWvww9I/AAAAAAAADKs/G1AwtGDGfHA/s1600/DSCN0026.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH71bWvww9I/AAAAAAAADKs/G1AwtGDGfHA/s400/DSCN0026.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH719STEGbI/AAAAAAAADK0/d-3BhGNNcyE/s1600/DSCN0033.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH719STEGbI/AAAAAAAADK0/d-3BhGNNcyE/s400/DSCN0033.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH72dGTiIgI/AAAAAAAADK8/CGx-Gy55uo4/s1600/DSCN0041.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH72dGTiIgI/AAAAAAAADK8/CGx-Gy55uo4/s400/DSCN0041.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Teraz juz wiadomo, dlaczego Chachapoyas!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH73IezneZI/AAAAAAAADLE/P9Dp9KoTSlY/s1600/DSCN0084.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH73IezneZI/AAAAAAAADLE/P9Dp9KoTSlY/s400/DSCN0084.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH730RLRkVI/AAAAAAAADLM/PeUnKyYn3NI/s1600/DSCN0098.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH730RLRkVI/AAAAAAAADLM/PeUnKyYn3NI/s400/DSCN0098.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH749L3SZuI/AAAAAAAADLc/lgi1QPnoIGs/s1600/DSCN0106.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH749L3SZuI/AAAAAAAADLc/lgi1QPnoIGs/s400/DSCN0106.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szlak nie jest latwy do odnalezienia, wiec dobrze, ze wzielismy przewodnika!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH74Ycr5DOI/AAAAAAAADLU/nxf50FHdw0Y/s1600/DSCN0104.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH74Ycr5DOI/AAAAAAAADLU/nxf50FHdw0Y/s400/DSCN0104.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przy grobowcu w Diablo Huasi!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH75n5Irl2I/AAAAAAAADLk/QqUBH9eQnOE/s1600/DSCN0164.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH75n5Irl2I/AAAAAAAADLk/QqUBH9eQnOE/s400/DSCN0164.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Do tych powyzej juz nie jest tak latwo sie dostac!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH76Xe5GFvI/AAAAAAAADLw/QNdsnN4-eXY/s1600/DSCN0185.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH76Xe5GFvI/AAAAAAAADLw/QNdsnN4-eXY/s400/DSCN0185.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tutaj nasz przewodnik przyjmuje rowniez etat naszego kucharza i przygotowuje posilek!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH77BsjeTTI/AAAAAAAADL4/hmwdnAuc_0k/s1600/DSCN0189.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH77BsjeTTI/AAAAAAAADL4/hmwdnAuc_0k/s400/DSCN0189.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Bodeva, pozostalosci po wiosce Chachapoyas!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH77qo_ohJI/AAAAAAAADMA/eS7wBDhhpE4/s1600/DSCN0087.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH77qo_ohJI/AAAAAAAADMA/eS7wBDhhpE4/s400/DSCN0087.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-969034741859941044?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/969034741859941044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/la-petaca-bodeva-diablo-huasi.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/969034741859941044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/969034741859941044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/la-petaca-bodeva-diablo-huasi.html' title='La Petaca, Bodeva, Diablo Huasi!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH71bWvww9I/AAAAAAAADKs/G1AwtGDGfHA/s72-c/DSCN0026.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-1855804802608743906</id><published>2010-09-02T02:43:00.001+02:00</published><updated>2010-09-02T04:14:22.486+02:00</updated><title type='text'>Niedzielne leniuchowanie!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Kolejny dzien w Leymebambie przebiegl bardzo spokojnie. Generalnie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;zwiedzalismy miejscowosc i delektowalismy sie jej klimatem. Poza tym &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;wybralismy sie do muzemu poswieconemu praktycznie w calosci kulturze &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Chachapoyas, czyli Ludzi Chmur (tak ich nazywano, bo mieszkali na duzych &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;wysokosciach, gdzie czesto rano i wieczorem wystepuje mgla). Ludzie Ci &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;zamieszkiwali te tereny jeszcze przed Inkami, przez ktorych zostali &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;podbici. W 1996 roku w okolicy Laguny Condorow dokonano niesamowitego &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;odkrycia. Za wodospadem odkryto jaskinie, w ktorej znaleziono okolo 230 &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;mumii z czasow Chachapoyas. Odkrycie nabralo rozglosu miedzynarodowego. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Austriacy rzucili kasa i powstalo naprawde imponujace, jak na te okolice, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;muzeum. Mumie sa trzymane w specjalnym pomieszczeniu, gdzie temeratura &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;powietrza wynosi 16,7 stopni Celcjusza, a wilgotnosc powietrza 60%. W &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;przeciwnym razie mumie po prostu by sie rozpadly. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Kultura Chachapoyas jest bardzo malo poznana kultura. Wiadomo jedynie, ze &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;ludzie Ci byli bardzo wielcy, niektorzy mieli ponad dwa metry wzrostu. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Swoich zmarlych mieli zwyczaj chowac w skalach. Groby czesto umieszczali na &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;niedostepnych klifach. Niewiele z nich przetrwalo do tej pory, poniewaz &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;umieszczali w grobach przyrzady potrzebne zmarlemu do zycia na codzien, jak &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;rowniez kosztownosci. Rzeczy te bardzo kusza zlodziei grobow, ktorzy czesto &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;poswiecaja bardzo duzo czasu i energii, zeby je odnalezc i zlupic.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Niestety net tu tak kiepsko dziala, ze na razie sie poddaje i wychodze. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Przy najblizszej okazji napisze o tym co bylo dalej:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Dziewczynka z Leymebamba!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH8EzRctxlI/AAAAAAAADMM/5uIm_BRiPsc/s1600/DSCN0187.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH8EzRctxlI/AAAAAAAADMM/5uIm_BRiPsc/s400/DSCN0187.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-1855804802608743906?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/1855804802608743906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/niedzielne-leniuchowanie_02.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1855804802608743906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1855804802608743906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/niedzielne-leniuchowanie_02.html' title='Niedzielne leniuchowanie!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TH8EzRctxlI/AAAAAAAADMM/5uIm_BRiPsc/s72-c/DSCN0187.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-4169689117499842202</id><published>2010-09-01T15:54:00.000+02:00</published><updated>2010-09-01T15:54:37.480+02:00</updated><title type='text'>Wywiad w drodze - Tomek i Malgoska, czyli Tamtaram!</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;1. Trzy kraje bez ktorych nie wyobrazasz sobie podrozowania.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;polska, polska i… polska. bo gdyby jej nie bylo, nie byloby skad wyjechac. a cala reszta krajow…po drodze zdarzaja sie perelki takie jak patagonia. ale to chile czy argentyna? i to i to. albo wyspa penang w malezji, czy chaco w paragwaju, albo buenos… kazdego z miejsc, szkoda by nam bylo nie zobaczyc, ale tez zadne nie krzyknelo do nas – to ja! gdyby tak bylo, to stamtad bysmy teraz pisali. a my wciaz w drodze…&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;2. Co jest dla Ciebie najwazniejsze w podrozowaniu.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;miec czas. zeby moc zyc w drodze. zeby moc sie zatrzymac i zamyslic nad tym, co sie przezylo. i czasem, tez troche postarac zejsc z utartych sciezek, rzucic wyzwanie zyciu i nie bac sie, bo los zawsze odwdziecza sie za wysilek.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;poza tym – robic swoje i po swojemu, niezaleznie od tego, co dokola.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;3. Jak dlugo sie przygotowywales przed wyprawy.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;teoretycznie pol roku, bo wtedy zrobilismy pierwsze szczepienia. ale praktycznie – trzy miesiace, bo o tyle wczesniej musielismy zlozyc wymowienia w pracy. w tym czasie robilismy tez porzadki z kredytami mieszkaniowymi, rozwiazywalismy umowy z bankami, telefonami, kablowkami, internetami itd (kooooooszmar) oraz wynajmowalismy nasze mieszkania. ale gdybysmy nie byli tacy starzy i nie mieli tych wszystkich „garbow”, spokojnie wystarczyl by miesiac, bo do wyjazdu nie wiadomo dokad i nie wiadomo na ile, po prostu nie da sie przygotowac.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;4. Co Cie wkurwia.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;paradoksalnie, rasizm. to ze ciagle musimy placic frycowe za swoja biala skore. ze najpierw jestes dla ludzi bialasem, gringo, farangiem, a dopiero potem czlowiekiem. i to zupelnie niewazne, czy zyskujemy na tym czy tracimy, bo bywa i tak i tak, nie lubimy tego.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;do szalu doprowadza nas tez naduzywanie przez ludzi slow „wyprawa”, „ekspedycja”, kiedy w gruncie rzeczy wiekszosc ich pobytu „na wyprawie” ogranicza sie do wykupowania sobie wycieczek w jednym z setek miejscowych biur turystycznych. a potem na blogach i w opowiesciach pojawiaja sie mrozace krew w zylach historie o zdobywaniu szczytow, przemierzaniu amazonki, pokonywaniu pustyni. nazywajmy rzeczy po imieniu. i nie udawajmy, ze bylismy sami w ruinach machu picchu. bo potem ludziom w polsce wydaje sie, ze zeby wyjechac, to trzeba byc nie wiadomo kim i pokonac nie wiadomo jakie trudnosci. a przeciez wcale tak nie jest.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;a poza tym wszystkim, codzienne, do znudzenia kombinacje, co rano zjesc na sniadanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;5. Za czym tesknisz najbardziej.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;o bliskich nie bedziemy pisac, bo to oczywiste. a tesknoty, zupelnie niespodziankowo zaczynaja nas zaskakiwac. bo najpierw tesknilismy za sledzikiem i piecdziesiatka, polskim chlebem, serem… ale z czasem przylapujemy sie na tym, ze ogromnie tesknimy za pustka patagonii, wybrzezem urugwaju, chilijskim carmenere, wanna w la paz, boliwijska empanada…&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;o! wiemy! zeby moc usiasc i pogadac z polakami i zrozumiec sie w pol slowa i nie musiec juz ciagle tlumaczyc sie z „narodowych” skojarzen.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: justify;"&gt;Reszte wywiadu mozecie przeczytac na blogu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.tamtaram.pl/index.php/2010/09/01/wywiad-w-drodze-my/"&gt;http://www.tamtaram.pl/index.php/2010/09/01/wywiad-w-drodze-my/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-4169689117499842202?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/4169689117499842202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/wywiad-w-drodze-tomek-i-malgoska-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4169689117499842202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4169689117499842202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/09/wywiad-w-drodze-tomek-i-malgoska-czyli.html' title='Wywiad w drodze - Tomek i Malgoska, czyli Tamtaram!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6694822316676181996</id><published>2010-08-29T00:46:00.001+02:00</published><updated>2010-08-29T00:51:51.270+02:00</updated><title type='text'>Leymebamba</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po dziewieciu i pol godzinie jazdy przez gory, jestesmy w Leyebambie. Miasteczku malym ale bardzo klimatycznym. Bedzie ono stanowilo nasza baze wypadowa w okoliczne ruiny, a jest tutaj gdzie wychodzic. Co nas najbardziej zaskoczylo w tej miejscowosci, to istnienie lacza internetowego. Miejscowi szybko sie rozwijaja. Choc turystow nie ma tutaj wielu, bo poza nami spotkalismy&amp;nbsp;tylko dwie pary bialasow i grupe Peruwianek, to ceny sa znacznie wyzsze niz gdzie indziej.&amp;nbsp;Na szczescie wspolgraja z oferowanym standardem uslug, wiec wszystko jest w jak najlepszym porzadku. Dzis jest juz na tyle pozno, ze nic konkretnego poza odpoczynkiem i zabawa nie uda sie nam zrobic, ale jutro pewnie bedzie juz inaczej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Papuga, ktora siedziala sobie w barze w Celendin, gdzie zatrzymalismy sie na obiad.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmMwvy20KI/AAAAAAAADJI/Dwynqz0OlN8/s1600/DSCN0146.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmMwvy20KI/AAAAAAAADJI/Dwynqz0OlN8/s400/DSCN0146.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Glowna ulica w Celendin z roznymi produktami do nabycia!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmM8Yx3jkI/AAAAAAAADJQ/dOkk7hIveKc/s1600/DSCN0147.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmM8Yx3jkI/AAAAAAAADJQ/dOkk7hIveKc/s400/DSCN0147.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mandarynki sa po 2 sole za kilogram, a za jednego sola mozna nabyc 8 bananow:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmNHi9CRBI/AAAAAAAADJY/eC9fs-lWJs8/s1600/DSCN0153.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmNHi9CRBI/AAAAAAAADJY/eC9fs-lWJs8/s400/DSCN0153.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szefowi juz nawet do knajpy nie chce sie chodzic na piechote!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmNVIy8SfI/AAAAAAAADJg/J9rB2pWyk28/s1600/DSCN0155.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmNVIy8SfI/AAAAAAAADJg/J9rB2pWyk28/s400/DSCN0155.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz sympatyczne uliczki Leymebamby!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmNgrtYh1I/AAAAAAAADJo/_G_a_dDiLu8/s1600/DSCN0161.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmNgrtYh1I/AAAAAAAADJo/_G_a_dDiLu8/s400/DSCN0161.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Schody do nieba!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmNs3UcezI/AAAAAAAADJw/Ta3erMCdGTk/s1600/DSCN0163.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmNs3UcezI/AAAAAAAADJw/Ta3erMCdGTk/s400/DSCN0163.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmN2yHpccI/AAAAAAAADJ4/MkPVe11dgLE/s1600/DSCN0166.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmN2yHpccI/AAAAAAAADJ4/MkPVe11dgLE/s400/DSCN0166.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Villa burmistrza!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmOCSgb1KI/AAAAAAAADKA/RpdtHpY0XUo/s1600/DSCN0167.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmOCSgb1KI/AAAAAAAADKA/RpdtHpY0XUo/s400/DSCN0167.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmONMbwfLI/AAAAAAAADKI/mgBZ7gklLZs/s1600/DSCN0168.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmONMbwfLI/AAAAAAAADKI/mgBZ7gklLZs/s400/DSCN0168.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Plac glowny. Po lewej stronie jest nasz hotelik, serdecznie zapraszamy! Gdyby ktos z Was chcial nas tutaj odwiedzic, to&amp;nbsp;jest bardzo dobry dojazd. Wystarczy doleciec do Limy, a potem juz jest z gorki, bo tylko jakis tydzien jazdy wszelakiej masci pojazdami przez gory, przepleciony jednym dniem marszu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmOYHo_yvI/AAAAAAAADKQ/fnDcRQme3Bg/s1600/DSCN0171.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmOYHo_yvI/AAAAAAAADKQ/fnDcRQme3Bg/s400/DSCN0171.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;To byl opis naszej opcji dostania sie tutaj. Jednak jakby ktos z Was rzeczywiscie sie tutaj wybieral, to o wiele latwiej i szybciej dotrze przez wybrzeze!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmOjUtPqQI/AAAAAAAADKY/6Usx-Q42fSY/s1600/DSCN0172.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmOjUtPqQI/AAAAAAAADKY/6Usx-Q42fSY/s400/DSCN0172.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6694822316676181996?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6694822316676181996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/leymebamba.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6694822316676181996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6694822316676181996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/leymebamba.html' title='Leymebamba'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THmMwvy20KI/AAAAAAAADJI/Dwynqz0OlN8/s72-c/DSCN0146.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-5177778423688481131</id><published>2010-08-28T01:58:00.002+02:00</published><updated>2010-08-28T02:07:51.039+02:00</updated><title type='text'>Los Banos del Inca</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zostala nam ostatnia noc w Cajamarce. Jutro rano znow wyjezdzamy w dzikie rejony. Postanowilem &amp;nbsp;zamiescic nieco wiecej zdjec niz zwykle, bo pewnie przez jakis czas nie bede sie odzywal.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Dzis bylismy w Los Banos del Inca, czyli goracych zrodlach, polozonych kilka kilometrow od Cajamarci. To wlasnie tutaj pierwszy raz, Hiszpanie spotkali sie z zazywajacym kapieli Inca. Niestety, do wymiany zdan nie doszlo, poniewaz Inca poscil tego dnia i w zwiazku z tym nie mogl wypowiadac zadnych slow. Zrodla dzialaja do dzis i maja sie swietnie. Woda w basenach jest bardzo goraca, dochodzi nawet do 71 stopni. To stanowczo za duzo na kapiel, wiec sa wybudowane sztuczne baseniki, gdzie ludzie w kameralnej atmosferze moga spedzac czas i samodzielnie regulowac temperatura wody. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Potem zaliczylismy Katakumby i Klasztor Franciszkanow. Bardzo ciekawe i godne polecenia miejsce. W srodku maja wielka, zamknieta, stara szafe. Pytamy, co jest w srodku? Okazuje sie, ze jest tam kolekcja zegarkow. Szafa jednak jest zamknieta i kolekcja nie jest udostepniona dla zwiedzajacych, poniewaz wczesniej zdarzalo sie, ze zegarki z niej ginely. Ten problem przerosl Peruwianczykow na tyle, ze postanowili po prostu zamknac ja na kludke. Muzeum, ktore teraz miesci sie w Klasztorze Franciszkanow jest praktycznie w ogole nie chronione. W srodku wisza wielkie siedemnastowieczne obrazy, ktore bez wiekszego trudu kazdy by mogl z niego wyniesc. To jest wlasnie peruwianskie podejscie do dziedzictwa narodowego. Juz wczesniej o tym pisalem przy okazji mumii dziecka. Naprawde szkoda, ze tak jest, bo ten kraj jest strasznie bogaty, jezeli chodzi o zabytki, czy artefakty. Gdyby poswiecili temu nieco wiecej uwagi, to mogliby zarabiac duzo wiecej pieniedzy, niz to robia dotychczas, dzieki slawnemu Machu Picchu.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Poza tym, kolejna ciekawa historyjka z natury poziomu wyedukowania Peruwianczykow. Dzis odbieralem ciuchy z pralni. Pralnia bardzo nowoczesna, nie taka jak zwykle z licznymi malymi pralkami, tylko z duza, profesjonalna maszyna pioraco. Do zaplacenia mam 15 soli. Wreczam wlascicielce banknot 50 solowy i czekam na reszte. Ta prosi mnie jeszczo o 5 soli, bo nie ma monet. Podaje jej zazadana sume i tutaj zaczynaja sie schody. Babka dwoi sie i troi, zeby wykalkulowac ile ma wydac. Nie wiedziec&amp;nbsp; czemu, nie ma przy sobie kalkulatora. Wola swoja pracownice, ktora wyciaga karteczke i na niej nakresla matematyczne dzialanie: 55 minus 15. Chwilke sie zastanawia po czym z zadowoleniem wpisuje trzydziesci. Troche mi zajelo zanim wytlumaczylem owym paniom, ze to jednak bedzie 40. Mysle, ze to swietne miejsce dla otwierania swojego interesu, skoro Ci ludzie maja problemy z taka matematyka. Swoja droga, ciekawe jest rowniez to, ze w Polsce studentom polibudy pakuje sie jakies calki do glowy, a po dugiej stronie swiata, dorosli ludzie maja problemy z takimi dzialaniami. Sytuacja ta przestala mnie juz zadziwiac, ale jeszcze nie przestala irytowac.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zwrocil nasza uwage rodzaj klimatyzacji jaka facet ma w taksowce. Wiatraczek jest oczywiscie obrotowy, ale ustawiony jest glownie na kierowce.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhIddJU34I/AAAAAAAADHE/3yaOyH0qR-E/s1600/DSCN0114.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhIddJU34I/AAAAAAAADHE/3yaOyH0qR-E/s1600/DSCN0114.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhIddJU34I/AAAAAAAADHE/3yaOyH0qR-E/s400/DSCN0114.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zwykle taksowkami podrozujemy w pieciu. Lukasz, jako ze jest najwiekszy zawsze siedzi z przodu. Miejscowi bardzo rzadko robia z tego problem. Takie przemieszczanie sie po miescie to tutaj standard.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhI3fotpCI/AAAAAAAADHM/53px8X1YcpA/s1600/DSCN0115.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhI3fotpCI/AAAAAAAADHM/53px8X1YcpA/s400/DSCN0115.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kapiel w prywatnym basenie:)&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJIBnOhZI/AAAAAAAADHU/Q46STopsM2I/s1600/DSCN0117.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJIBnOhZI/AAAAAAAADHU/Q46STopsM2I/s400/DSCN0117.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJT88IReI/AAAAAAAADHc/uvfPj8KUDQg/s1600/DSCN0120.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJT88IReI/AAAAAAAADHc/uvfPj8KUDQg/s400/DSCN0120.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tak zrodla wygladaja na zewnatrz. Niestety tutaj, nie mozna sie kapac, poniewaz woda jest zbyt goraca.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJe1x3wPI/AAAAAAAADHk/1rdq5JxsHdg/s1600/DSCN0121.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJe1x3wPI/AAAAAAAADHk/1rdq5JxsHdg/s400/DSCN0121.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Woda w tym basenie ma 71 stopni, widac nawet jak bulgoce. Nawet kamienie okalajace basen sa gorace!&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJqcb1ugI/AAAAAAAADHs/6cTAduF5CII/s1600/DSCN0124.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJqcb1ugI/AAAAAAAADHs/6cTAduF5CII/s400/DSCN0124.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJ0UHwVMI/AAAAAAAADH0/_rLvzED1900/s1600/DSCN0126.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhJ0UHwVMI/AAAAAAAADH0/_rLvzED1900/s400/DSCN0126.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tutaj oryginalny basen inkaski, w ktorym kapieli zazywal sam Inca, kiedy odwiedzili go Hiszpanie.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhKCt1-OOI/AAAAAAAADH8/RSJOG2TWjNw/s1600/DSCN0128.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhKCt1-OOI/AAAAAAAADH8/RSJOG2TWjNw/s400/DSCN0128.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Lokalna garkuchnia. Serwuja genialne pstragi z frytkami!&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhKMsyj-MI/AAAAAAAADIE/QkZjaKirMRk/s1600/DSCN0131.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhKMsyj-MI/AAAAAAAADIE/QkZjaKirMRk/s400/DSCN0131.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szefowa kuchni!&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhKXwqxCmI/AAAAAAAADIM/CqHNdautbdQ/s1600/DSCN0132.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhKXwqxCmI/AAAAAAAADIM/CqHNdautbdQ/s400/DSCN0132.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Katakumby. Franciszkanie chowali w nich fundatorow swojej dzialalnosci.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhKwt_-qhI/AAAAAAAADIU/EqTxPamB9YU/s1600/DSCN0133.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhKwt_-qhI/AAAAAAAADIU/EqTxPamB9YU/s400/DSCN0133.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tutaj juz kaplica gdzie sa pochowani sami Franciszkanie. Miesci sie pod nawa glowna kosciola.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhLVV_YkuI/AAAAAAAADIc/V1q6195KUJE/s1600/DSCN0136.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhLVV_YkuI/AAAAAAAADIc/V1q6195KUJE/s400/DSCN0136.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhL9W5MZFI/AAAAAAAADIk/SSaoEX23AjM/s1600/DSCN0137.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhL9W5MZFI/AAAAAAAADIk/SSaoEX23AjM/s400/DSCN0137.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to jeszcze Cajamarca.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhMkJBluII/AAAAAAAADIs/MEYeOSDxdHA/s1600/DSCN0141.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhMkJBluII/AAAAAAAADIs/MEYeOSDxdHA/s400/DSCN0141.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhM4nS9tzI/AAAAAAAADI0/KoH9apzgJ6E/s1600/DSCN0142.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhM4nS9tzI/AAAAAAAADI0/KoH9apzgJ6E/s400/DSCN0142.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhNKMWtNII/AAAAAAAADI8/3F5j7_TYTDM/s1600/DSCN0144.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhNKMWtNII/AAAAAAAADI8/3F5j7_TYTDM/s400/DSCN0144.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-5177778423688481131?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/5177778423688481131/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/zostala-nam-ostatnia-noc-w-cajamarce.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/5177778423688481131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/5177778423688481131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/zostala-nam-ostatnia-noc-w-cajamarce.html' title='Los Banos del Inca'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THhIddJU34I/AAAAAAAADHE/3yaOyH0qR-E/s72-c/DSCN0114.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6665214615015046168</id><published>2010-08-27T19:03:00.000+02:00</published><updated>2010-08-27T19:03:50.388+02:00</updated><title type='text'>Cajamarca</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wreszcie udalo nam sie dojechac do tego miasta. Nie bylo latwo, piekne, niezwykle malownicze drogi. Jednak, bardzo uciazliwe przejazdy. Caly czas trzesie niemilosiernie. Caly czas mija sie krzyze na trasie, wraki rozwalonych samochodow, czasem na zakrecie nagle wypada ciezarowa z naprzeciwka, co od razu u wszystkich podnosi ciesnienie. Zeby oddac smak tej przygody, napisze tylko, ze byly takie odcinki, ze po poltorej godzinie jazdy w busie, okazywalo sie, ze zrobilismy zaledwie 4 km w linii prostej (odczyt z GPS-a). Jednego dnia w czasie 12 godzin ciaglej jazdy udalo nam sie oddalic od punktu wyjscia zaledwie o 5 kilometrow. Takie sa wlasnie Andy. To i tak ogromny postep, jeszcze pare lat temu nie bylo innej mozliwosci, jak przemierzac te przestrzenie na piechote. Swiat sie rozwija w niewiarygodnie szybkim tempie i cywilizacja dociera nawet w takie miejsca jak tutaj.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W miejscowosci Mamahuaje robimy w sklepie zakupy. Kupujemy trzy piwa po 4,5 sola za sztuke i dwie paczki ciastek po dwa sole. Kiedy przychodzi do placenia, baba mowi, ze musi isc po syna, bo on jest dobry w liczeniu. Wyobrazni brakuje zeby to ogarnac, kobieta prowadzi sklep, a nie potrafi przeprowadzic tak prostego dzialania. Tak wlasnie tutaj jest. Nawet kumpel Lukasza wymyslil teorie, ze im wyzej jedziesz, tym wiekszych glabow napotykasz na swej drodze. Ta teoria ponoc nie ma medycznego uzasadnienia, ale nam coraz czesciej sie sprawdza&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Na trasce do Cajamarci! &lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfnTG0TdqI/AAAAAAAADFI/K1YsJ-ov9eI/s1600/DSCN0044.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfnTG0TdqI/AAAAAAAADFI/K1YsJ-ov9eI/s400/DSCN0044.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfnvTkDDYI/AAAAAAAADFQ/ZNFyxK0_QzM/s1600/DSCN0047.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfnvTkDDYI/AAAAAAAADFQ/ZNFyxK0_QzM/s400/DSCN0047.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cajamarca to miejsce upadku imperium inkaskiego. Wlasnie w Cajamarce Inka zazywal cieplych kapieli, kiedy do brzegow jego krolestwa przybyli Hiszpanie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Hiszpanie podbili inkaskie Imperium w 168 ludzi. Kazdy sie pewnie zastanawia, jak tego dokonali? Otoz, po pierwsze byli bardzo odwazni i gotowi na wszystko, po drugie, mieli duzo szczescia, a po trzecie, dobry plan dzialania. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ich szczescie polegalo na tym, ze Inka ich zlekcewazyl. W ogole nie dopuscil do siebie mysli, ze moga mu zagrozic. Inca wiedzial o przyplynieciu Hiszpanow. Wiedzial, ze dziwnie wygladaja, bo maja brody, biala skore i jezdza na duzych rumakach. Byl zatem bardzo ciekaw, po co tu przybyli. Chcial tez ich sam zobaczyc. Z latwoscia mogl ich wytepic na gorskich przeleczach. Jednak nie chcial tego robic, spokojnie na nich czekal w Cajamarce. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Hiszpanie za to mieli sprytny plan. Wiedzieli, ze miejscowi patrza w Ince jak w bostwo. Wiedzieli, ze wystarczy go pojmac, zeby zdobyc cale krolestwo. Tak tez sie stalo. Inca przyjal Hiszpanow na glownym placu miasta, postanowil wysluchac tego co maja do powiedzenia. Ci przyniesli Biblie. Ten wzial ksiege do ucha i powiedzial, co to za ksiega, ta ksiega nic nie mowi i rzucil nia o ziemie. Wtedy Hiszpanie dali sygnal do ataku. Na placu bylo kilka tysiecy Indian. Jednak byli kompletnie zaskoczeni i przerazeni. Poza tym, nie byli uzbrojeni. Rozpoczela sie prawdziwa rzez. Podczas bitwy rannych zostalo tylko pieciu Hiszpanow. Zaden z nich nie zginal, a Indian poleglo ponad 5000. Inca zostal pojmany. W zamian za jego glowe wyznaczono nagrode. Podobno Pizarro w jednej z komnat zakreslil szpada linie wysoko na scianie. Do tej linii komnata miala byc wypelniona zlotem. Wtedy Inca mial zostac uwolniony. Zlota bylo w krolestwie bardzo duzo, wiec zaczelo naplywac do Cajamarci z calego krolestwa. Wreszcie uzbierano wymagana ilosc. Bylo przynoszone w naczyniach i ukladane w komnacie. Podobno zebrano ponad 5 ton zlota i 12 ton srebra. Jednak Hiszpanie wiedzieli, ze nie moga wypuscic ze swoich lap Inci, bo straca krolestwo. Pomimo zebrania okupu Inca zostal stracony. Uduszono go garota (wygladalo to tak, ze byl przywiazany do slupa, na szyi mial zarzucona petle, ktora z tylu dokrecano przy pomocy wcisnietego kolka). Historia jest niesamowita. Takie imperium zostalo podbite przez zaledwie 168 zolnierzy. Jacy to musieli byc zolnierze, ze nie przestraszyli sie kilkudziesieciotysiecznej inkaskiej armii?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Cajamarca&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfoXzyeKdI/AAAAAAAADFY/T-UYFVZgpYA/s1600/DSCN0054.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfoXzyeKdI/AAAAAAAADFY/T-UYFVZgpYA/s400/DSCN0054.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zolnierze wnosza Szefa po schodach, zeby Szef mogl sie rozkoszowac widokiem calego miasta. Zolnierz numer jeden jest juz na skraju wyczerpania, niech uwaza na siebie, bo Szef potrafi byc okrutny nie mniej niz Inca. W czasach inkaskich, byla specjalna kasta, ktora nosila Ince w lektyce. Biada byla temu, ktory sie potknal. Odrazu byl skazywany na kare smierci.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfo_hYzrNI/AAAAAAAADFg/st_8MUTEJp4/s1600/DSCN0069.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfo_hYzrNI/AAAAAAAADFg/st_8MUTEJp4/s400/DSCN0069.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;To specjalnie dla Ani, coby wiedziala jak zaroslem:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfprkICvXI/AAAAAAAADFo/O98Ljg1hcHA/s1600/DSCN0072.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfprkICvXI/AAAAAAAADFo/O98Ljg1hcHA/s400/DSCN0072.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfqhv6we2I/AAAAAAAADFw/0RObDHUrCgM/s1600/DSCN0086.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfqhv6we2I/AAAAAAAADFw/0RObDHUrCgM/s400/DSCN0086.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfq_EOO91I/AAAAAAAADF4/N4RMMxQsMas/s1600/DSCN0091.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfq_EOO91I/AAAAAAAADF4/N4RMMxQsMas/s400/DSCN0091.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A ta mumia dziecka jest zwiazana ciekawa historia. Otoz, trafila do muzeum przez kompletny przypadek. Policja zlapala zlodzieja grobow, ktory niosl ja po prostu pod pacha. Niestety nie wydebili od niego informacji, gdzie ja znalazl. Tak to tutaj wyglada, ludzie mumie sprzed kilku tysiecy lat, nosza pod pachami:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfrgKm3ZSI/AAAAAAAADGA/aUDQtXuji5U/s1600/DSCN0103.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfrgKm3ZSI/AAAAAAAADGA/aUDQtXuji5U/s400/DSCN0103.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ponizej komnata, ktora miala zostac wypelniona zlotem w zamian za zycie Inci.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfsJTt26dI/AAAAAAAADGI/erhyz7Dh9t0/s1600/DSCN0111.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfsJTt26dI/AAAAAAAADGI/erhyz7Dh9t0/s400/DSCN0111.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6665214615015046168?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6665214615015046168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/cajamarca.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6665214615015046168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6665214615015046168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/cajamarca.html' title='Cajamarca'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfnTG0TdqI/AAAAAAAADFI/K1YsJ-ov9eI/s72-c/DSCN0044.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-2643620044326348146</id><published>2010-08-27T17:10:00.000+02:00</published><updated>2010-08-27T17:10:25.723+02:00</updated><title type='text'>Zdjecia do poprzedniej relacji z Gran Pajaten</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nasza ekipa w Los Andes, tak tutaj wyglada Plaza de Armas!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfPTL27A6I/AAAAAAAADD8/oPXitAuu1qY/s1600/DSCN0164.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfPTL27A6I/AAAAAAAADD8/oPXitAuu1qY/s400/DSCN0164.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ze straznikami parkowymi w Chagualen, na wejsciu do Parku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfPqlGKDaI/AAAAAAAADEE/fFItoxmL3oQ/s1600/DSCN0172.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfPqlGKDaI/AAAAAAAADEE/fFItoxmL3oQ/s400/DSCN0172.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nocleg w Chagualen, jestem opatulony, poniewaz na 3600 noce nie naleza do cieplych, a ogrzewania brak.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfQBj3uMYI/AAAAAAAADEM/vhwwmSBmx24/s1600/DSCN0176.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfQBj3uMYI/AAAAAAAADEM/vhwwmSBmx24/s400/DSCN0176.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szlak do Laguny Chagualen.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfQaTTuVZI/AAAAAAAADEU/XX68q5sxuqE/s1600/DSCN0180.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfQaTTuVZI/AAAAAAAADEU/XX68q5sxuqE/s400/DSCN0180.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Z Szefem w jeziorku, wysokosc 4000m npm.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfRQBXCfWI/AAAAAAAADEk/2vDfEOEgOhI/s1600/DSCN0191.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfRQBXCfWI/AAAAAAAADEk/2vDfEOEgOhI/s400/DSCN0191.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfQ1dONE7I/AAAAAAAADEc/vn8N4wvGRaw/s1600/DSCN0184.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfQ1dONE7I/AAAAAAAADEc/vn8N4wvGRaw/s400/DSCN0184.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfRttFklxI/AAAAAAAADEs/xKEQbzwHV58/s1600/DSCN0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfRttFklxI/AAAAAAAADEs/xKEQbzwHV58/s400/DSCN0008.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to nasze ostatnie zdjecie przed wejsciem do Parku. Obiecalismy sobie i chlopakom, ze jeszcze tu wrocimy. Dostali od nas slony napiwek, wiec pewnie tez licza na to, ze nie rzucamy slow na wiatr.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfSE0CWdtI/AAAAAAAADE0/2Nt-glYGZ_A/s1600/DSCN0010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfSE0CWdtI/AAAAAAAADE0/2Nt-glYGZ_A/s400/DSCN0010.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na zejsciu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfSacqNyEI/AAAAAAAADE8/37l_g5WLTy4/s1600/DSCN0014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfSacqNyEI/AAAAAAAADE8/37l_g5WLTy4/s400/DSCN0014.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-2643620044326348146?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/2643620044326348146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/zdjecia-do-poprzedniej-relacji-z-gran.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/2643620044326348146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/2643620044326348146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/zdjecia-do-poprzedniej-relacji-z-gran.html' title='Zdjecia do poprzedniej relacji z Gran Pajaten'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THfPTL27A6I/AAAAAAAADD8/oPXitAuu1qY/s72-c/DSCN0164.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-8003946321177359768</id><published>2010-08-27T02:27:00.001+02:00</published><updated>2010-08-27T02:29:06.609+02:00</updated><title type='text'>Gran Pajaten - prawdziwy rarytas!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ruiny Gran Pajaten sa naszym podstawowym celem w tym rejonie. Przez nie w ogole przyjechalismy do Pataz, miasteczka, ktore wywarlo na nas ogromne wraznie, tyle tylko, ze nie z powodu ruin.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na miejscu okazuje sie, ze dotarcie do ruin, to nie taka prosta sprawa. Miejscowi mowi, ze trzeba isc od jednego do trzech dni w jedna strone przez dzungle. Relacje, ktore otrzymujemy od miejscowych, bardzo sie od siebie roznia. Oczywiscie nie spotykamy nikogo, kto by widzial ruiny na wlasne oczy. Wreszcie dowiadujemy sie najgorszego, czyli, ze ruiny sa zamkniete dla ruchu turystycznego. Na wejscie do ruin trzeba miec specjalne pozwolenie, zalatwione jeszcze w Limie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie przyjechalismy jednak tutaj taki kawal, zeby tak prosto sie poddawac. Postanawiamy dojsc do granicy parku i zobaczyc, czy faktycznie nie da sie nic zrobic. Jeszcze w Pataz poznajemy arogancka Peruwianke, ktora walczy jak lwica o mozliwosc wejsca do ruin. Baba proponuje, ze razem z nami pojedzie do wioski taksowka, gdzie sie zalatwia miejscowego przewodnika. Na poczatku sie godzimy. Potem jednak baba robi na nas zle wrazenie. Dochodze do wniosku, ze gdyby ode mnie to zalezalo, to na pewno nie dalbym jej na wejscie zadnego pozwolenia. Dlatego po dojezdzie do konca drogi, gdzie czeka nas jeszcze 30 minut marszu do wioski, postanawiamy z Lukaszem ruszyc ostro z buta, zeby zgubic babe i zalatwic wszystko na miejscu samemu. Nie jest to jakos bardzo trudne, bo baba nie ma w ogole kondycji, a poza tym ma taki bagaz, jakby sie wybierala do Ciechocinka, a nie na kilka dni do dzungli.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niewiele nam to jednak daje. Bo miejscowy przewodnik z ustami pelnymi koki i az zielonymi zebami od jej zucia, inormuje nas, ze bez pozwolenia z Limy, nigdzie nie wejdziemy. Zatrzymaja nas na granicy parku. Oczywiscie, mozemy sprobowac pojsc do granicy, bo wielu ludzi tak robi, ale wedlug niego, to nie ma sensu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Upal byl niemilosierny. Nie wiedzielismy co robic dalej. Zwlaszcza, ze Wojtek dostal biegunki i byl bardzo oslabiony. Jednak postanowil, ze moze isc dalej, tylko odpowiednio wolno. Zatem ruszylismy do granicy parku. Okazalo sie, ze ta decyzja byla bardzo trafiona, bo szlak byl przepiekny. Do punktu kontrolnego dotarlem pierwszy. Okazalo sie, ze te kilka miesiecy w Ameryce Poludniowej zaowocowaly jako taka znajomoscia hiszpanskiego, bo odbylem bardzo ciekawa rozmowe ze straznikami. Skadinad, bardzo sympatycznymi, molodymi chlopakami. Od razu zapytali o pozwolenie. Okazalo sie potem, ze pytanie bylo retoryczne, bo chlopaki o kazdym wydanym pozwoleniu sa zawiadamiani odpowiednio wczesniej, poniewaz maja obowiazek, udac sie z ewentualnymi odwiedzajacymi do samych ruin. Trek do ruin w jedna strone trwa cztery dni, tyle samo z powrotem. Czyli jest to bardzo wymagajaca eskapada. Czasem przybieraja bardzo rzeki, trzeba je przeplywac. Dzungla zawsze jest nieobliczalna i pelna niebezpieczenstw. Pytam co bedzie, jezeli pojdziemy mimo braku pozowolenia? Powiedzieli, ze zadzwonia po policje i ta nas zgarnie z trasy. Ja na to, ze juz jestem bardzo zmeczony, wiec ta perspektywa mi sie bardzo podoba. Tymbardziej, ze jeszcze nigdy nie lecialem helikopterem. Wzbudzilo to ogolny smiech i przelamalo ostatecznie lody miedzy nami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chlopaki zaprosili mnie do srodka i wyjeli ksiazke z wpisami odwiedzajacych to miejsce. Wpisalem sie na 606 pozycji. Rejestr jest prowadzony od pazdziernika 1998 roku, okazalo sie, ze nie bylo tutaj jeszcze zadnego Polaka. Owszem, wiemy o wyprawie Chmielinskiego w te rejony, jednak nie znalazlem jego wpisu. Chlopcy twierdza, ze niemozliwe, zeby sie nie wpisal, wiec pewnie ta jego wyprawa byla przed 98 rokiem. W kazdym badz razie wpisuja sie do ksiegi wszyscy, ktorzy dochadza do tego miejsca. Zaledwie okolo polowa z nich ma pozwolenie na zapuszczanie sie dalej. Zatem nalezy przyjac ze przez 12 lat ruiny Gran Pajaten mialo mozliwosc zobaczyc nie wiecej niz 300 osob. Latwo obliczyc, ze daje to okolo 25 osob rocznie. To jest dopiero atrakcja. W porownaniu z Machu Picchu, ktore odwiedza tysiac osob dziennie, to jest naprawde cos. Jak tylko o tym mysle, to wiem na pewno, ze jeszcze tu wroce. Musze je zobaczyc na wlasne oczy. Pozostaje mi tylko satysfakcja pierwszego polskiego wpisu w ksiedze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chlopaki nocuja nas w jednym z pomieszczen, gdzie sa trzy lozka. Daja jeszcze koce i spiwory, jakby nasze nam nie wystarczaly. Czestuja kolacja a rano sniadaniem. Postanawiamy ruszyc nieco w glab parku do pobliskiego jeziora. Okazuje sie, ze miejscowi wypasaja konie i krowy na lakach, przez co, jest bardzo latwo zgubic sciezke. Dosc szybko ja gubie i po czasie orientuje sie, ze zle ide. Dochodzi do mnie Wojtek i postanawiamy isc w prawo na druga strone wzniesienia. Jak wchodze na gore to dostrzegam sciezke, ktora pewnie poszla reszta grupy. Po jakis dwudziestu minutach doganiam ich. Okazuje sie, ze oni tez pomylili droge. Nie poddajemy sie, szukamy dalej. Zwlaszcza, ze jest jeszcze jedno miejsce, w ktorym wedlug naszych szacunkow powinno byc jezioro. Wreszcie je odnajdujemy. Jeziorko jest przecudne. Robi wrazenie, jest na 4000 metrow. Wraz z Szefem decydujemy sie wejsc do niego choc na chwile. Woda jest jednak strasznie zimna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na dol schodzimy w bardzo szybkim tempie. Nawet chlopaki zadziwli mnie swoja kondycja. Stwierdzam, ze gdybym wiedzial wczesniej, ze sa tak dobrzy, to zdecydowalbym sie walic do Gran Pajaten bez zezwolenia, bo policja nie dogonilaby nas nawet helikopterem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Juz na miejscu w Pataz zbieramy wszelkie informacje, ktore moga byc nam&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przydatne w organizacji nastepnej wyprawy. Okazuje sie, ze przed laty byla zorganizowana jakas wyprawa do dzungli, w ktorej udzial bral sam burmistrz. Niestety burmistrz zaginal. W poszukiwaniu burmistrza zorganizowana kolejna wyprawe, ktora trwala dwa miesiace. Podczas tej wyprawy przkraczano niezliczone rzeki, podczas jednej przeprawy stracono zywnosc. Czesc ludzi umarla z glodu. W kazdym badz razie, najwazniejsze jest to, ze podczas tej wyprawy miejscowi natrafili w dzungli na ruiny miasta wiekszego niz Gran Pajaten. Niestety, sami zgubili sie w tej dzungli i teraz nie potrafia dokladnie okreslic gdzie to bylo. Poza tym, nie ma pieniedzy na poszukiwania i nikomu tutaj na nich nie zalezy. Tutaj tylko zloto ma znaczenie. Kto by sobie zwracal dupe jakimis ruinami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;My na pewno jeszcze tu wrocimy. Ten rejon ma ogromny potencjal.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-8003946321177359768?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/8003946321177359768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/gran-pajaten-prawdziwy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8003946321177359768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8003946321177359768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/gran-pajaten-prawdziwy.html' title='Gran Pajaten - prawdziwy rarytas!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-2183622216275311466</id><published>2010-08-27T01:25:00.001+02:00</published><updated>2010-08-27T02:24:41.113+02:00</updated><title type='text'>Pataz - kopalnie zlota!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Male miasteczko, do ktorego trafilismy piatego dnia naszej podrozy. Do Cajamarki jeszcze daleko, a podroz miala trwac tylko jeden dzien. Pataz to miasteczko zwiazane ze zlotem. Otoczone jest kopalniami zlota. Juz cena dojazdu do niego jest wygorowana. Jest tutaj drozej niz wszedzie indziej. Jednak jeszcze nie widac jakiejs zasadniczej roznicy pomiedzy nim a innymi miejscowosciami. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamy szczescie, bo przyjezdzamy w niedziele, czyli dzien wolny od pracy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Okazuje sie, ze roznice z innymi miasteczkami sa i to ogromne. Ludzie pracuja tutaj bardzo ciezko przez szesc dni w tygodniu, a w niedziele odreagowywuja wszystko to, co sie wydarzylo w minionym tygodniu. Kazdy ma jakies pieniadze do wydania. Jedni wieksze, drudzy mniejsze. Tutaj po raz pierwszy widze banknot dwustusolowy. Spedzilem w Peru juz kilka miesiecy, a nie wiedzialem, ze taki banknot w ogle istnieje. Tutaj trafiam na niego pierwszego dnia. Wchodze do sklepu, zeby kupic ciastko, a przede mna stoi facet i sprzedaje zloto. W ogole to zloto nie wyglada na zloto, jakas taka glina o zlotawym kolorze. Zaraz jednak sie przekonuje, ze to czyste zloto, bo za nieco ponad 20 gram tej substancji, babka bez wahania wyplaca facetowi ponad 2000 soli, w dwustusolowych banknotach. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co ciekawe, w Peru, szczegolnie w rejonie dzikim i biednym, zawsze mamy problem w uzyskaniem reszty. Po prostu za wszystko trzeba placic malymi nominalami, ktorych czasem brakuje. Tutaj jest odwrotnie. Jeden facet za ceviche placi dwusetka, a baba na ulicy bez mrugniecia okiem mu wydaje. Ekspedienci nie maja drobnych do wydawania. Brakuje monet, ale jest kupe grubych nominalow. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powiecie, ze to drobiazg, moze i tak, jednak to nie wszystko. W niedziele rozpoczyna sie na glwnym placu impreza. Jest festyn, pokazy tanca jakis zespolow, ktore przyjechaly z okolicy. Miejscowi chleja piwo strumieniami. Podczas jednego pokazu nawet wylewaja skrzynke na ulice. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszyscy sa chetni, zeby nas zaprosic do wspolnej biesiady, stawiaja chetnie piwo. Mozna je brac calymi skrzynkami. Tutaj kazdy, jak sie bawi to sie bawi na calego, to czuc odrazu. Taka impreza jest przez caly dzien. Poznym wieczorem, tzn. po 22 rozpoczyna sie diskoteka na boisku szkolnym. Nic nadzwyczjnego, tylko, ze wejscie kosztuje 30 soli, drozej niz w Warszawie. Prawie wszyscy wchodza do srodka, tutaj nikt sie nie szczypie z forsa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pytamy sie sprzedawcy w sklepie jakie ilosci zlota ludzie przynosza. Ten mowi, ze bywa roznie, czasem ludzie przychodza z dwoma gramami po tygodniu pracy, a czasem z pol kilogramem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tutaj pierwszy raz w Peru widze Hummera na ulicy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kopalni jest tysiace, jednak tylko trzy firmy licza sie naprawde, tzn. sa bardzo duze i profesjonalne. Wydobywa sie rozne ilosci, zalezy od wielkosci kopalni, jak tez zasobnosci zloza, czyli szczescia. Praca bardzo ciezka ale przynosi tutaj wymierne zyski. Zloza bowiem sa bardzo bogate, niektore daja powyzej 60 gram zlota na tone rudy. Co jest zadziwiajaco dobrym rezultatem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miejscowi mowia nam, ze tutaj jest bardzo bezpiecznie, zebysmy nie obawiali, sie zlodziei. Tutaj ich nie ma, ostatniego powiesili cztery lata temu. Tak, powiesili. Nie ma tutaj policji, miasto rzadzi sie wlasnym prawem. Wyganiaja policjantow, bo ich nie potrzebuja. Lima moze sie od nas uczyc - mowia. Maja faktycznie racje, juz na drugi dzien czujemy sie tutaj tak bezpiecznie, ze zostawiamy rzeczy w otwartym pokoju. Natychmiastowa kara w postaci utraty zycia, wydaje sie byc skuteczna gwarancja antywlamaniowa. System ten swietnie dziala. Jest to tutaj wazne, bo po pierwsze ludzie maja duza forse a po drugie, nie zawsze dbaja o bezpieczenstwo, bo bywa tak, ze w taka niedziele zapija sie w bele i nie maja glowy troszczyc sie o swoje dobra materialne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jezeli chodzi o zwykly dzien tygodnia, to miasto jakby zasypia. Ludzie znikaja z ulic, wyjezdzaja do kopalni. Pozostaja tylko wlasciciele restauracji, sklepikow, czy jakis drobnych biznesikow. Nawet kobiet z dziecmi wydaje sie tutaj byc mniej niz gdziekolwiek indziej. W ogole w interiorze spotykamy stosunkowo malo starych ludzi, a bardzo duzo dzieci. Dzieci sa wszedzie, mloda kobieta kazda ma dziecko. Tutaj chlopcy i dziewczynki wchodza w zwiazek malzenski juz w wieku 15 lat. To jest normalka i kazdy tak robi. Wszyscy sie dziwia, jak mowimy z Lukaszem, ze nie mamy jeszcze zon ani dzieci. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Proces pozyskiwania zlota jest stosunkowo prosty. Najpierw trzeba trafic na zlotonosna zyle, potem wydobywa sie rude, ktora skolei sie mieli na drobno. Dodaje do tego wszystkiego rtec, ktora przylega do zlota. Potem w specjalnym laboratorium trzeba oddzielic rtec od zlota i tak uzyskuje sie metal, ktory ma taka wartosc na swiecie, wlasciwie do konca nie wiadomo czemu:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A mozeby tak tutaj otworzyc wlasna kopalnie? Ciagle sie nad tym zastanawiamy. Zawsze bylaby ciekawa przygoda w stylu Cyzi Zyke, wiec temat nie jest wykluczony. Ja jednak na razie wracam na aplikacje, a potem zobaczymy jak sie zycie potoczy. W kazdym badz razie byloby milo miec swoja kopalnie zlota.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Wreszcie piatego dnia, o godzinie dziewiatej rano, nasza ekipa dotarla do Pataz.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb4v4WAEMI/AAAAAAAADB8/yugIjUbWN2Y/s1600/DSCN0112.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb4v4WAEMI/AAAAAAAADB8/yugIjUbWN2Y/s320/DSCN0112.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Mieszkancy przyjeli nas bardzo goscinie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb5TfxzPPI/AAAAAAAADCE/akshU7qmiF0/s1600/DSCN0116.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb5TfxzPPI/AAAAAAAADCE/akshU7qmiF0/s320/DSCN0116.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ta brylka zlota po prawej stronie jest warta ponad 6500 zl!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb5nV-5z9I/AAAAAAAADCM/faOuQGsCzAw/s1600/DSCN0126.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb5nV-5z9I/AAAAAAAADCM/faOuQGsCzAw/s320/DSCN0126.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pokazy przyjezdnych zespolow tanecznych.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb6ERnYLUI/AAAAAAAADCU/FIDci-JfcXI/s1600/DSCN0129.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb6ERnYLUI/AAAAAAAADCU/FIDci-JfcXI/s320/DSCN0129.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb6ZUB48_I/AAAAAAAADCc/0rC-1lTbLxU/s1600/DSCN0136.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb6ZUB48_I/AAAAAAAADCc/0rC-1lTbLxU/s400/DSCN0136.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Widoczek na Plaza de Armas z gory!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb60yCoiLI/AAAAAAAADCk/MxiIaeCEPnM/s1600/DSCN0146.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb60yCoiLI/AAAAAAAADCk/MxiIaeCEPnM/s400/DSCN0146.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Postanowilismy sobie zrobic grila wieczorem na dachu naszego hotelu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb7cT9Pf_I/AAAAAAAADCs/c87qS1p0vqc/s1600/DSCN0160.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb7cT9Pf_I/AAAAAAAADCs/c87qS1p0vqc/s400/DSCN0160.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tak wyglada profesjonalny mlynek do mielenia zlotonosnej rudy! Jego wydajnosc to 600 kg na dwie godziny pracy.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb8L8BmhII/AAAAAAAADC0/zaFKVTLSseM/s1600/DSCN0020.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb8L8BmhII/AAAAAAAADC0/zaFKVTLSseM/s400/DSCN0020.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tak wygladaja kawalki skaly ze zlotem w srodku!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb89TYU46I/AAAAAAAADDA/ibJLtOq-M04/s1600/DSCN0028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb89TYU46I/AAAAAAAADDA/ibJLtOq-M04/s320/DSCN0028.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb_wwCGilI/AAAAAAAADDk/7xcUpNyQKb8/s1600/DSCN0036.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb_wwCGilI/AAAAAAAADDk/7xcUpNyQKb8/s320/DSCN0036.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tak pracuja najbiedniejsi, nie stac ich na taki mlynek, jak widzieliscie powyzej i swoj urobek musza mielic sami. Pracuja tak calymi dniami, popychajac nogami wielkie kamienne walce.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb90KE7PuI/AAAAAAAADDM/cf0GFIs_kKQ/s1600/DSCN0034.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb90KE7PuI/AAAAAAAADDM/cf0GFIs_kKQ/s400/DSCN0034.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pomaga im w tym koka. Na zdjeciu facet trzyma w reku naczynie, w ktorym jest wapno. W naczynku moczy maly metalowy patyczek i pakuje sobie co chwile odrobine wapna do ust. Wapno zwieksza zwieksza zasadowosc w ustach, co skolei wplywa na zwiekszenie efektywnego dzialania rzutej koki. Normalnie jak sie rzuje mozna z niej wyciagnac 20% mocy, z wapnem, co najmniej 60%, a czasem nawet wiecej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb-lgfysvI/AAAAAAAADDY/oc0LFU6WBAs/s1600/DSCN0035.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb-lgfysvI/AAAAAAAADDY/oc0LFU6WBAs/s400/DSCN0035.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tunel w kopalni zlota, tutaj bardzo waski, tylko na jedna osobe. Duze kopalnie maja takie tunele, ze wjezdzaja do nich ciezarowki.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THcAwJ-4dQI/AAAAAAAADDw/Hico_bw-2Gw/s1600/DSCN0039.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THcAwJ-4dQI/AAAAAAAADDw/Hico_bw-2Gw/s320/DSCN0039.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-2183622216275311466?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/2183622216275311466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/pataz-kopalnie-zlota.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/2183622216275311466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/2183622216275311466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/pataz-kopalnie-zlota.html' title='Pataz - kopalnie zlota!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THb4v4WAEMI/AAAAAAAADB8/yugIjUbWN2Y/s72-c/DSCN0112.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6775273631549691157</id><published>2010-08-27T01:18:00.001+02:00</published><updated>2010-08-27T01:21:01.689+02:00</updated><title type='text'>Fotorelacja z naszej traski przez Andy!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Widoki sa caly czas mniej wiecej takie, albo lepsze.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbrDqIFjjI/AAAAAAAADAA/19-Z7dJUzQA/s1600/DSCN0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbrDqIFjjI/AAAAAAAADAA/19-Z7dJUzQA/s400/DSCN0002.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nasz konik z bagazami czasem nie mial latwo. Ten na zdjeciu to jednak nie nasz konik, tylko sfotografowany przeze mnie przypadkowy mul na przejsciu zniszczonego fragmentu szlaku do Tingo.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbqaYT1TZI/AAAAAAAAC_4/NeUG5WXcn0U/s1600/DSCN0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbqaYT1TZI/AAAAAAAAC_4/NeUG5WXcn0U/s400/DSCN0001.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz most w Tingo.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbrjLkAjUI/AAAAAAAADAI/-H-8IhsLdFo/s1600/DSCN0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbrjLkAjUI/AAAAAAAADAI/-H-8IhsLdFo/s400/DSCN0004.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Corka naszej gospodyni!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbsBp_uTEI/AAAAAAAADAQ/S5pNZBRfjoY/s1600/DSCN0009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbsBp_uTEI/AAAAAAAADAQ/S5pNZBRfjoY/s400/DSCN0009.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nocleg pod gwiazdami&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbsuAUtUoI/AAAAAAAADAY/VQXo3R1igfA/s1600/DSCN0015.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbsuAUtUoI/AAAAAAAADAY/VQXo3R1igfA/s400/DSCN0015.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Robotnik pracujacy na drodze wyjmuje z worka laski dynamitu!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbs_NuRXiI/AAAAAAAADAg/vFWaDhFch4E/s1600/DSCN0027.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbs_NuRXiI/AAAAAAAADAg/vFWaDhFch4E/s400/DSCN0027.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przydrozna osada&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbtUnCFgiI/AAAAAAAADAo/UoWt15a3xQ4/s1600/DSCN0030.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbtUnCFgiI/AAAAAAAADAo/UoWt15a3xQ4/s400/DSCN0030.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbt1Aa5DDI/AAAAAAAADAw/0b9lZezlscQ/s1600/DSCN0047.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbt1Aa5DDI/AAAAAAAADAw/0b9lZezlscQ/s400/DSCN0047.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Babka przy drodze korzysta z okazji, ze trwaja roboty drogowe i handluje pomaranczami. Cena jest zabojcza, jednego sola za 10 pomaranczy. Nasz przejazd kosztuje 35 soli, latwo wiec policzyc, ze kobieta musi sprzedac 350 pomaranczy, zeby mogla sie udac do tej miejscowosci, do ktorej teraz zmierzamy.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbuvgRafLI/AAAAAAAADA8/R75HGoDNLVg/s1600/DSCN0049.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbuvgRafLI/AAAAAAAADA8/R75HGoDNLVg/s400/DSCN0049.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miejscowe dzieciaki nie wygladaja jednak na zmartwione!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbvbE1ZqmI/AAAAAAAADBE/5bRq0FgurA4/s1600/DSCN0068.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbvbE1ZqmI/AAAAAAAADBE/5bRq0FgurA4/s400/DSCN0068.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tutaj posilek kosztuje 3 sole, tyle samo butelka wina, ktora stoi na stole. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbvx7a7BEI/AAAAAAAADBM/8aDt1nYbIEE/s1600/DSCN0074.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbvx7a7BEI/AAAAAAAADBM/8aDt1nYbIEE/s400/DSCN0074.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to wrak samochodu, jego pasazerowie mieli nieco mniej szczescia niz my:(&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbwLtL6HfI/AAAAAAAADBU/ewxr_nwyC68/s1600/DSCN0078.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbwLtL6HfI/AAAAAAAADBU/ewxr_nwyC68/s400/DSCN0078.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ciezko jest oddac klimat trasy na zdjeciu, mam nadzieje, ze lepiej to bedzie widac na filmie, ale wyglada to mniej wiecej tak jak ponizej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbwiJTIuVI/AAAAAAAADBc/KaTQiA9UKLI/s1600/DSCN0083.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbwiJTIuVI/AAAAAAAADBc/KaTQiA9UKLI/s400/DSCN0083.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tutaj ludzie podrozuja nawet w lukach bagazowych. Sa to jedne z lepszych miejsc. Jednak nie do konca, bo na takiej gorskiej drodze trzesie niesamowicie, poza tym, w takim luku jest strasznie duszno.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbw3hNij0I/AAAAAAAADBk/UQjfkKxaiBY/s1600/DSCN0110.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbw3hNij0I/AAAAAAAADBk/UQjfkKxaiBY/s400/DSCN0110.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to jednak z uliczek w gorskiej wiosce!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbx8J4tT3I/AAAAAAAADBw/TnMvWeAyKEg/s1600/DSCN0055.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbx8J4tT3I/AAAAAAAADBw/TnMvWeAyKEg/s400/DSCN0055.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6775273631549691157?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6775273631549691157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/fotorelacja-z-naszej-traski-przez-andy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6775273631549691157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6775273631549691157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/fotorelacja-z-naszej-traski-przez-andy.html' title='Fotorelacja z naszej traski przez Andy!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/THbrDqIFjjI/AAAAAAAADAA/19-Z7dJUzQA/s72-c/DSCN0002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6683866487577296094</id><published>2010-08-27T00:12:00.003+02:00</published><updated>2010-08-27T00:17:25.748+02:00</updated><title type='text'>Wywiad w drodze - Szymon Kochanski!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;1. Trzy kraje bez których nie wyobrażasz sobie podróżowania?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polska, bo od tego się zaczęło. A szczególnie polskie góry. Beskidy, Bieszczady, Karkonosze. Przemierzone od schroniska do schroniska, z plecakiem na plecach i ze Stachurą i SDMem na uszach. Manowce, wrzosowiska, lasy. Piwko na szczycie, nieziemskie widoki na świat i zaduma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Iran, za to niesamowite uczucie, gdy w 2005 roku przekroczyłem sam granicę z Turcją i… musiałem sobie poradzić. Za niespotykaną nigdzie indziej życzliwość ludzi, którzy zapraszają cię na obiad, herbatę, wożą samochodami, płacą za bilety. Za fajkę wodną na dachu w ciepłą noc pod rozgwieżdżonym niebem. Za spanie na dziedzińcu meczetu i uspakajający gest strażnika “tak możesz tu być, nic ci tu nie grozi”, gdy jego obecność wyrwała mnie ze snu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Indie, które uderzają ciebie ścianą gorąca jak tylko wysiądziesz z samolotu. A potem zaczyna się prawdziwa jazda. Masa ludzi, zwierzęta, śmieci, riksze. Rzeczywistość całkowicie odmienna od wszystkiego co znasz. Pielgrzymi w pomarańczowych szatach jeżdżący pociągami bez biletów. Kobiety w kolorowych sari. Bałagan, chaos, ktoś stawia ci kciukiem czerwoną kropkę na czole. I ty w tym wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;2. Co jest dla Ciebie najważniejsze w podróżowaniu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nabranie innej perspektywy do świata i siebie. Bo współczesny świat wypacza spojrzenie na to jak świat naprawdę wygląda. Przyzwyczailiśmy się do tego, że kupujemy trampki made in china. Jednak często zapomina się, że te kraje, to nie tylko produkty, to ludzie, ulice, sklepy, życie. I najcudowniejsze jest to poczucie, że zbliżyłeś się do czegoś prawdziwego, że uczestniczysz w czymś i jesteś tego częścią. W przepełnionym autobusie w Indiach dzieciak zasypia ci na kolanach. Albo gnasz wynajętą taksówką przez pustynię w Iranie, a z zacinającej się płyty leci “Nas niedogoniet” Tatu. W takich chwilach łzy cisną mi się do oczu i czuję, że to właśnie dla takich chwil to wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ważni są również spotkani po drodze ludzie, którzy często są natchnieniem, lekcją innego spojrzenia na świat, dowodem na to że można wyjść poza utarte ścieżki i robić ciekawe rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;3. Jak długo się przygotowywałeś przed wyprawa?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed pierwszymi podróżami przygotowywałem się bardzo. Przed Iranem czytałem blogi podróżnicze z różnych wypraw, przeglądałem przez pół roku przewodnik, kupowałem rozmówki… Ale potem trafiłem na miejsce musiałem zmierzyć się z rzeczywistością, której nawet nie potrafiłem sobie wyobrazić z opisów i zdjęć. Więc później zmieniłem podejście i przestałem się przygotowywać. Dlatego lecąc do Meksyku przewodnik zacząłem przeglądać w samolocie. Dlatego do Ameryki Południowej przyleciałem z biletem w jedną stronę i myślałem, że może pobędę tam 3 miesiące, a tymczasem jestem już 20 miesięcy. Ale to kwestia indywidualna. Ja wyrobiłem w sobie takie podejście, że nie planuję, że idę na spontan. Nie potrafię kupić biletu “dookoła świat” i zaplanować, że 3 miesiące spędzę w Am Pd, 2 w Australii i Nowej Zelandii, a 3 w Azji. Skąd mam wiedzieć czy mi się gdzieś spodoba, czy nie. A takie planowanie bardzo by mnie zniewalało. Bo uzależniasz się od dat, gnasz, bo przecież tyle jeszcze “trzeba” zobaczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;4. Co Cię wkurwia?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wkurwiają mnie ludzie na podróżniczych forach internetowych, ludzie którzy ślą komentarze, dają magiczne recepty jak najlepiej przeżyć życie. Zawistni ludzie, którzy wietrzą we wszystkim spisek, siedząc na dupie narzekają na to jaka to wielka niesprawiedliwość im się dzieje, że oni nie mogą tak podróżować, bo mają samochód i kredyt na mieszkanie, a by chcieli, a taki Iksiński to może, bo pewnie ma bogatą rodzinę albo cośtam. A tymczasem mam prawie trzydzieści lat, a wciąż posiada w życiu tylko aparat, laptopa i trochę ciuchów. Nigdy nie wziąłem żadnego kredytu, nigdy nie posiadałem mieszkania ani samochodu. Ostatnio kupiłem pierwszą w życiu pralkę. Jestem posiadaczem pralki w Boliwii. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;5. Za czym tęsknisz najbardziej?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za koncertami na których tłum śpiewa te wszystkie piosenki na których się wychowaliśmy. I wszyscy wiedzą o co chodzi i wszyscy czują te same emocje. Za wielkimi księgarniami pełnymi czasopism, książek, albumów. Za rodziną. Za dziećmi znajomych, których nie miałem okazji zobaczyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Reszta wywiadu jest na blogu Szymona:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.mywayaround.com/2010/08/25/wywiad-w-drodze-szymon-kochanski-czyli-ja/"&gt;http://www.mywayaround.com/2010/08/25/wywiad-w-drodze-szymon-kochanski-czyli-ja/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6683866487577296094?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6683866487577296094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/wywiad-w-drodze-szymon-kochanski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6683866487577296094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6683866487577296094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/wywiad-w-drodze-szymon-kochanski.html' title='Wywiad w drodze - Szymon Kochanski!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-3994363196039199051</id><published>2010-08-21T01:40:00.001+02:00</published><updated>2010-08-21T01:58:08.691+02:00</updated><title type='text'>Wjazd do prawdziwego interioru!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczelo sie od tego, ze Lukasz zapytal policjantow w Tingo Maria, ile zajmie podroz do Cajamarci. Powiedzieli, ze w jeden dzien da sie to zrobic. Juz teraz wiemy, ze gowno wiedza o tej trasie. Nigdy nawet do glowy im pewnie nie przyszlo, zeby sie wybrac w taka podroz. Spojrzeli na mape i powiedzieli, ze w jeden dzien da rade, bo faktycznie na mapie to tak wyglada.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wystartowalismy o szostej rano. Prywatnym samochodem dojechalismy niezly kawal, bo az do Uchize. Stamtad udalo sie jeszcze zlapac busa do San Antonio i tutaj pies pogrzebany. Dalej nic juz nie jezdzi. A jak juz jezdzie, to tylko do nastepnej wioski. Ladujemy wiec wory na plecy i ruszamy z buta. Trasa ostra, bo droga w dzungli a jakby jeszcze tego bylo malo, to ciagle jest albo z gorki albo pod gorke. Z tymi worami robimy przerwy na 5 minut co pol godziny. Z godziny na godzine sil jest coraz mniej, a konca nie widac. Wreszcie jednak po raz ostatni w tym dniu przekraczamy rzeke i dochodzimy do malej osady Ollas. Miejscowi wlasnie maja meeting przedwyborczy. Nasza wizyta gasi wyborczy entuzjazm i rozpoczyna nowy, pt. Biali we wiosce. Okazalo sie, ze wiekszosc z nich pierwszy raz widzi turystow w tych stronach. Opowiadaja, ze kiedys jeden facet przemierzal ta trase rowerem, ale nie dawal rady i musieli cale jego toboly wpakowac na konia, lacznie z nieszczesnym rowerem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szybka decyzja, zostajemy tutaj na noc. Kupujemy piwko i zaczynamy normalnie oddychac. Jednak okazuje sie, ze w Ollas konczy sie droga i dalej trzeba lezc do Tingo po sciezce przez dzungle. Miejscowi, ten odcinek bez zadnego odpoczynku, w dobrym tempie, robia w szesc godzin. Wiemy, ze z naszymi plecakami, to bedzie duzo wiecej. Nic jednak innego nam nie pozostaje. Przeciez nie bedziemy zawrcac. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rano, z brakiem entuzjazmu, ale pakujemy plecaki na plecy i ruszamy w trase. Jest cholernie goraco i cholernie ciezko. Na szczescie, w trakcie marszu Lukaszowi udaje sie zorganizowac konia od miejscowych. Ladujemy na biednego konia wszystkie plecaki. Teraz to dopiero sie fajnie idzie. Z latwoscia wyprzedzam konia i wszystkich po drodze. Ostatecznie do Tingo dochodze nawet przed czasem. Czekam na reszte, na konia i nasze plecaki. Okazuje sie, ze nic juz tego dnia nie jedzie dalej. W Tingo jest tylko jedna chata. Tam jemy obiad i idziemy spac na lake. Nocleg pod gwiazdami zapowiadal sie ekstra i w sumie taki byl. Choc na tej wysokosci odczulem zimno nad ranem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wstajemy przed szosta i ruszamy dalej do San Pedro. Bus kosztuje bardzo drogo, ale alternatywy nie ma. Wsiadamy do jego srodka potulnie. Miejscowi nie daja za wygrana i prawie godzine targuja sie na zewnatrz z przewoznikiem. Wreszcie ponoszac kleske wchodza do busa. Zaczyna sie jazda. Jechalem po drodze smierci w Boliwii ale musze przyznac, ze to co tutaj zobaczylem bije ja na glowe. Bus wije sie serpentynami w gore, ciagle wyzej i wyzej. Droga jest niezwykle waska. Siedze z lewej strony przy oknie od strony urwiska. Co chwile widze, ze jedziemy na krawedzi a pod nami kilkusetmetrowa przepasc. Kierowca opowiada o swoim wypadku na tej trasie. Z duma oswiadcza, ze dachowal z pasazerami trzykrotnie i wszyscy przezyli. Jak na razie, to&amp;nbsp;widze taka przestrzen pod soba, ze o dachowaniu nawet mowy byc nie moze. W razie pomylki, lecimy prosto w przepasc. Jestem pewien, ze nikt z nas by tego nie przezyl. Jakby tego bylo malo za chwile mijamy wrak ciezarowki, ktora jakis czas wczesniej poleciala w przepasc - jest kompletnie roztrzaskana. Krece film kamera z mysla o tym, ze jak zginiemy, to chociaz ten film po nas zostanie. Wreszcie, wszyscy doskonale zaczynamy rozumiec cene tego przejazdu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakos sie udalo, dojechalismy do celu. Miejscowi caly czas do nas podchodza i zagaduja. Sa bardzo ciekawi skad jestesmy i po co przyjechalismy. Potem pytaja o Polske, o ekonomie, o to ile sie zarabia, ile co kosztuje. Jeden pytal mnie o wszystko, lacznie z tym ile kosztuje talerz na posilek, a ile widelec. Ludzie tutaj zarabiaja srednio 500 soli miesiecznie, czyli okolo 500 zl. Z tego nie moga wiele zaoszczedzic. Jeden z lokalsow mowi, ze nie ma wakacji, bo ich nie moze miec. Przyczyna jest prosta, jak nie pracuje, to tego dnia nie je – mowi jednak o tym z usmiechem na ustach. Teraz dotarlismy do Huacrachuco, dalej mamy autobus o trzeciej w nocy. Zatrzymalismy sie w hotelu, zeby sie wykapac i naladowac baterie. Teraz bedzie coraz ciekawiej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Przeprawa promowa przez rzeke - tak to tutaj wyglada!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TG8NA8UaFuI/AAAAAAAAC-8/19wOPgTuu-w/s1600/DSCN0196.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TG8NA8UaFuI/AAAAAAAAC-8/19wOPgTuu-w/s400/DSCN0196.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szef spi na lawce w naszym hoteliku w Ollas! (niestety byly tylko dwa lozka)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TG8O3tNS9lI/AAAAAAAAC_Q/em5_ZsLZneg/s1600/DSCN0009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TG8O3tNS9lI/AAAAAAAAC_Q/em5_ZsLZneg/s400/DSCN0009.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miejscowe dziewczeta!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TG8PpmKQQ2I/AAAAAAAAC_c/qs7vPwbIK7Q/s1600/DSCN0031.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TG8PpmKQQ2I/AAAAAAAAC_c/qs7vPwbIK7Q/s400/DSCN0031.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to nasz konik, mam wiecej zdjec i bardzo ciekawe filmy, jednak ciegle mi zrywa polaczenie, dlatego poprzestane na tym co zamiescilem do tej pory!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TG8QZzj8muI/AAAAAAAAC_k/t4aJxd2WB40/s1600/DSCN0033.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TG8QZzj8muI/AAAAAAAAC_k/t4aJxd2WB40/s400/DSCN0033.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-3994363196039199051?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/3994363196039199051/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/wjazd-do-prawdziwego-interioru.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3994363196039199051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3994363196039199051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/wjazd-do-prawdziwego-interioru.html' title='Wjazd do prawdziwego interioru!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TG8NA8UaFuI/AAAAAAAAC-8/19wOPgTuu-w/s72-c/DSCN0196.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-7763522084808025254</id><published>2010-08-18T02:01:00.008+02:00</published><updated>2010-08-18T02:19:15.547+02:00</updated><title type='text'>Wywiad w drodze - tym razem bedzie ze mna:)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z uwagi na fakt, ze wybieram sie teraz w kompletny interior, gdzie pewnie nie bede mial&amp;nbsp;dostepu do netu,&amp;nbsp;postanowilem nadrobic zaleglosci i wreszcie odpowiedziec na postawione pytania. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;1. Trzy kraje bez ktorych nie wyobrazasz sobie podrozowania.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chyba nie ma takich krajow. Podrozuje glownie dlatego, zeby poznawac swiat i przezywac przygody. Poszczegolne kraje tylko utrudniaja podrozowanie. Mam oczywiscie na mysli procedury wizowe, zapelnianie paszportu pieczatkami i tego typu utrudnienia. Choc z drugiej strony podzial na kraje zwykle jest zwiazany z odrebnoscia kulturowa, ktora jest bardzo fascynujaca. Interesuja mnie glownie miejsca, w ktorych nie bylem. Te w ktorych bylem interesuja mnie znacznie mniej. Bez wzgledu na to, gdzie dany kraj lezy, czy jak sie nazwywa, jezeli w nim jeszcze nie bylem, na pewno zawsze bede chcial do niego pojechac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;2. Co jest dla Ciebie najwazniejsze w podrozowaniu.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najwazniejsza w podrozowaniu jest sama przygoda. Nudzi mnie zycie, w ktorym siedze na tylku. Nudzi mnie monotonía dnia codziennego, codzienne lazenie do pracy, spotykanie tych samych ludzi i rozwiazywanie tych samych problemow. Przeraza mnie przeciekajacy czas przez palce. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W podrozy nigdy nie wiem co sie wydarzy jutro, czesto nie wiem nawet gdzie bede spal, gdzie sie zatrzymam, kogo spotkam. Ta wielka niewiadoma rodzi wlasnie ta przygode, ktora od dziecka mnie pociagala. Wczesniej pochlanialem ksiazki przygodowe i uruchamialem swoja wyobraznie. A odkad stalem sie na tyle dorosly, zeby wyjezdzac samemu, postanowilem wziac sprawy w swoje rece. Odstawilem ksiazki na polke i zaczalem sam ksztaltowac swoje zycie. Zapragnolem byc sam dla siebie bohaterem, byc samemu w centrum przygody i miec wplyw na kreowanie wlasnego losu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;3. Jak dlugo sie przygotowywales przed wyprawa.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie poswiecam na to zbyt wiele czasu, bo z reguly mam go bardzo malo. Zwykle czytam relacje z danego regionu innych ludzi. Obecnie internet jest nieocenionym zrodlem informacji, wiec z niego korzytam w dosc szerokim zakresie. Poza tym, czasem siegam po ksiazke, ktora ktos mi poleci i tak czesto nabieram inspiracji do kolejnej podrozy. Jezeli chodzi o gory, to czytam troche prasy fachowej i stamtad czerpie informacje. Uwielbiam rozmowy z ludzmi, ktorzy wybrali sie w ciekawe rejony. Jezeli dane miejsce mnie interesuje to wypytuje o wszelkie szczegoly – ten rodzaj informacji jest dla mnie osobiscie najcenniejszy. Poza tym, robie to, co wszyscy. Kupuje co mi trzeba, szczepie sie na to, co trzeba i cwicze kondycje, zeby w trakcie eskapady jej nie zabraklo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;4. Co Cie wkurwia.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tutaj chcialbym napisac, ze nic, bo caly czas staram sie pracowac nad soba i starac sie niczym nie denerwowac. Tego nauczyl mnie w zeszlym roku pewien Peruwianczyk, ktory przezyl bardzo duzo w swoim zyciu, jest teraz przewodnikiem po dzungli i wszelkie przeciwnosci losu przyjmuje na kompletnym chilloucie. Szkoda energii na denerwowanie sie, bo to i tak, nic nigdy nie zmieni. Taka filozofia, bardzo do mnie przemawia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednak jest to duzo latwiej powiedziec niz zrealizowac. Mnie najbardziej wkurwiaja, hamstwo i glupota. Te dwie rzeczy przejawiaja sie w podrozy bardzo roznie. Czasem denerwuje sie, jak przez godzine musze czekac w knajpie na zrealizowanie zamowienia. Czasem, jak place za cos, a dostaje w zamian zupelnie co innego, niz wczesniej mi oferowano. Nienawidze zlodziei i wszelkiej masci naciagaczy. Spotykam ich czesto na swej drodze i potrafie byc dla nich bardzo niemily. Poza tym, im jestem starszy, tym gorzej znosze przejazdy. Denerwuje mnie czekanie przez kilka godzin w autobusie na blokadzie, albo jak jakis miejscowy glab nie przewidzial, ze w trakcie podrozy zabraknie mu paliwa. Oczywiscie nie dostaje wtedy spazmow i nie piszcze ze zdenerowania ale potrafia mi takie sytuacje chwilowo zepsuc nastroj.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;5. Za czym tesknisz najbardziej.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tych rzeczy jest bardzo duzo. Tesknie za domem, dziewczyna, rodzina, czy przyjaciolmi. Jednak brakuje mi tez takich zwyklych rzeczy, jak chociazby wlasnego lozka, maminego obiadku, czy wyjscia na basen. Bardzo brakuje mi sportu w podrozy, szczegolnie biegania. Troche brakuje mi tez sauny, bo jestem juz od niej prawie uzalezniony. Poza tym brakuje mi polskiego klimatu, czasem polsiego lata, z zapachem skoszonego siana, a czasem polskiej zimy z chrupiacym sniegiem pod stopami. Za to, w ogole nie brakuje mi polskich newsow, polskiej prasy, radia, czy telewizji. Raczej nie tesknie za polskim jedzeniem, nie brakuje mi imprez, czy wyjsc z kolegami na piwo. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;6. Jak sobie poukladales sprawy z praca, kariera, z luka w CV.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To faktycznie istotny temat. Niestety musialem sie pozegnac ze swoja praca. Dwa lata z rzedu otrzymywalem bezplatny urlop na moje wojaze. W tym roku to sie jednak skonczylo. Nie zal mi jednak tego w ogole. Z wyksztalcenia jestem prawnikiem i po powrocie zamierzam otworzyc wlasna praktyke w zawodzie, choc to wcale nie oznacza, ze bede mial wiecej czasu na wyjazdy. Przyznaje, ze w dziedzinie laczenia podrozy z zyciem zawodowym na razie idzie mi dosc slabo&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;7. Jak przelamac strach i obawy przed samotna wyprawa?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak sie nie da przelamac, to nic prostszego jak tylko znalezc sobie kompana do podrozowania. Osobiscie bylem na dwoch wyjazdach zagranicznych z ludzmi znalezionymi w necie i obydwa te wyjazdy zaliczam do bardzo udanych. Dzis jest mnostwo zakladek w necie pt. Szukam towarzysza podrozy. Wystarczy odpowiedziec na ogloszenie, badz zamiescic swoje. Potem pozostaje ustalic priorytety i wszelkie zasady podrozowania, zeby potem nie bylo rozczarowan i “vamos amigos!”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;8. Od czego zaczac?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od pierwszego kroku, potem postawic drugi i tak dalej. Na tym polega chodzenie! Z jezdzeniem jest jeszcze prosciej, bo wystarczy tylko kupic bilet.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;9. Kiedy wracasz?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja wracam 19 wrzesnia. Nie jestem w kilkuletniej podrozy i na razie takiej w ogole nie planuje. W moim przypadku zawsze jest lepiej zapytac, kiedy znowu wyjezdzam?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;10. Najbardziej nieprawdopodobna historia z twojej podrozy.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Takich historii jest wiele. Kiedys jeden gosc w Szwajcarii dal mi w trakcie podrozy wiecej kasy niz mialem przy wyjezdzie. Po prostu chcial, zeby dobrze z kolega nam sie podrozowalo. Podczas podrozowania poznaje sie wielu bardzo ciekawych ludzi, a to z nimi sa zwykle zwiazane najdziwniejsze historie. Nie mam teraz czasu na opisywanie swoich przezyc, ale jezeli ktos chce przeczytac rzeczywiscie cos ciekawego, to odwoluje go do mojej przygody z Helsinek, ktora kiedys opisalem na moim poprzednim blogu.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tomek-challenge.blogspot.com/2008/06/couchsurfing.html"&gt;http://tomek-challenge.blogspot.com/2008/06/couchsurfing.html&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;11. Najbardziej magiczne miejsce, w ktorym byles i dlaczego.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Magiczne, mhmm. Czesto ludzie mnie pytaja, ktory kraj mi sie podobal najbardziej. Moze to nieco inne pytanie, jednak moim zdaniem, najlepsze miejsce dla mnie to takie, w ktorym moglbym mieszkac na stale. Wcale nie ma duzo takich miejsc. Trzeci swiat jest fascynujacy, ale osobiscie nie wyobrazam sobie, zebym na stale mial sie tutaj osiedlic. Bardzo podoba mi sie Francja, szczegolnie male alpejskie miejscowosci. Tam, mysle, ze zawsze bym sie dobrze czul, bo bardzo lubie francuska kulture i francuskie wino. Poza tym kocham Polske. Kocham nasze cztery pory roku, nasza roznorodnosc. Latem w wolnym czasie jezdze na ryby do schowanej w lesie lesniczowki, gdzie jestem tylko z dwojka, badz trojka znajomych. W zimie, wyjezdzam w ukochane przeze mnie Tatry, gdzie wychodze wysoko w gory, z dala od turystycznego gwaru. A na wiosne i na jesieni wyjezdzam na skalki, gdzie spie pod skala, gotuje na ognisku, chodze po jaskiniach i jest po prostu wspaniale. Moje magiczne miejsca to schronisko w Lupkowie w Bieszczadach i szczyt Koziego Wierchu. Tam czlowiek zawsze czuje, ze zyje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;12. Pytanie dowolne wedlug uznania.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wymien trzy najlepsze ksiazki podroznicze jakie do tej pory przeczytales:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Raimond Maufrais “Zielone pieklo”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiktor Ostrowski “Zycie wielkiej rzeki”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Romuald Koperski “Przez Syberie na gape”&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-7763522084808025254?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/7763522084808025254/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/wywiad-w-drodze-tym-razem-bedzie-ze-mna.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7763522084808025254'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7763522084808025254'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/wywiad-w-drodze-tym-razem-bedzie-ze-mna.html' title='Wywiad w drodze - tym razem bedzie ze mna:)'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-8154697573815803370</id><published>2010-08-18T00:57:00.000+02:00</published><updated>2010-08-18T00:57:14.898+02:00</updated><title type='text'>Niszczenie fabryk narkotykowych na akcji z Dirandro w dzungli!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzis wyruszylismy z samego rana na akcje z Dirandro, czyli policja antynarkotykowa. Wyjechalismy na zniszczenie fabryk kokainowych. Takie fabryki sa ukryte gleboko w dzungli. Jest ich tutaj bardzo duzo. Jeden z policjantow mowi, ze wystarczy isc w ktorakolwiek ze stron w dzungli, a wczesniej, czy pozniej natrafi sie na fabryke. Nie jest latwo jednak samych fabrykantow zlapac na goracym uczynku. Zawsze maja dosc silna ochrone, a poza tym wystawione czujki. Czujki to zwykli chlopi, ktorzy leniwie karczuja dzungle dookola, albo akurat zazywaja odpoczynku. Kiedy widza policyjny konwoj, to biegna do ukrytej w krzakach krotkofalowki i informuja fabrykantow o zblizajacym sie niebezpieczenstwie. Na likwidacje fabryki nie ma czasu, na zabranie towaru, czy polproduktow rowniez nie, ale zawsze jest czas na ucieczke. Nawet jezeli uda sie ich otoczyc przez policje, to i tak potrafia sie wymknac. Zwykle wczesniej przygotowuja sobie sciezki w dzungli specjalnie do takiej ucieczki. Sciezki znane tylko przez nich, wiec sciganie jest bardzo utrudnione. Poza tym, policjanci cenia swoje zycie i sami nie garna sie do tego, zeby je poswiecac. Nie zarabiaja tutaj az tak dobrze, zeby samemu rzucac sie do ryzykownego poscigu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z jakis 75 kilogramow lisci uzyskuje sie 1 kilogram czystej kokainy. Tutaj nie jest ona warta zbyt duzo, jest warta bardzo malo. Jeden gram bazy, czyli takiego polproduktu, z ktorego powstaje czysta koka mozna tutaj kupic za jednego sola, czyli rownowartosc jednego zlotego. Miejscowi to pala. Sama koka jest kilka razy drozsza, jednak ciagle, w porownaniu z rynkiem europejskim, bardzo tania. Cena hurtowa jednego kilograma w tym rejonie, w ktorym aktualnie jestesmy, to 4000 dolarow, wiec bardzo niewiele.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak jak pisalem wczesniej, najczestszym zrodlem informacji o istnieniu fabryk sa ludzie. Tzw. informatorzy zglaszaja sie na policje. Nie wszyscy z nich robia to dla pieniedzy. Czesc z nich po prostu eliminuje konkurencje, czesc ma jakis uraz do sasiada i chce wyrownac rachunki, a sa rowniez i tacy, ktorzy po prostu pragna pomoc policji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miejscowi glownie zyja z produkcji kokainy. Czasem sa bardzo wrogo nastawieni do policji. Do tego stopnia, ze potrafia zaatakowac nadjezdzajacy patrol. Nie zdarza sie to czesto, ale jednak sie zdarza. Policja musi unikac rutyny, na takiej akcji trzeba byc zawsze czujnym. Nigdy nie wiadomo co sie moze zdarzyc. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szef na odprawie tlumaczy jakie beda cele i zadania do zrealizowania w dniu dzisiejszym. Rozdziela przydzialy dla ludzi do poszczegolnych ekip.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsESOSgSKI/AAAAAAAAC78/9aOVwitmdTY/s1600/DSCN0091.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsESOSgSKI/AAAAAAAAC78/9aOVwitmdTY/s400/DSCN0091.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zwyczajne uzbrojenie na patrol!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsEYx44XCI/AAAAAAAAC8E/d2eo_tsbH_w/s1600/DSCN0094.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsEYx44XCI/AAAAAAAAC8E/d2eo_tsbH_w/s400/DSCN0094.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;M-60 na dachu pick-up'a dla oslony przed ewentualnym atakiem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsEgBeN6MI/AAAAAAAAC8M/DNP4C4Ogp6U/s1600/DSCN0097.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsEgBeN6MI/AAAAAAAAC8M/DNP4C4Ogp6U/s400/DSCN0097.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsFTdhgL3I/AAAAAAAAC8Y/znHEkcKkhes/s1600/DSCN0117.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsFTdhgL3I/AAAAAAAAC8Y/znHEkcKkhes/s320/DSCN0117.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsFhiZTh9I/AAAAAAAAC8g/LQrb0y1qS-A/s1600/DSCN0120.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsFhiZTh9I/AAAAAAAAC8g/LQrb0y1qS-A/s400/DSCN0120.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tak wyglada fabryka kokainy. Tony zuzytych lisci walaja sie wszedzie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsFv5jYM6I/AAAAAAAAC8o/l4R-cLsKWAs/s1600/DSCN0124.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsFv5jYM6I/AAAAAAAAC8o/l4R-cLsKWAs/s320/DSCN0124.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Najpierw te liscie wrzuca sie do roznych substancji chemicznych i depcze przez kilka dni w wielkim foliowym basenie. Uzyskany sok wlewa sie do oddzielnej uformowanej wanny. Tam potem dodaje sie kolejne chemikalia i zbiera z wierzchu wytracajacy sie proszek. To oczywiscie jeszcze nie proszek ale gesta substancja, ktora potem trzeba wyszuszyc i sprasowac. Tak uzyskuje sie baze. Do daleszego jej przetworzenia jest juz potrzebne laboratorium chemiczne bardziej zaawansowane. Lokalsi maja czasem w domach takie laboratoria, czasem sprzedaja sama baze, ktora jest przemycana potem do Kolumbii i tam na miejscu zamieniana w krystaliczna kokaine.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsF7nmFR_I/AAAAAAAAC8w/ynLW8leOjIE/s1600/DSCN0129.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsF7nmFR_I/AAAAAAAAC8w/ynLW8leOjIE/s400/DSCN0129.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jeden z policjantow podpala to co zostalo z fabryki!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsGEAmzJQI/AAAAAAAAC84/CHQzlXMvN4g/s1600/DSCN0132.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsGEAmzJQI/AAAAAAAAC84/CHQzlXMvN4g/s400/DSCN0132.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tak tutaj zyja miejscowi chlopi. Pomimo produkcji jednego z najdrozszych narkotykow swiata, nie ociekaja w bogactwi. Zyja bardziej niz skromnie, ale to przeciez sama podstawa wielkiej gory lodowej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsGLHigP-I/AAAAAAAAC9A/E0yBykJno3Y/s1600/DSCN0135.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsGLHigP-I/AAAAAAAAC9A/E0yBykJno3Y/s400/DSCN0135.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Wypala sie dzungle po to, zeby mozna zalozyc nowa plantacje koki. Liscie koki w Peru i Boliwii sa legalne, co wcale nie oznacza, ze ich plantacje tez sa legalne. Na taka platacje trzeba miec specjlane rzadowe zezwolenia. Wszelkie nielegalne sa w miare mozliwosci niszczone przez specjalne oddzialy, ktore sa tutaj tworzone tylko i wylacznie do tego celu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsGRoTfIMI/AAAAAAAAC9I/sKLHLAfrYgE/s1600/DSCN0137.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsGRoTfIMI/AAAAAAAAC9I/sKLHLAfrYgE/s400/DSCN0137.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Z M-60 w reku zawsze razniej!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsIs0Geb5I/AAAAAAAAC9U/PSqRXYi6L6E/s1600/DSCN0145.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsIs0Geb5I/AAAAAAAAC9U/PSqRXYi6L6E/s320/DSCN0145.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsI6dR8TXI/AAAAAAAAC9c/TBy0G-KIVYQ/s1600/DSCN0147.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsI6dR8TXI/AAAAAAAAC9c/TBy0G-KIVYQ/s400/DSCN0147.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Odwidzilismy z chlopakami jeden domek. Oczywiscie nie zastalismy jego mieszkancow, zdziwilbym sie bardzo, gdyby bylo odwrotnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJDZJsmII/AAAAAAAAC9k/UCXo_ukiGn4/s1600/DSCN0150.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJDZJsmII/AAAAAAAAC9k/UCXo_ukiGn4/s400/DSCN0150.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJTdGprBI/AAAAAAAAC9s/im1EmbwIwMo/s1600/DSCN0157.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJTdGprBI/AAAAAAAAC9s/im1EmbwIwMo/s400/DSCN0157.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kolejna fabryka. Tutaj znalezlismy tyle lisci, ze musiala dzialac przez kilka ladnych lat.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJk4C6jqI/AAAAAAAAC90/o6pmIApTdOI/s1600/DSCN0158.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJk4C6jqI/AAAAAAAAC90/o6pmIApTdOI/s400/DSCN0158.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz prawie cala nasza ekipa. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJuupuuoI/AAAAAAAAC98/sKegR2UVne4/s1600/DSCN0172.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJuupuuoI/AAAAAAAAC98/sKegR2UVne4/s400/DSCN0172.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kiedy chlopaki dowiedzieli sie, w jakie rejony sie dalej wybieramy, podarowali mi M-16 dla ewentualnej obrony przed Swietlistym Szlakiem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJ2TIS5NI/AAAAAAAAC-E/25LY1Hn70uo/s1600/DSCN0174.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsJ2TIS5NI/AAAAAAAAC-E/25LY1Hn70uo/s400/DSCN0174.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsKe0DEe_I/AAAAAAAAC-U/C6E4CFRxHns/s1600/DSCN0182.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsKe0DEe_I/AAAAAAAAC-U/C6E4CFRxHns/s400/DSCN0182.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsKm5LTCuI/AAAAAAAAC-c/vs1iuVJVOPU/s1600/DSCN0185.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsKm5LTCuI/AAAAAAAAC-c/vs1iuVJVOPU/s400/DSCN0185.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Lukasz mowi, ze jest gotowy na wszystko. Jak tak mowi, to nic nam nie pozostaje tylko ruszac w dalsza czesc naszej ekspedycji!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsKzs77WHI/AAAAAAAAC-k/knudw-USh8M/s1600/DSCN0175.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsKzs77WHI/AAAAAAAAC-k/knudw-USh8M/s400/DSCN0175.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsLmQW1-JI/AAAAAAAAC-w/VYJV_YorF6M/s1600/DSCN0181.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsLmQW1-JI/AAAAAAAAC-w/VYJV_YorF6M/s400/DSCN0181.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-8154697573815803370?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/8154697573815803370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/niszczenie-fabryk-narkotykowych-na.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8154697573815803370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8154697573815803370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/niszczenie-fabryk-narkotykowych-na.html' title='Niszczenie fabryk narkotykowych na akcji z Dirandro w dzungli!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsESOSgSKI/AAAAAAAAC78/9aOVwitmdTY/s72-c/DSCN0091.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6492021841908127202</id><published>2010-08-17T23:47:00.001+02:00</published><updated>2010-08-17T23:48:13.822+02:00</updated><title type='text'>Kilka fotek z dzungli!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mialem wczesniej neta tak szybkiego zeby zamiescic zdjecia. Dzis jest lepiej wiec jeszcze pokaze Wam kawalem Parku Narodowego Tingo Maria.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Miejscowy chlop!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsAKNtt2qI/AAAAAAAAC64/CD5HDlM8Yuw/s1600/DSCN0077.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsAKNtt2qI/AAAAAAAAC64/CD5HDlM8Yuw/s400/DSCN0077.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;To te pajaczki o ktorych pisalem!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsACLYfaoI/AAAAAAAAC6w/Hx9zIfhnLpE/s1600/DSCN0058.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsACLYfaoI/AAAAAAAAC6w/Hx9zIfhnLpE/s400/DSCN0058.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tak tutaj rosna cytryny&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsAVIouQTI/AAAAAAAAC7A/Affr75-x8lA/s1600/DSCN0081.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsAVIouQTI/AAAAAAAAC7A/Affr75-x8lA/s400/DSCN0081.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W mojej lewej rece banany warzywne. Jak dla mnie bardzo malo atrakcyjne w smaku!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsAldzcKmI/AAAAAAAAC7Q/0J6QTJgWaiE/s1600/DSCN0082.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsAldzcKmI/AAAAAAAAC7Q/0J6QTJgWaiE/s400/DSCN0082.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Otwor wejsciowy do jaskini Lechuzas!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsBL1GsLGI/AAAAAAAAC7g/zT93VF1Bi6o/s1600/DSCN0043.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsBL1GsLGI/AAAAAAAAC7g/zT93VF1Bi6o/s400/DSCN0043.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to kakaowiec. Wczesniej kakao na tych terenach pito gorzkie. Nie bylo specjalnie lubiane przez miejscowych. Dopiero Europejczycy wpadli na pomysl, ze mozna pic je z mlekiem i w ten sposob ta roslina rozprzestrzenila sie na caly swiat, jako znany i lubiany napoj.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsBf0sk4EI/AAAAAAAAC7o/-D_2x_qR2b0/s1600/DSCN0067.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsBf0sk4EI/AAAAAAAAC7o/-D_2x_qR2b0/s400/DSCN0067.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsBp5jJltI/AAAAAAAAC7w/CHeebUapT6A/s1600/DSCN0076.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsBp5jJltI/AAAAAAAAC7w/CHeebUapT6A/s400/DSCN0076.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tutaj miejscowy 64 latek chwali sie nam swoja zwinnoscia sportowa i staje specjalnie dla nas na glowie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsAx1_YE7I/AAAAAAAAC7Y/6wfCURcfYlI/s1600/DSCN0085.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsAx1_YE7I/AAAAAAAAC7Y/6wfCURcfYlI/s400/DSCN0085.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6492021841908127202?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6492021841908127202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/kilka-fotek-z-dzungli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6492021841908127202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6492021841908127202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/kilka-fotek-z-dzungli.html' title='Kilka fotek z dzungli!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGsAKNtt2qI/AAAAAAAAC64/CD5HDlM8Yuw/s72-c/DSCN0077.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-4179656821977495696</id><published>2010-08-17T05:15:00.004+02:00</published><updated>2010-08-17T23:20:40.143+02:00</updated><title type='text'>Wywiad w drodze - odslona pierwsza!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolega Filip, ktorego mialem niewatpliwa przyjemnosc poznac w Kolumbii calkiem niedawno zaproponowal przeprowadzenie wywiadu z Polakami, ktorzy znajduja sie w podrozy. Pomysl ciekawy, bo mozna poznac ciekawych ludzi, ich spojrzenie na swiata, a szczegolnie na podrozowanie. Postanowilem sie przylaczyc. Odslona pierwsza to Kuba Fedorowicz, ktory podrozuje stopem przez Ameryke Poludniowa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;1. Trzy kraje bez których nie wyobrażasz sobie podróżowania?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To trochę dziwne pytanie.. Prawdę mówiąc nie byłem jeszcze ‘wszędzie’ (‘…ale jest to na mojej liście’ :]’) jednak wydaje mi się, że w całym tym ‘podróżowaniu’ chodzi o to, żeby odwiedzać miejsca, w których się właśnie jeszcze nie było. Oczywiście każdy z nas ma jakieś swoje ulubione miasta, pasma górskie, plaże, wioski – miejsca, które dobrze mu się kojarzą, do których chciałby wrócić, ale przynajmniej w moim przypadku, nie ma takiego kraju, bez którego nie wyobrażam sobie podróżowania… Że ‘gdzieś’ mogłoby nie istnieć. Pytanie zostało jednak postawione, więc odpowiem na nie w ten oto sposób – pierwszym krajem byłaby chyba Rumunia. Tam, kilka lat temu, pojechałem na jeden z takich pierwszych, dłuższych wypadów, który można by było określić mianem ‘backpackerskiego’. Z przyjacielem, we dwójkę jeździliśmy autostopem praktycznie po całym państwie, chodziliśmy po górach i spaliśmy na plażach. Plany modyfikowaliśmy w zależności od sytuacji, czasem kogoś spotykaliśmy kto do czegoś nas przekonywał, a czasem po prostu rzucaliśmy monetą by podjąć jakąś decyzję. Niby z określoną datą powrotu ale szukając przysłowiowego diabła tam, gdzie istniała szansa, że mógłby powiedzieć nam ‘dobranoc’.. Drugim krajem, byłoby Peru. Żałowałbym chyba, gdybym nigdy nie odwiedził tego miejsca. To było spełnienie moich wyobrażeń o podróżowaniu w Ameryce Południowej – trudno dostępne górskie wioski, jazda na pakach pickupów po zakurzonych, górskich drogach, długa Panamericana w pustynnych klimatach, którą ‘przesiedziałem’ w szoferkach ciężarówek, a do tego niesamowity folklor i kolory, których się nie zapomina. Było wszystko, o czym marzyłem, czego pragnąłem doświadczyć na tym kontynencie. I mimo, że jest to teoretycznie bardzo turystyczny kraj, to ja odnalazłem tam naprawdę dużo autentyczności. Ostatni, trzeci kraj to Polska. Gdyby nie to, że mam silne cechy ‘polskiego’ charakteru, że umiem ‘kombinować’ jak Polak, że się tam wychowałem, że miałem okazję nauczyć się tego, co umiem, spróbować się w różnych warunkach, jeździć od morza, przez jeziora, puszcze, bagna aż po góry.. Gdyby nie to, to prawdopodobnie moja podróż nie wyglądałaby tak, jak wygląda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;2. Co jest dla Ciebie najważniejsze w podróżowaniu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najważniejszy, oprócz własnej przyjemności, dla mnie jest kontakt z ‘lokalsami’ i choć śladowa wiedza o historii i tradycji miejsca, po którym podróżuje. Bez tego kontekstu, uważam, że doznania nie są pełne. Wiele rzeczy można przeoczyć, nie zrozumieć pewnych zachowań, popełnić jakiś błąd, który może wiele kosztować. Zauważyłem, że wielu podróżników nie przywiązuje do tego uwagi. Obchodzą ich tylko atrakcje turystyczne – zobaczyć coś, zrobić zdjęcie, móc powiedzieć, że „się było”. Dla mnie najciekawszymi atrakcjami są miejsca z dala od innych turystów, gdzie ludzie są nieprzyzwyczajeni jeszcze do ich częstego widoku. Najczęściej wtedy można doświadczyć ich gościnności, porozmawiać z nimi szczerze, zaprzyjaźnić się i dowiedzieć się o rzeczach, których nie wyczyta się w żadnym przewodniku. W obecnej podróży zacząłem sobie też cenić to, że mam czas. Że nie pędzę gdzieś na złamanie karku tylko po to, bo za dwa dni mam zorganizowaną wycieczkę w innym miejscu, a za 5 dni muszę wsiąść w samolot. Mogę zostać gdzieś dłużej, nawiązać bliższe znajomości z innymi podróżnikami czy miejscowymi i nie mam uczucia, że marnuje czas stojąc czwartą godzinę przy drodze z wyciągniętym kciukiem. Jestem wolny, może nie od wszystkiego i w zupełności, ale mając czas, rzeczywiście wiele rzeczy schodzi na drugi plan. Podoba mi się ta „wolność”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;3. Jak długo się przygotowywałeś przed wyprawą?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie lubię słowa „wyprawa” w odniesieniu do mojej podróży. uważam, że nie jest ona „wyprawą” i nigdy jej tak nie nazywam. Ale przygotowania oczywiście były. Pomysł o wyjeździe narodził się na trzy lata przed wyruszeniem, choć już jakieś myśli o „podróżowaniu” oczywiście krążyły mi po głowie od 15 roku życia. Pomysły z czasem się zmieniały, ale wiedziałem, że chce wyruszyć w trakcie studiów. Sporo czytałem, ale nie były to konkretne przygotowania do wyjazdu. Ten etap można by było chyba nazwać mentalnymi przygotowaniami. Właściwe preparacje zaczęły się tak naprawdę po podjęciu ostatecznej decyzji, że jadę, a miało to miejsce mniej więcej na pół roku przed opuszczeniem domu. Miałem wsparcie kolegi, z którym wyruszyłem z Polski stopem na zachód. Podzieliliśmy się w niektórych zadaniach, dzięki czemu każdy z nas miał trochę mniej na głowie. A ja w tym czasie na głowie miałem wiele innych spraw, spośród których najwięcej czasu pochłaniało mi pisanie pracy licencjackiej i zaliczenie egzaminów przewodnickich. Generalnie jednak można powiedzieć, że funkcjonowałem normalnie. Najgorętszy okres to dwa ostatnie miesiące przed podróżą. Wtedy wszystko nabrało tempa. Większość rzeczy tak naprawdę miałem już od dawna w posiadaniu, ale sporo gadżetów trzeba było dokupić – kłódeczki na plecak, nowy kompas, wodoodporne ziplacki, skarpety trekingowe, rękawiczki. Z większych zakupów to nowe buty, obiektyw do lustrzanki… Na trzy miesiące przed wyjazdem zacząłem się szczepić. Wtedy jeszcze nie wiedziałem gdzie mnie rzuci, może to będzie tak jak zakładałem na starcie Ameryka Łacińska, a może już Azja lub środek oceanu. Chciałem być możliwie najlepiej przygotowanym. Nie mając konkretnych planów niestety trzeba być bardzo elastycznym, jeśli chodzi o dobór sprzętu. Nie można wziąć za dużo ciepłych rzeczy, jeśli się przypuszcza, że większość czasu spędzi się w upałach. Z drugiej strony na morzu czy w górach bez ciepłych ubrań się nie obędzie. Plecak pakowałem kilka razy sprawdzając co się najlepiej składa, dobierając to i odrzucając tamto, próbując wybrać uniwersalny zestaw. W końcu udało się zmieścić w 18kg. Na trzy tygodnie przed „dniem 0” pozakładałem konta w bankach, zamówiłem karty płatnicze i czeki podróżne. Później to już tylko zalaminować kopie dokumentów, odebrać wizę do USA i…ruszyć. Krótko można powiedzieć, że przygotowałem się tak naprawdę trzy miesiące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;4. Co Cię wkurwia?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prawdę powiedziawszy, to nic. Moja podróż z założenia miała być wędrówką w głąb siebie, chciałem poznać swoje słabości, uporać się z nimi. Odmienić swoje postrzeganie świata, poszerzyć horyzonty, spojrzeć na wszystko z innego punktu widzenia. Zgłębić nowe nurty filozoficzne i odpowiedzieć sobie na pytania – co chce robić w życiu, jak osiągać wyznaczone cele, czym się kierować w życiu. Dlatego nazwałem moją podróż ‘grandtour’, nawiązując do średniowiecznej, europejskiej tradycji podróżniczej. Po drodze poznałem kilku ludzi, którzy poprzez rozmowy ze mną otworzyli mi zupełnie nieznane wcześniej drzwi. Zainspirowali mnie, podsunęli kilka książek. W toku dalszego podróżowania, sprawdzania i testowania kolejnych poznawanych przeze mnie uniwersalnych praw, przyswajałem sobie pewną wiedzę. Dziś stosuje wiele z tych prawd na co dzień, w każdym momencie, w każdej sytuacji. Nie jestem ani oświeconym mędrcem, ani fanatykiem, ale czuje się odmieniony w jakiś sposób. Dobrze mi ze sobą, z tym, jaki się stałem podczas tej podróży. Jedną z rzeczy, którą osiągnąłem, jest umiejętność oczyszczania umysłu z negatywnych energii i myśli, jakie się w nim pojawiają. Większość w ogóle mnie nie ‘trafia’. Czuje jakąś harmonię w środku, spokój. Negatywne emocje po prostu nie służą niczemu i staram się ich unikać. Dlatego nie wkurwiam się, gdy stoję kilka godzin przy autostradzie, otrząsnąłem się szybko po rabunku w Boliwii i nie koncentruje się na tym, że w autobusie miejskim obok mnie stoi zgryźliwa babcia i depcze mi po nogach…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeżeli coś mnie irytuje to może jedynie to, że z turystyki zrobiono dziś nieprawdopodobny biznes. Podróżowanie jest łatwe, są hotele dla backpackerów, agencje turystyczne oferujące setki wycieczek w różne miejsca, a na ulicy w wielu miastach jest się chodzącym banknotem tylko dlatego, że ma się białą skórę i plecak na grzbiecie. Wszystko jest takie proste – masaż, ‘wyprawa’ do dżungli, lot awionetką? Nie ma sprawy, tylko zapłać. Najlepiej kartą mastercard. Z jakimś dziwnym szacunkiem i może trochę z tęsknotą słucham opowieści o starych podróżnikach, którzy jeszcze 30 lat temu odwiedzali te same miejsca, ale w zupełnie innym stylu. Nie ukrywam, że próbuje szukać swojego własnego stylu podróżowania, który byłby podobny do tego sprzed lat, ale wszystkiego nie da się mieć. Zawsze jest coś za coś. Jest Internet, który ułatwia życie, bankomaty, przewodniki. I zawsze już się jest gringo – potencjalnym klientem, potencjalną ofiarą napaści czy kradzieży. Nic nie jest czarne albo białe, ale zdarza mi się, że z irytacją patrzę na ulicznych naganiaczy oferujących mi coś po ‘specjalnej’ cenie, wołających za mną „Amigo”.. Pytanie tylko, czy bardziej ten fakt, że jestem „gringo”, irytuje mnie czy też ich?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;5. Za czym tesknisz najbardziej?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za ludźmi, których zostawiłem w kraju. Za rodziną, przyjaciółmi. Za wspólnymi wypadami w góry, na żagle, polskim browarem (ew. wódką) w dobrym towarzystwie. Za rozmowami z osobami, którym mogę powiedzieć znacznie więcej, niż jestem w stanie wyrazić w jakimkolwiek języku. Bo tu nie rozchodzi się o wiek, język czy kolor skóry. Tu chodzi o wychowanie, wspólnie przeżyte chwile, które są jakąś dodatkową płaszczyzną porozumienia. To jest to, że kiedy rzucam tekst z Chłopaki nie płaczą, Misia albo z jakiegoś innego kultowego filmu, to wiem, że zostanę tak samo zrozumiany. Tęsknie też za moimi treningami siatkarskimi, wspinaniem, skitourami. Ale nie pęka mi z żalu serce. Bo wiem, że liczy się ‘tu i teraz’ i że ‘jeszcze będzie czas’ na wszystko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;caly wywiad dostepny na blogu kuby &lt;a href="http://mygrandtour.pl/"&gt;http://mygrandtour.pl/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli podróżujesz i chciałbyś wziąć udział w tym projekcie to skontaktuj się z Filipem - &lt;a href="http://filipontheroad.com/"&gt;http://filipontheroad.com/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-4179656821977495696?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/4179656821977495696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/wywiad-w-drodze-odslona-pierwsza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4179656821977495696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/4179656821977495696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/wywiad-w-drodze-odslona-pierwsza.html' title='Wywiad w drodze - odslona pierwsza!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-7947481263310067365</id><published>2010-08-17T04:45:00.001+02:00</published><updated>2010-08-17T04:50:17.345+02:00</updated><title type='text'>Tingo Maria</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Juz jestesmy w tym slawetnym miescie. Turystow tutaj jak na lekarstwo. Zaczelismy lagodnie, od wizyty w Parku Narodowym Tingo Maria, gdzie znajduje sie jaskinia Lechuzas. Zyje w niej&amp;nbsp;oryginalny rodzaj ptakow, ktore wydawanymi przez siebie odglosami tworza dosc specyficzna kakfonie w srodku. Sama jaskinia nie jest bardzo duza, jezeli chodzi o jej dlugosc. Jednak&amp;nbsp;posiada&amp;nbsp;ogromny otwor wejsciowy i dosc pokaznych&amp;nbsp;rozmiarow wejsciowa komnate. Poza tym odwiedzilismy jeszcze jaskinie pajakow, w ktorej zyja pajaki wielkosci dloni. Jest to duza atrakcja, poniewaz pajaki te nie sa jadowite&amp;nbsp;i mozna je brac do reki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wreszcie rozpoczelismy wlasciwa czesc ekspedycji i&amp;nbsp;odwiedzilismy miejscowy posterunek policji antynarkotykowej. Policjanci niezwykle milo nas przyjeli. Przeszlismy krotkie szkolenie w zakresie zwalczania fabryk kokainowych, a jutro jedziemy&amp;nbsp;z nimi do dzungli, zeby na wlasne oczy zobaczyc jak taka fabryka wyglada. Z reguly sa to bardzo prymitywne budowle. Do zalozenia fabryki potrzeba okolo dwudziestu ludzi. Polowa z nich pracuje przy produkcji narkotykow a druga polowa jest zatrudniona w celu ochrony samej fabryki. Ochraniarze w glownej mierze wywodza sie z bylych wojskowych, wiec na sztuce ochraniania z bronia w reku znaja sie dosc dobrze. Pytanie jak policjanci namierzja taka fabryke? Otoz nie jest to takie latwe jak by sie moglo wydawac. Fabryk co prawda&amp;nbsp;jest tysiace, jednak dzungla jest ogromna i maja one duzo miejsca do swojego bytowania. Namiary na fabryke policja zwykle dostaje od informatorow. Nie jest latwo podjac decyzje o sprzedazy takiej informacji, poniewaz w razie wpadki, czyli, sytuacji w ktorej&amp;nbsp;producenci kokainy dowiedza sie o informatorze policji,&amp;nbsp; sprzedaja mu kulke w leb. Nagroda&amp;nbsp;za taka informacje jest moim zdaniem&amp;nbsp;niewspolmierna do poniesionego ryzyka i wynosi 1000-1500 zl. Jednak&amp;nbsp;tacy informatorzy stanowia ciagle podstawowe zrodlo informacji o produkowanych narkotykach. Dzis widzielismy miedzy innymi film z przejecia ponad 500 kg czystej kokainy. Taka akcja nalezy tutaj do rzadkosci,&amp;nbsp;sam general i glowny szef policji przylecieli na miejsce, zeby pogratulowac sukcesu policjatom bioracym udzial w akcji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiekszosc fabryk jest bardzo mala. Czas ich istnienia tez jest bardzo&amp;nbsp;rozny, niektore istnieja latami, inne likwiduje sie juz po dwoch tygodniach. Zastanawiajace&amp;nbsp;jest to, w jak prymitywnych warunkach jest produkowane cos, co u nas kosztuje tak duzo. Ilu ludzi ryzkuje po drodze swoje zycie po to tylko, zeby jedna dzialka trafila do reki jakiegos gowniarza w jednym z panstw wysokorozwinietych. Wreszcie na co w rzeczywistosci ida pieniadze, ktore ktos na tych narkotykach zarabia (z reguly sa to tak ogromne sumy, ze znacznie przewyzszaja codzienne wydatki, nawet najbogatszych ludzi swiata). To wszystko strasznie pobudza wyobraznie i daje do myslenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-7947481263310067365?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/7947481263310067365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/tingo-maria.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7947481263310067365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7947481263310067365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/tingo-maria.html' title='Tingo Maria'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-7605976042257851963</id><published>2010-08-16T20:42:00.003+02:00</published><updated>2010-08-27T17:37:24.147+02:00</updated><title type='text'>Huanuco</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po drodze do Tingo Maria postanowilismy zatrzymac sie na jeden dzien w Huanuco, miasta ktore zaslynelo z tego, ze wykryli tutaj bande zajmujaca sie zabijaniem ludzi, po to, aby sprzedawac ich tluszcz zagranicznym firma kosmetycznym. Musze powiedziec, ze poza ta historia, miasto nie ma nic w sobie interesujacego. Jest takie jakich tysiace na swiecie i setki w samym Peru. Ciekawym akcentem naszej wizyty bylo jednak to, ze spotkalismy na naszej drodze dwie dziewczyny. Okazalo sie, ze sa z Polski. Podrozuja juz od 1 stycznia. Te dziewczyny to Dominika i Gabrysia. Zaczely w Buenos Aires, a zamierzaja skonczyc w Kolumbii. Od razu przypomnialo mi sie dwoch Polakow, ktorych rok temu spotkalem w Arequipie. Oni tez rozpoczeli w Buenos, a skonczyc mieli w Caracas. Z ta tylko roznica, ze na calo podroz mieli tylko trzy tygodnie. Dziewczyny podrozuja na znacznie wiekszym chillotcie:).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zanim je spotkalismy bylismy na targu. Straszny tlok, nic ciekawego. Caly czas trzymalem sie za kieszenie i uwazalem na swoj podreczny plecak. Potem zachcialo mi sie stamtad wiac, bo nie bylo nic ciekawego. Czesc ekipy podzielila moje rozczarowanie tym miejscem. Spotkalismy w drodze powrotnej dziewczyny. Okazalo sie, ze jednej z nich wlasnie ukradli portfel, wlasnie na tym targu. Przez ponad siedem miesiecy nic sie nie stalo, ani razu nie zostaly okradzione, a tutaj masz Ci los. Zaraz zaczelismy gadac o tego typu przygodach. Okazalo sie, ze kazde z nas moze nimi sypac jak z rekawa, a to temu ukradli plecak w autobusie, a to innemu w hotelu. Ten stracil portfel a ten aparat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zlodziejstwo w Peru jest ogromne, ale z reszta nie tylko tutaj, jest ono przeciez domena wszystkich krajow trzeciego swiata. Co trzeba zrobic, zeby sie przed nim ustrzec? Jest tylko jedna metoda, po prostu byc czujnym i byc ostroznym. Nie mozna zbyt latwo ufac ludziom, bo tutaj miejscowi sa mistrzami wykorzystywania takich okazji. Nigdy nie spuszczac plecaka z oczu. Nigdy nie zostawiac paszportu, karty, czy kasy w hotelu, ani nigdzie indziej. Zawsze trzeba miec te najwazniejsze rzeczy przy sobie. Poza tym bacznie obserwowac to, co sie wkolo nas dzieje, szczegolnie w miejscach tlocznych, takich jak autobusy, dworce, czy targowiska. Reszta to juz chyba tylko kwestia szczescia, bo jesli masz pecha, to zawsze moga Ci przystawic noz do gardla i wtedy wszelkie negocjacje moga byc trudne. To ta ciemna strona podrozowania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Z Dominika i Gabrysia na Plaza de Armas w Huanuco!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGmKrFyL7sI/AAAAAAAAC6k/RdZ_4RXHdFE/s1600/DSCN0020.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGmKrFyL7sI/AAAAAAAAC6k/RdZ_4RXHdFE/s400/DSCN0020.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz zatloczony autobus do Tingo Maria. Jeszcze nie jest na zdjeciu zatloczony, bo nie ma wszystkich pasazerow. Swoim wygladem przypominal naszego ogorka, mam tutaj na mysli silnik umieszczony zaraz kolo kierowcy, na ktorym swobodnie siedzialo jeszcze czterech pasazerow.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGmJO1QTRkI/AAAAAAAAC6Q/81QXg3tyeh0/s1600/DSCN0022.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGmJO1QTRkI/AAAAAAAAC6Q/81QXg3tyeh0/s400/DSCN0022.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Po drodze oczywiscie awaria. Jednak wszystko poszlo sprawnie, miejscowi zmienili opone prawie jak zawodowcy na torze Formuly 1.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGmJYj1bJxI/AAAAAAAAC6Y/SvvqQGdZ128/s1600/DSCN0027.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGmJYj1bJxI/AAAAAAAAC6Y/SvvqQGdZ128/s400/DSCN0027.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-7605976042257851963?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/7605976042257851963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/huanaco.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7605976042257851963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/7605976042257851963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/huanaco.html' title='Huanuco'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGmKrFyL7sI/AAAAAAAAC6k/RdZ_4RXHdFE/s72-c/DSCN0020.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-3840573797631583776</id><published>2010-08-16T04:49:00.001+02:00</published><updated>2010-08-16T04:53:00.586+02:00</updated><title type='text'>Cerro de Pasco - najwyzej polozone miasto swiata!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najpierw udalismy sie do Cerro de Pasco. Jest to najwyzej polozone miasto swiata. Lezy na wysokosci 4370 m. Musicie przyznac, ze to calkiem wysoko jak na miasto. Droga z Limy to prawdziwa masakra, bo przejezdza przez przelecz o wysokosci 4818 m, czyli wyzszej niz Mont Blanc. Biorac pod uwage, ze Lima lezy nad samym oceanem, jest to calkiem spore przewyzszenie. Nawet miejscowi narzekaja na bol glowy i wymiotuja podczas jazdy. Moja aklimatyzacja jednak zadzialala i przetrwalem to prawie bezbolesnie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cerro de Pasco powstalo ze wzgledu na kopalnie, ktora jest w scislym sasiedztwie miasta i ktora postanowilismy odwiedzic. Jest w niej wydobywanych 15 roznych mineralow, jednak tylko trzy z nich maja dla kopalni znaczenie, a sa nimi olow, cynk i srebro. Pracuje w niej ponad 3500 ludzi i jest to bardzo nowoczesna kopalnia. Prowadzi sie w niej wydobycie zarowno odkrywkowe, jak i podziemne. Glebokosc kopalni to przeszlo 600 metrow. Dzienny urobek to 40.000 ton mineralow. Naprawde robi wrazenie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sama miejscowosc nie zachwyca swoim urokiem. Jednak przede wszystkim jest w niej cholernie zimno. Jak na ta wysokosc przystalo, przez wieksza czesc roku panuje tutaj zima, a i w lecie, czyli tak jak teraz, w nocy jest cholernie zimno. Poza tym sama wysokosc. Podobno ludzie potrafia zyc nawet tysiac metrow wyzej i gdzies sa takie wioski. Ja jednak tutaj nie chcialbym mieszkac na stale.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Centrum miasta&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGilppl6VlI/AAAAAAAAC5I/h9PuZtro-XY/s1600/DSCN0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGilppl6VlI/AAAAAAAAC5I/h9PuZtro-XY/s400/DSCN0004.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGilyYIQEjI/AAAAAAAAC5Q/X-OPhiveEsk/s1600/DSCN0005.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGilyYIQEjI/AAAAAAAAC5Q/X-OPhiveEsk/s400/DSCN0005.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz kopalnia!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGil84wbI1I/AAAAAAAAC5Y/S3DYR5sfUgU/s1600/DSCN0012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGil84wbI1I/AAAAAAAAC5Y/S3DYR5sfUgU/s400/DSCN0012.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGimGoHs4lI/AAAAAAAAC5g/ffnq8m229AY/s1600/DSCN0013.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGimGoHs4lI/AAAAAAAAC5g/ffnq8m229AY/s400/DSCN0013.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGimQxif3hI/AAAAAAAAC5o/n5j68OEy430/s1600/DSCN0014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGimQxif3hI/AAAAAAAAC5o/n5j68OEy430/s400/DSCN0014.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Od lewej - Wojtek, Michal, Marcin (Szef) i ja!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGimcI02UyI/AAAAAAAAC5w/ovKUEnp2lFk/s1600/DSCN0017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGimcI02UyI/AAAAAAAAC5w/ovKUEnp2lFk/s400/DSCN0017.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kopalnia juz wdziera sie do miasta!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGimmzZrMTI/AAAAAAAAC54/rS-IbiDTzMw/s1600/DSCN0018.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGimmzZrMTI/AAAAAAAAC54/rS-IbiDTzMw/s400/DSCN0018.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-3840573797631583776?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/3840573797631583776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/cerro-del-pasco-najwyzej-polozone.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3840573797631583776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3840573797631583776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/cerro-del-pasco-najwyzej-polozone.html' title='Cerro de Pasco - najwyzej polozone miasto swiata!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGilppl6VlI/AAAAAAAAC5I/h9PuZtro-XY/s72-c/DSCN0004.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-2448649254605084062</id><published>2010-08-16T04:16:00.001+02:00</published><updated>2010-08-16T04:38:51.364+02:00</updated><title type='text'>Kanion Colca</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mam pojecia jak sie to stalo, ale moj blog doswiadczyl prawdziwej awarii i nie mozna otworzyc posta odnosnie kanionu Colca, co wiecej glowna strona sie nie otwiera. No coz, zamieszcze tego posta jeszcze raz, oczywiscie nie w oryginalnej wersji bo tej nigdzie nie mam, jako, ze pisze na zywca.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Swoja relacje ogranicze do tego, ze moim zdaniem jest to miejsce do ktorego warto przyjechac jezeli ma sie kilka dni w rezerwie. Szczegolni treking jest na pewno wart uwagi. Jednak wymaga on niemalej kondycji, jako, ze muly w tym rejonie sa bardzo drogie, wiec wszystko trzeba tachac na wlasnych plecach. My ograniczyclismy sie do zejscia do Oasis, a potem do wspiecia sie na szczyt kanionu. I to okazalo sie prawie przerosnac mozliwosci Ani, wiec nawet i dobrze, ze nie porywalismy sie na nic wiekszego. W kazdym badz razie dla tych, ktorzy zamierzaja odwiedzic ten rejon chce napisac, ze rekord wejscia turystyczny z Oasis na szczyt kanionu wynosi 1h8’, natomiast rekord przewodnika to 35’. Jezeli sa to prawdziwe wyniki to czapki z glow, poniewaz normalne tempo wynosi 3h. Rejon ten bardzo sie rozwija, na dole jest prawdziwa oaza z czterema basenami, w ktorych woda pochodzi ze zrodel nie z rzeki i jest naprawde ciepla. Kapiel w nich to czysta przyjemnosc. Poza tym jest dosc bogata siec szlakow i zaplanowanowanie treku na kilka dni nie powinno nastreczac zadnych trudnosci. Na dole jest jednak bardzo droga woda, wiec trzeba sie z tym liczyc planujac dluzsza wycieczke (duza butelka kosztuje 10 soli).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Capanaconde, tutaj zaczyna sie trek do kanionu!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiguAFb8UI/AAAAAAAAC3c/arJ7eqeIFZo/s1600/DSCN0121.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiguAFb8UI/AAAAAAAAC3c/arJ7eqeIFZo/s400/DSCN0121.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Poczatek trasy!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGig6yw34xI/AAAAAAAAC3k/6GmlUJDJbgo/s1600/DSCN0123.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGig6yw34xI/AAAAAAAAC3k/6GmlUJDJbgo/s400/DSCN0123.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Sciany kanionu!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGihHhemMkI/AAAAAAAAC3s/k9Phf_JNXXc/s1600/DSCN0131.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGihHhemMkI/AAAAAAAAC3s/k9Phf_JNXXc/s400/DSCN0131.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGihURNzyXI/AAAAAAAAC30/utxWYMAFB2Q/s1600/DSCN0135.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGihURNzyXI/AAAAAAAAC30/utxWYMAFB2Q/s400/DSCN0135.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Z takim worem nie jest lekko!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGihrKxUa7I/AAAAAAAAC38/HCcZ3AlBnD4/s1600/DSCN0137.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGihrKxUa7I/AAAAAAAAC38/HCcZ3AlBnD4/s400/DSCN0137.jpg" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Muly mija sie tutaj ciagle, to one zaopatruja pobliskie siedliska we wszystko, co potrzebne zarowno miejscowym, jak i turystom.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGih2WbbEAI/AAAAAAAAC4E/QQl4ngkJVfc/s1600/DSCN0139.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGih2WbbEAI/AAAAAAAAC4E/QQl4ngkJVfc/s400/DSCN0139.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiiD8jo_OI/AAAAAAAAC4M/bKw9u-lRVrg/s1600/DSCN0142.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiiD8jo_OI/AAAAAAAAC4M/bKw9u-lRVrg/s320/DSCN0142.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jeden z basenow w Oasis, na dole kanionu. Woda w basenie pochodzi ze zrodla, tak jak wczesniej pisale, wiec kapiel jest pyszna!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiiOWME94I/AAAAAAAAC4U/C5JF6qx29wI/s1600/DSCN0146.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiiOWME94I/AAAAAAAAC4U/C5JF6qx29wI/s400/DSCN0146.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to drugi basenik!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiielNID0I/AAAAAAAAC4c/eboy1SVEnkY/s1600/DSCN0154.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiielNID0I/AAAAAAAAC4c/eboy1SVEnkY/s400/DSCN0154.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiioW-T94I/AAAAAAAAC4k/7NshHo3vUyQ/s1600/DSCN0157.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiioW-T94I/AAAAAAAAC4k/7NshHo3vUyQ/s400/DSCN0157.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiiyPUzEQI/AAAAAAAAC4s/BqfYuVLl-oQ/s1600/DSCN0169.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiiyPUzEQI/AAAAAAAAC4s/BqfYuVLl-oQ/s400/DSCN0169.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Polecam pizzerie w Capanaconde. Przez caly czas w niej leca teledyski z lat 60, 70 i 80-tych.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGii7MvVTSI/AAAAAAAAC40/rO0lPwizcbk/s1600/DSCN0171.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGii7MvVTSI/AAAAAAAAC40/rO0lPwizcbk/s400/DSCN0171.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tutaj jestem na srodku areny do walki bykow. Ja sie tam czulem raczej jak gladiator.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGijFVa_QxI/AAAAAAAAC48/h24UbUE6teg/s1600/DSCN0177.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGijFVa_QxI/AAAAAAAAC48/h24UbUE6teg/s400/DSCN0177.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-2448649254605084062?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/2448649254605084062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/kanion-colca_16.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/2448649254605084062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/2448649254605084062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/kanion-colca_16.html' title='Kanion Colca'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiguAFb8UI/AAAAAAAAC3c/arJ7eqeIFZo/s72-c/DSCN0121.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-973506077528043255</id><published>2010-08-16T03:01:00.002+02:00</published><updated>2010-08-16T03:20:45.964+02:00</updated><title type='text'>Rozpoczecie ekspedycji i pozegnanie Ani</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wreszczie przyszedl czas na rozpoczecie ostatniego etapu naszej podrozy. Przyjechali chlopaki. Rozpoczelismy delikatnie, tzn. od spotkania ze znajomym dziennikarzem z Polski i z jego ekipa, ktora tutaj realizuje swoje autorskie programy. Male piwko w Miraflores i do hotelu. Nastepnego dnia juz bylo ciekawie, bo malo standardowo. Poza Katakumbami i starym centrum postanowilismy odpuscic stale punkty programu i zabralismy chlopakow do szkoly komandosow i Muzeum Narodowego, w ktorym znajduje sie teraz bardzo ciekawa wystawa dotyczaca historii Swietlistego Szlaku. Potem chlopaki odwiedzili jeszcze polskiego ksiedza (salezjanina), ktory pracuje w Limie z dziecmi ulicy, a ja udalem sie z Ania do hotelu, bo byl to dzien jej wylotu. Po pozegnaniu na lotnisku, rozpoczelismy czesc oficjalna naszej ekspedycji, ktora zakonczyla sie jedna wielka impreza w Centrum Limy. Na opisanie jej szczegolow nie mam tutaj czasu a i tak pewnie zabrakloby mi talentu. Jednak teraz zaczyna sie ciezka przeprawa, a i za nami nie latwy okres, wiec trzeba bylo wreszcie odreagowac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ulice Limy, z czyscicielami butow i genialnymi sokami z pomaranczy czy grejfruta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiI-J0vd_I/AAAAAAAACy0/qWWWHxXzEpw/s1600/DSCN0178.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiI-J0vd_I/AAAAAAAACy0/qWWWHxXzEpw/s400/DSCN0178.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiJIthSFAI/AAAAAAAACy8/EBjdVUQPlZ0/s1600/DSCN0179.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiJIthSFAI/AAAAAAAACy8/EBjdVUQPlZ0/s400/DSCN0179.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiJUFb-kQI/AAAAAAAACzE/nC_4ikCFVGU/s1600/DSCN0182.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiJUFb-kQI/AAAAAAAACzE/nC_4ikCFVGU/s400/DSCN0182.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiJdyS4tSI/AAAAAAAACzM/yzhDZbmIo1M/s1600/DSCN0185.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiJdyS4tSI/AAAAAAAACzM/yzhDZbmIo1M/s400/DSCN0185.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;To makieta chinskiej ambasady, ktiora zostala brawurowo odbita z rak terorystow przez miejscowych chlopakow. Ta akcja przesla do historii i dzis w szkole komandosow w Limie jest stworzone swoistego rodzaju muzeum, poswiecone wlasnie tej akcji.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiPRiFeSvI/AAAAAAAAC0o/G1OY3NAHxBE/s1600/DSCN0196.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiPRiFeSvI/AAAAAAAAC0o/G1OY3NAHxBE/s400/DSCN0196.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tak Swietlisty Szlak zaznaczal swoja obecnosc, po prostu wieszali psy na slupach!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiPa8HF7QI/AAAAAAAAC0w/igYc4OFLsII/s1600/DSCN0199.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiPa8HF7QI/AAAAAAAAC0w/igYc4OFLsII/s400/DSCN0199.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz efekty ich dzialalnosci!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiOqBel0DI/AAAAAAAAC0I/luKyNqHZVBU/s1600/DSCN0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiOqBel0DI/AAAAAAAAC0I/luKyNqHZVBU/s400/DSCN0001.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiO0yQqg-I/AAAAAAAAC0Q/81TDcKlKKW0/s1600/DSCN0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiO0yQqg-I/AAAAAAAAC0Q/81TDcKlKKW0/s400/DSCN0002.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A ten balwan to zalozyciel tej piekielnej organizacji. Co ciekawe profesor filozofii. Po latach przyznal, ze cala idea byla boledna i organizacja dzialala bez sensu. Mialo to dosc duzy wply na jej szeregi, jednak w nieznacznym stropniu Ci dranie dzialaja tutaj do dzisiaj.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiO94p6AhI/AAAAAAAAC0Y/vMfd0dqwLF8/s1600/DSCN0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiO94p6AhI/AAAAAAAAC0Y/vMfd0dqwLF8/s400/DSCN0003.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tak byli uzbrojeni miejscowi chlopi, ktorzy mieli sie bronic przed grabierzami Swietlistego Szlaku!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiPHzynOmI/AAAAAAAAC0g/d-41eCFb4ak/s1600/DSCN0006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiPHzynOmI/AAAAAAAAC0g/d-41eCFb4ak/s400/DSCN0006.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-973506077528043255?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/973506077528043255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/rozpoczecie-ekspedycji-i-pozegnanie-ani.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/973506077528043255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/973506077528043255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/rozpoczecie-ekspedycji-i-pozegnanie-ani.html' title='Rozpoczecie ekspedycji i pozegnanie Ani'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGiI-J0vd_I/AAAAAAAACy0/qWWWHxXzEpw/s72-c/DSCN0178.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-2670702887017671497</id><published>2010-08-12T02:07:00.000+02:00</published><updated>2010-08-12T02:07:59.233+02:00</updated><title type='text'>Powrot do Limy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze dzis jedziemy do Limy. Podroz autobusem bedzie trwala 16 godzin, jak nie bedzie zadnych opoznien. Dzis spedzilismy dzien w Arequipie na jedzieniu wszystkiego na co mielismy ochote i zakupowym szalenstwie. Wczesniej nie mialem czasu na zakupy, wiec dzis moglem dac upust swoim zadzom. Tym bardziej, ze moge wykorzystac to, ze Ania juz wraca i moze zabrac ze soba moje souveniry. Ponizej zamieszczam kilka dzisiejszych ujec z tego urokliwego miasta.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tutaj siedzi moj hipcio na sniadaniu!:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM5bGAp_xI/AAAAAAAACxg/8Kre5p2bV6A/s1600/DSCN0179.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM5bGAp_xI/AAAAAAAACxg/8Kre5p2bV6A/s400/DSCN0179.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM5ims1lsI/AAAAAAAACxo/7ppSSsAogxE/s1600/DSCN0181.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM5ims1lsI/AAAAAAAACxo/7ppSSsAogxE/s400/DSCN0181.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM5rC20QtI/AAAAAAAACxw/sxLp_h7GdK0/s1600/DSCN0187.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM5rC20QtI/AAAAAAAACxw/sxLp_h7GdK0/s400/DSCN0187.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM51D9S1rI/AAAAAAAACx4/D1bd5ktsO1I/s1600/DSCN0190.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM51D9S1rI/AAAAAAAACx4/D1bd5ktsO1I/s400/DSCN0190.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nowy deptak&amp;nbsp;w Arequipie juz powstaje!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM57i-MAQI/AAAAAAAACyA/YsTjNPsaI3M/s1600/DSCN0193.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM57i-MAQI/AAAAAAAACyA/YsTjNPsaI3M/s400/DSCN0193.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6Bee_zwI/AAAAAAAACyI/Z_OZRasg_es/s1600/DSCN0195.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6Bee_zwI/AAAAAAAACyI/Z_OZRasg_es/s400/DSCN0195.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6GJ0ca3I/AAAAAAAACyQ/J4COKnCbmgU/s1600/DSCN0196.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6GJ0ca3I/AAAAAAAACyQ/J4COKnCbmgU/s400/DSCN0196.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6M5iI0XI/AAAAAAAACyY/7hJJZF9dtcw/s1600/DSCN0199.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6M5iI0XI/AAAAAAAACyY/7hJJZF9dtcw/s400/DSCN0199.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6TMh-n-I/AAAAAAAACyg/keKy1RzP57A/s1600/DSCN0001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6TMh-n-I/AAAAAAAACyg/keKy1RzP57A/s400/DSCN0001.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6YeTlYoI/AAAAAAAACyo/Pxp44XaUZ8M/s1600/DSCN0002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM6YeTlYoI/AAAAAAAACyo/Pxp44XaUZ8M/s400/DSCN0002.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-2670702887017671497?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/2670702887017671497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/powrot-do-limy.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/2670702887017671497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/2670702887017671497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/powrot-do-limy.html' title='Powrot do Limy'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGM5bGAp_xI/AAAAAAAACxg/8Kre5p2bV6A/s72-c/DSCN0179.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-5391762797907018495</id><published>2010-08-11T02:35:00.005+02:00</published><updated>2010-08-11T03:11:33.463+02:00</updated><title type='text'>Kondory</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszelkie wycieczki do kanionu Colca skupiaja sie glownie na kondorach, ktorych chyba nigdzie latwiej nie mozna zobaczyc, niz wlasnie tam. Miejscowi stworzyli specjalne punkty widokowe, z ktorych chyba najbardziej znany jest Sur del Condor. Kondory musza byc dokarmiane, bo faktycznie zjawiaja sie dzien w dzien o wytyczonej porze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;My najpierw wybralismy sie do Chivay, a potem chcielismy jechac do Capanaconde skad sie rozpoczyna wlasciwa trasa treku wzdluz kanionu. Jednak rano w Chivay miejscowy zaproponowal podwiezienie na punkt widokowy w dobrej cenie. Wskoczylismy do Jeepa i juz po godzinie bylismy na punkcie. Co ciekawe, droga do punktu wiedzie przez wysokie Andy, po drodze przejezdza sie przez tunel, dosc dlugi. Ciekawy jest o tyle, ze nie ma tam asfaltu, wiec jedzie sie przez wydrazony w skale tunel, po szutrowej drodze. Tunel oczywiscie tez nie jest oswietlony. Pierwszy raz jechalem przez cos takiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na punkcie zebranych bylo wielu turystow, jak na moje oko, tak okolo 200 osob. Podobno kondory pojawiaja sie miedzy godzina osma a dziewiata rano. My bylismy w swietnej porze, bo jakiesc piec minut przed osma. Czekalismy ponad godzine. Juz myslalem, ze z tymi kondorami to jakas totalna wyjebka, bo w miedzyczasie widzielismy tylko jednego i to z daleka. Jednak okazalo sie, ze sie myle, bo minute przed dziewiata kondory nadlecialy. Prawdziwy spektakl. Niektore podlatywaly naprawde blisko, jakby byly ciekawe co Ci ludzie tutaj robia, albo jakby byly swiadome celu ich przybycia i z duma chcialy zamanifestowac swoja wielkosc. No coz, pozostaje mi tylko polecic te atrakcje wszelkim odwiedzajacym te rejony. Dysponujac czasem warto zorganizowac wycieczke do Colci na wlasna reke, czyli tak jak my, bedzie na pewno taniej i ciekawiej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHq6Xm6CmI/AAAAAAAACug/CfTauplOQyk/s1600/DSCN0069.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHq6Xm6CmI/AAAAAAAACug/CfTauplOQyk/s400/DSCN0069.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Chivay&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHrIDHbgSI/AAAAAAAACuo/00Uiv5LTIBM/s1600/DSCN0073.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHrIDHbgSI/AAAAAAAACuo/00Uiv5LTIBM/s400/DSCN0073.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Cruz del Condor&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHrWkhmkFI/AAAAAAAACuw/ouNC5edl7Dk/s1600/DSCN0077.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHrWkhmkFI/AAAAAAAACuw/ouNC5edl7Dk/s400/DSCN0077.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHrm6Bp9aI/AAAAAAAACu4/R7dFYGNNsII/s1600/DSCN0087.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHrm6Bp9aI/AAAAAAAACu4/R7dFYGNNsII/s400/DSCN0087.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHr0vcSIHI/AAAAAAAACvA/INglwHU1zOA/s1600/DSCN0090.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHr0vcSIHI/AAAAAAAACvA/INglwHU1zOA/s400/DSCN0090.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHr7WsQZ2I/AAAAAAAACvI/efwvo1HCcPg/s1600/DSCN0092.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHr7WsQZ2I/AAAAAAAACvI/efwvo1HCcPg/s400/DSCN0092.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHsChG2J1I/AAAAAAAACvQ/BY1Zwn1hmnA/s1600/DSCN0094.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHsChG2J1I/AAAAAAAACvQ/BY1Zwn1hmnA/s400/DSCN0094.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHsJ8SeDAI/AAAAAAAACvY/MifAj1xBAJM/s1600/DSCN0103.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHsJ8SeDAI/AAAAAAAACvY/MifAj1xBAJM/s400/DSCN0103.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHsT1GPViI/AAAAAAAACvg/IPAMGiJOy3E/s1600/DSCN0104.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHsT1GPViI/AAAAAAAACvg/IPAMGiJOy3E/s400/DSCN0104.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHsafM78BI/AAAAAAAACvo/RDN0RbxJNEI/s1600/DSCN0107.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHsafM78BI/AAAAAAAACvo/RDN0RbxJNEI/s400/DSCN0107.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-5391762797907018495?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/5391762797907018495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/kondory.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/5391762797907018495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/5391762797907018495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/kondory.html' title='Kondory'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TGHq6Xm6CmI/AAAAAAAACug/CfTauplOQyk/s72-c/DSCN0069.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6287481341302098928</id><published>2010-08-07T00:29:00.001+02:00</published><updated>2010-08-07T00:31:33.691+02:00</updated><title type='text'>Arequipa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nasza druga wyprawa dobiega konca. Mialem na niej niezly klopot z zebem. Wyszlo moje zaniedbanie wizyt u dentysty. W kazdym badz razie, udalem sie do dentysty w Cuzco, ktorego polecil mi Jurij i facet okazal sie prawdziwym specjalista. Na koniec powiedzial, ze powinienem w Polsce zmienic dentyste. Okazalo sie, ze wdala mi sie infeckcja w dwa zeby, ktore sa po leczeniu kanalowym i sa juz martwe. Skonczylo sie na bolu przez kilka dni i przyjmowaniu antybiotykow. Teraz jest ok i mam nadzieje, ze to ok dotrwa do mojego powrotu. Strasznie drogie sa tutaj lekarstwa, antybiotyk kosztowal ponad 150zl. Co ciekawe w Peru spredaje sie leki na tabletki, czyli kupujesz tyle tabletek ile chcesz, mozesz nawet kupic jedna. Generalnie podoba mi sie ten system, bo sam mam w domu apteczke, w ktorej leza napoczete wczesniej lekartstwa, ktore juz sam nie pamietam na co byly. Tutaj to sie raczej nie zdarza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestesmy teraz w Arequipie, czyli miescie, w ktorym porywaja Polakow. Osobiscie znamy dwoch porwanych w tym miescie. Zatem bardzo uwazamy na siebie i naszych ludzie. Moja przygoda z Arequipa bedzie nieco dluzsza niz pozostalej czesci ekipy. A to dlatego, ze Ania zostaje kilka dni dluzej w Peru, wiec juz jutro zegnam sie z naszymi uczestnikami i wraz z Ania jedziemy zobaczyc slynny kanion Colca, nota bene odkryty przez Polakow. Postaramy sie zejsc na dol kanionu i zobaczyc, czy jest wart tego co sie o nim pisze. Dzis robimy pozegnalna impreze z ekipa. Jutro Lukasz leci z ludzmi do Limy, a po odstawieniu ich na lotnisko sam uderza do Tiengo Maria z nadzieja dokonczenia reportazu, ktory rozpoczal w zeszlym roku, a przez rozpoczynajacy sie termin wyprawy AMAZONKA nie zdolal go dokonczyc. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzis zwiedzalismy Arequipe, a naszym glownym punktem program byl klasztor Sw. Katarzyny. Ciekawe miejsce. Jeszcze niecale dwiescie lat temu zyly tam siostry zakonne w niezwykle komfortowych warunkach. Siostry sa tam do dzis, ale jest ich juz tylko dwadziescia. Generalnie byl to zakon dla dziewczyn z dobrych i bogatych domow. Kazda miala oddzielna cele, o roznej wielkosci i komforcie w zaleznosci od statusu materialnego. Cel bylo osiemdziesiat. Siostry mialy od jednej od trzech sluzacych kazda, wiec nie musialy sobie prac, sprzatac I gotowac. Ich zycie ograniczalo sie wlasciwie tylko do modlitwy. Teoretycznie mialy tez pracowac, ale raczej nie mialy zbyt duzo do roboty. Nasz Jan Pawel II byl pierwszym papiezem w historii, ktory odwiedzil Peru. Podobno niezwykle zle znosil wysokosc. Jednak byl w Arequipie, niestety ze wzgledu na istniejaca wtedy regule klasztorna, nie mogl wejsc do srodka klasztoru. Poza tym byl w Cuzco, jak tez w dzungli. Jest tutaj bardzo znana i lubiana postacia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Widok na Plaza de Armas w Arequipie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyEDWnEx9I/AAAAAAAACsc/rwLvvYZSb4k/s1600/DSCN0164.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyEDWnEx9I/AAAAAAAACsc/rwLvvYZSb4k/s400/DSCN0164.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W tle szczyt wulkanu El Misti, pod ktory lezy Arequipa, ktorej nazwa wedle jednej teorii pochodzi z jezyka aimara, w ktorym slowo to oznacza - za szczytem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyEI_gbV6I/AAAAAAAACsk/qCaRqoe4zZQ/s1600/DSCN0165.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyEI_gbV6I/AAAAAAAACsk/qCaRqoe4zZQ/s400/DSCN0165.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Klasztor sw. Katarzyny - jeden z dziedzincow klasztornych!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyESlbpu4I/AAAAAAAACss/wBJbonH7Alk/s1600/DSCN0181.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyESlbpu4I/AAAAAAAACss/wBJbonH7Alk/s400/DSCN0181.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to jest genialne urzadzenia, a mianowicie naturalny filtr do wody. Woda przesiaka przez pory w kamiennej cagwi i skrapla sie w naczyniu ponizej. Wydajnosc urzadzenia, to 1 litr wody na osiem godzin. Szkoda, ze nie moge tego zabrac do domu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyEgo-xb2I/AAAAAAAACs0/TqrFaFVhFjY/s1600/DSCN0183.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyEgo-xb2I/AAAAAAAACs0/TqrFaFVhFjY/s400/DSCN0183.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Alejki w klasztorze maja nazwy pochodzace od nazw miast hiszpanskich.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyEnmX7TRI/AAAAAAAACs8/P9rdD257Cjc/s1600/DSCN0190.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyEnmX7TRI/AAAAAAAACs8/P9rdD257Cjc/s400/DSCN0190.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zwrocie uwage na kolor sciany, jest trudny do odroznienia od koloru nieba. Taki kolor uzyskiwano z mineralow znajdujacych sie w ziemi, ktore wydobywano po licznych trzesieniach ziemi, ktore nawiedzaly wtedy Arequipe.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyExMhNJYI/AAAAAAAACtE/92VtPSMNBro/s1600/DSCN0194.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyExMhNJYI/AAAAAAAACtE/92VtPSMNBro/s400/DSCN0194.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kolory scian robia wrazenie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyE6Ob3BxI/AAAAAAAACtM/pCcC1IIqyB0/s1600/DSCN0195.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyE6Ob3BxI/AAAAAAAACtM/pCcC1IIqyB0/s400/DSCN0195.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFOOZ3UnI/AAAAAAAACtU/BUXcR76okRE/s1600/DSCN0020.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFOOZ3UnI/AAAAAAAACtU/BUXcR76okRE/s400/DSCN0020.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz targ w Arequipie, niezwykle barwny i ciekawy. Sprzedawczyni trzyma w reku plody alpak. Miejscowi wierza, ze trzymanie uszuszonego plodu alpaki w domu, przynosi szczescie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFX5RB8NI/AAAAAAAACtc/oDBY_Ivw4OU/s1600/DSCN0035.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFX5RB8NI/AAAAAAAACtc/oDBY_Ivw4OU/s400/DSCN0035.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFhKhY1LI/AAAAAAAACtk/wDkB9NYwU38/s1600/DSCN0038.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFhKhY1LI/AAAAAAAACtk/wDkB9NYwU38/s400/DSCN0038.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ponizej halucynogenne kaktusy, z ktorych robi sie wywar, po jego wypiciu mozna miec ponoc mocniejsze doznania niz po naszych halucynogennych grzybach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFoggUxsI/AAAAAAAACts/E2-xGZ4id8M/s1600/DSCN0041.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFoggUxsI/AAAAAAAACts/E2-xGZ4id8M/s400/DSCN0041.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Owoce, owoce, owoce. Ja jednak najbardziej lubuje sie w pomaranczach i mandarynkach, choc wybor tutaj jest ogromny, to jestem wierny swoim smakowym upodobaniom.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFvXUJyYI/AAAAAAAACt0/XD2xgJpJ5Cc/s1600/DSCN0045.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyFvXUJyYI/AAAAAAAACt0/XD2xgJpJ5Cc/s400/DSCN0045.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyF1w7l3AI/AAAAAAAACt8/pOG8MVfZ1_Q/s1600/DSCN0047.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyF1w7l3AI/AAAAAAAACt8/pOG8MVfZ1_Q/s400/DSCN0047.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyF7q2724I/AAAAAAAACuE/iiT_0VP4eZo/s1600/DSCN0048.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyF7q2724I/AAAAAAAACuE/iiT_0VP4eZo/s400/DSCN0048.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Soki mozna tutaj pic jakie sie chce, naturalne, mieszanki, rozcienczane z woda, lub z mlekiem. Po prostu co sie komu podoba i na ile mu starczy fantazji.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyGB3xA1OI/AAAAAAAACuM/ghe2vKLhu8Q/s1600/DSCN0053.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyGB3xA1OI/AAAAAAAACuM/ghe2vKLhu8Q/s400/DSCN0053.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz uliczne sprzedawczynie z wlasnymi biznesikami.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyGIjugo7I/AAAAAAAACuU/zG_YwzU6ctk/s1600/DSCN0064.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyGIjugo7I/AAAAAAAACuU/zG_YwzU6ctk/s400/DSCN0064.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6287481341302098928?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6287481341302098928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/nasza-druga-wyprawa-dobiega-konca.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6287481341302098928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6287481341302098928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/nasza-druga-wyprawa-dobiega-konca.html' title='Arequipa'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFyEDWnEx9I/AAAAAAAACsc/rwLvvYZSb4k/s72-c/DSCN0164.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-8298719997726996240</id><published>2010-08-06T02:48:00.000+02:00</published><updated>2010-08-06T02:48:58.473+02:00</updated><title type='text'>Puno i jezioro Titicaca!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Jezioro Titicaca jest punktem obowiazkoym wszelkich wycieczek, czy to do Peru, czy do Boliwii. Wczesniej mielismy tylko zwiedzic wyspy Uros, ale z okazji blokady mielismy nieco wiecej czasu i moglismy sobie pozwolic rowniez na wycieczke na wyspe Taquila, ktora jest tak malowniczo polozona, ze na pewno warto na nia poplynac. Choc plynie sie dwie i pol godziny w jedna strone. Wyspy Uros to taki turystyczny kicz, ze nasza grupa po trekingu i tym wszystkim, co do tej pory z nami zobaczyla, byla nimi po prostu zdegustowana. Wyspa Taquile choc w czesci zaspokoila ich oczekiania co do tego regionu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ponizej kilka fotek z ysp Uros, dzis podobno mieszkaja na nich Indianie. Jednak takich, na ktorych naprade mieszkaja nie ma juz prawie wcale.&amp;nbsp;W wiekszosci wyspy te utrzymuja sie tylko i wylacznie dzieki turystyce, jak rowniez dzieki niej w ogole jeszcze istnieja.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWJXkY_9I/AAAAAAAACpg/8pvSW7zQpA4/s1600/DSCN0089.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWJXkY_9I/AAAAAAAACpg/8pvSW7zQpA4/s400/DSCN0089.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWO3OA1-I/AAAAAAAACpo/3JzC99dtayU/s1600/DSCN0092.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWO3OA1-I/AAAAAAAACpo/3JzC99dtayU/s400/DSCN0092.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWWXwjGTI/AAAAAAAACpw/B8i82G23hOM/s1600/DSCN0098.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWWXwjGTI/AAAAAAAACpw/B8i82G23hOM/s400/DSCN0098.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWcGZP2uI/AAAAAAAACp4/t4amwsacHOs/s1600/DSCN0100.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWcGZP2uI/AAAAAAAACp4/t4amwsacHOs/s400/DSCN0100.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWpFjcj_I/AAAAAAAACqA/r33TARrCv18/s1600/DSCN0102.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWpFjcj_I/AAAAAAAACqA/r33TARrCv18/s400/DSCN0102.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtW1JLkAZI/AAAAAAAACqI/BCqxTHKKoyU/s1600/DSCN0108.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtW1JLkAZI/AAAAAAAACqI/BCqxTHKKoyU/s400/DSCN0108.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Z takiej broni Indianie podobno poluja na ptaki. Jakos nie chce mi sie w to wierzyc. Trudno by mi bylo z niej trafic nieruchomego psa, a co dopiero ptaka.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtW8Z8xvfI/AAAAAAAACqQ/f6joy61nO1o/s1600/DSCN0113.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtW8Z8xvfI/AAAAAAAACqQ/f6joy61nO1o/s400/DSCN0113.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kolorowe stroje Idian Uros zawsze jednak robia wrazenie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXEM9RuII/AAAAAAAACqY/OYSUCgn_JTw/s1600/DSCN0117.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXEM9RuII/AAAAAAAACqY/OYSUCgn_JTw/s400/DSCN0117.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXMYsKCUI/AAAAAAAACqg/kV3uig2LlPM/s1600/DSCN0119.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXMYsKCUI/AAAAAAAACqg/kV3uig2LlPM/s400/DSCN0119.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Plyajacy sklepik, w ktorym mozna kupic prawie wszystko.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXT4XdQCI/AAAAAAAACqo/M7Z_5td2J5U/s1600/DSCN0123.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXT4XdQCI/AAAAAAAACqo/M7Z_5td2J5U/s400/DSCN0123.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz wyspa Taquile, tutaj tez zagladaja rzesze turystow. Jednak na wyspie ma sie wrazenie jakby czas stanal w miejscu. Tutaj Idianie Keczua zdaja sie zyc nieodmiennym rytmem od dziesiecioleci, jezeli nie stuleci.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXcA2kfpI/AAAAAAAACqw/3ikDvQ3S_Ns/s1600/DSCN0129.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXcA2kfpI/AAAAAAAACqw/3ikDvQ3S_Ns/s400/DSCN0129.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXjg7cL9I/AAAAAAAACq4/8is78E19mRo/s1600/DSCN0130.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXjg7cL9I/AAAAAAAACq4/8is78E19mRo/s400/DSCN0130.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Rodzaj noszonej przez mezczyzn czapki oznacza ich stan cywilny. Te z bialym koncem oznaczaja, ze facet jest kawalerem. Jezeli koniec jest czerwony to gosc jest juz zajety. Indianie nie uznaja rozwodow, ale za to maja zdrowe podejscie do sprawy, poniewaz mlodzie przed slubem maja trzy lata okresu probnego, kiedy mieszkaja i zyja razem. Jezeli po trzech latach nadal chca przejsc przez zycie razem, to jest weselisko, a jezeli nie, to sie rozstaja.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXpOqP6YI/AAAAAAAACrA/5ydofulkXJw/s1600/DSCN0136.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXpOqP6YI/AAAAAAAACrA/5ydofulkXJw/s400/DSCN0136.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXvVVokNI/AAAAAAAACrI/2DTiMuJSt4E/s1600/DSCN0140.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtXvVVokNI/AAAAAAAACrI/2DTiMuJSt4E/s400/DSCN0140.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtX1wZWqFI/AAAAAAAACrQ/cZMU7Mfyx0k/s1600/DSCN0144.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtX1wZWqFI/AAAAAAAACrQ/cZMU7Mfyx0k/s400/DSCN0144.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtX9RztOPI/AAAAAAAACrY/EU7lEOGALzk/s1600/DSCN0147.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtX9RztOPI/AAAAAAAACrY/EU7lEOGALzk/s400/DSCN0147.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYIsUaCGI/AAAAAAAACrg/SjWnBGSJRBw/s1600/DSCN0148.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYIsUaCGI/AAAAAAAACrg/SjWnBGSJRBw/s400/DSCN0148.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Te wysokie gory w oddali, to juz Boliwia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYQO3wswI/AAAAAAAACro/Gw2jXJ9QogY/s1600/DSCN0150.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYQO3wswI/AAAAAAAACro/Gw2jXJ9QogY/s400/DSCN0150.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYebfIRNI/AAAAAAAACr4/W66KpJsihsU/s1600/DSCN0156.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYebfIRNI/AAAAAAAACr4/W66KpJsihsU/s400/DSCN0156.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYXg1OnsI/AAAAAAAACrw/a0Z5hZui2N4/s1600/DSCN0155.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYXg1OnsI/AAAAAAAACrw/a0Z5hZui2N4/s400/DSCN0155.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jezioro Titicaca wyglada jak spokojne morze.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYmOxQZ5I/AAAAAAAACsA/ntT__K12SR4/s1600/DSCN0158.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtYmOxQZ5I/AAAAAAAACsA/ntT__K12SR4/s400/DSCN0158.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtY1IDe75I/AAAAAAAACsQ/P8JMe21XfvU/s400/DSCN0157.JPG" width="400" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-8298719997726996240?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/8298719997726996240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/puno-i-jezioro-titicaca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8298719997726996240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/8298719997726996240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/puno-i-jezioro-titicaca.html' title='Puno i jezioro Titicaca!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtWJXkY_9I/AAAAAAAACpg/8pvSW7zQpA4/s72-c/DSCN0089.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-6832263882076660530</id><published>2010-08-06T02:20:00.001+02:00</published><updated>2010-08-06T02:21:55.197+02:00</updated><title type='text'>Dalszy fotociag naszej wloczegi!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Aquas Calientes - idok na miasto! Powstalo tylko z powodu Machu Picchu, ktore swoj rozkwit przezywa dopiero od kilkunastu lat, poniewaz wczesniej Swietlisty Szlak skutecznie to niemozliial, poprzez poryanie, czy po prostu zabijanie turystow.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtNclsF2hI/AAAAAAAACl0/bXi3xfEqV-s/s1600/DSCN0177.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtNclsF2hI/AAAAAAAACl0/bXi3xfEqV-s/s400/DSCN0177.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;To zniszczony przez deszcz szlak na szczyt pobliskiej gory, z ktorej rozposciera sie przepiekny widok na Machu Picchu. Niestety w swietle takich zniszczen, musielismy odpuscicdalsza wspinaczke.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtNj2pgO8I/AAAAAAAACl8/W8oUgFzqqWo/s1600/DSCN0182.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtNj2pgO8I/AAAAAAAACl8/W8oUgFzqqWo/s400/DSCN0182.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Glona ulica w Aquas Calientes wjedzie wzdluz linii kolejowej, ktora jest jednoczesnie najbardziej dochodowa w tej czesci swiata.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtNqtcYoEI/AAAAAAAACmE/KAf3hrPMA6M/s1600/DSCN0188.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtNqtcYoEI/AAAAAAAACmE/KAf3hrPMA6M/s400/DSCN0188.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz samo centrum miasteczke, z hotelami i wypasionymi restauracjami. Wystarczy przekroczyc rzeke, zeby znalezc swoiski lokalik, z tanim piwkiem i lokalsami.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtNwUtV-pI/AAAAAAAACmM/MqzfQX5KFFA/s1600/DSCN0189.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtNwUtV-pI/AAAAAAAACmM/MqzfQX5KFFA/s400/DSCN0189.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Trasa porotna wzdluz torow do Hydroelektriki tez mnie zaskoczyla. Jest totalnie wyremontowana, teraz jest poprowadzony szlak obok torow i nie trzeba zapieprzac po podkladach, tak jak to bylo jeszcze rok temu. Dlatego teraz ten 10 kilometroy szlak mozna nazwac spacerkiem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtN5qPbzFI/AAAAAAAACmU/3uTRrHhsRts/s1600/DSCN0196.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtN5qPbzFI/AAAAAAAACmU/3uTRrHhsRts/s400/DSCN0196.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Lukasz negocjuje nasz przejazd na pace ciezarowki. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtORTfBmjI/AAAAAAAACmc/rO_obDI1gW0/s1600/DSCN0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtORTfBmjI/AAAAAAAACmc/rO_obDI1gW0/s320/DSCN0003.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOWwL81BI/AAAAAAAACmk/02WkiaYIOdU/s1600/DSCN0004.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOWwL81BI/AAAAAAAACmk/02WkiaYIOdU/s320/DSCN0004.JPG" width="298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Moja mina swietnie odwzorowuje zmeczenie organizmu. Jednak przygoda byla niezapomniana.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOehItooI/AAAAAAAACms/l-YZeNRbFZs/s1600/DSCN0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOehItooI/AAAAAAAACms/l-YZeNRbFZs/s400/DSCN0008.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Za motorkiem idac blokade drogi. Tak to sie tutaj robi. Niby nic wielkiego, a skutecznie potrafi utrudnic wszystkim zycie, a chyba najbardziej turystom.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOlpWSPtI/AAAAAAAACm0/d3ZUC7tGcSs/s1600/DSCN0012.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOlpWSPtI/AAAAAAAACm0/d3ZUC7tGcSs/s400/DSCN0012.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOrXgxizI/AAAAAAAACm8/kn6HOcJX3go/s1600/DSCN0014.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOrXgxizI/AAAAAAAACm8/kn6HOcJX3go/s400/DSCN0014.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szefowie nie przejmuja sie blokada, tylko zaraz chleja piwko na tylach pobliskiego sklepu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOw0uU0uI/AAAAAAAACnE/ybFqBrZR_wM/s1600/DSCN0016.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtOw0uU0uI/AAAAAAAACnE/ybFqBrZR_wM/s400/DSCN0016.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz na pace ciezarowki - Kuba z Ania, z tylu dwoch lokalsow.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtO2xli_sI/AAAAAAAACnM/zsqj-oRX-i0/s1600/DSCN0019.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtO2xli_sI/AAAAAAAACnM/zsqj-oRX-i0/s400/DSCN0019.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Transport w stylu Darien, takie historie zawsze nas ciesza.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtO8gehU5I/AAAAAAAACnU/-8eUgLfxBd4/s1600/DSCN0021.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtO8gehU5I/AAAAAAAACnU/-8eUgLfxBd4/s400/DSCN0021.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPCDdM4vI/AAAAAAAACnc/wu3mETnC7Y8/s1600/DSCN0027.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPCDdM4vI/AAAAAAAACnc/wu3mETnC7Y8/s400/DSCN0027.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPHJojpcI/AAAAAAAACnk/PzJwyZEj8v0/s1600/DSCN0028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPHJojpcI/AAAAAAAACnk/PzJwyZEj8v0/s400/DSCN0028.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ja z Antkiem, robi sie juz ciemno i jednoczesnie bardzo zimno.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPMxp85uI/AAAAAAAACns/MILe2nHxJ48/s1600/DSCN0031.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPMxp85uI/AAAAAAAACns/MILe2nHxJ48/s400/DSCN0031.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Knajpa na trasie,&amp;nbsp;w ktorej jest tylko rosol, ale za to jaki rosol.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPSPlWHUI/AAAAAAAACn0/i6C4lAspD6Y/s1600/DSCN0033.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPSPlWHUI/AAAAAAAACn0/i6C4lAspD6Y/s400/DSCN0033.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPWx_MSEI/AAAAAAAACn8/5ncaWRtaSaA/s1600/DSCN0035.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPWx_MSEI/AAAAAAAACn8/5ncaWRtaSaA/s400/DSCN0035.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Z Ania przed knajpa. Czeka nas jeszcze trzy i pol godziny jazdy z widokiem na gwiazdy.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPc3PRDPI/AAAAAAAACoE/KsZgr1Ro-hc/s1600/DSCN0036.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPc3PRDPI/AAAAAAAACoE/KsZgr1Ro-hc/s400/DSCN0036.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz wycieczka konna w okolicach Cuzco, do ruin Sascahuaman.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPjM7j33I/AAAAAAAACoM/g57GTvH4cOg/s1600/DSCN0043.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPjM7j33I/AAAAAAAACoM/g57GTvH4cOg/s400/DSCN0043.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPqSMRtlI/AAAAAAAACoU/H9VGtq3Y5h8/s1600/DSCN0051.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPqSMRtlI/AAAAAAAACoU/H9VGtq3Y5h8/s400/DSCN0051.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPvsbc4PI/AAAAAAAACoc/SUKdOS6KqPA/s1600/DSCN0061.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtPvsbc4PI/AAAAAAAACoc/SUKdOS6KqPA/s400/DSCN0061.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtP14qns0I/AAAAAAAACok/u1DMimkueC4/s1600/DSCN0071.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtP14qns0I/AAAAAAAACok/u1DMimkueC4/s400/DSCN0071.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtP7nSgdhI/AAAAAAAACos/2N3_a6UO7-4/s1600/DSCN0075.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtP7nSgdhI/AAAAAAAACos/2N3_a6UO7-4/s400/DSCN0075.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ktos chcial mnie na rumaku, wiec ma - specjalnie dla niego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtQCXVnM5I/AAAAAAAACo0/JkF0AnxIdn8/s1600/DSCN0076.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtQCXVnM5I/AAAAAAAACo0/JkF0AnxIdn8/s400/DSCN0076.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtQISc4TCI/AAAAAAAACo8/0RqyFNNXz3U/s1600/DSCN0078.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtQISc4TCI/AAAAAAAACo8/0RqyFNNXz3U/s400/DSCN0078.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Widok na Cuzco&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtQOMagl1I/AAAAAAAACpE/55HVgf4LCCk/s1600/DSCN0084.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtQOMagl1I/AAAAAAAACpE/55HVgf4LCCk/s400/DSCN0084.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtQUDn2dkI/AAAAAAAACpM/6M8b0sj4nBI/s1600/DSCN0086.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtQUDn2dkI/AAAAAAAACpM/6M8b0sj4nBI/s400/DSCN0086.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-6832263882076660530?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/6832263882076660530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/aquas-calientes-idok-na-miasto-powstalo.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6832263882076660530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/6832263882076660530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/aquas-calientes-idok-na-miasto-powstalo.html' title='Dalszy fotociag naszej wloczegi!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFtNclsF2hI/AAAAAAAACl0/bXi3xfEqV-s/s72-c/DSCN0177.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-5451807462485188631</id><published>2010-08-05T03:43:00.001+02:00</published><updated>2010-08-05T03:46:20.632+02:00</updated><title type='text'>Dalsza czesc treku!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ruiny Choquequirao, chyba nigdy nie przestana mnie zachwycac!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoOzG1dtOI/AAAAAAAACiY/J_Io5QQu16Q/s1600/DSCN0028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoOzG1dtOI/AAAAAAAACiY/J_Io5QQu16Q/s400/DSCN0028.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoOpAM8yUI/AAAAAAAACiQ/9ltxPFCABDw/s1600/DSCN0003.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoOpAM8yUI/AAAAAAAACiQ/9ltxPFCABDw/s400/DSCN0003.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoPFG67F9I/AAAAAAAACig/8BLpJZw3-Fs/s1600/DSCN0040.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoPFG67F9I/AAAAAAAACig/8BLpJZw3-Fs/s400/DSCN0040.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoPQyZmS1I/AAAAAAAACio/AmFOx1dEZ1o/s1600/DSCN0042.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoPQyZmS1I/AAAAAAAACio/AmFOx1dEZ1o/s400/DSCN0042.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoPgGSpGbI/AAAAAAAACiw/sji0bf2mAx0/s1600/DSCN0044.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoPgGSpGbI/AAAAAAAACiw/sji0bf2mAx0/s400/DSCN0044.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoPuZFsiZI/AAAAAAAACi4/omEsg7iaJus/s1600/DSCN0046.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoPuZFsiZI/AAAAAAAACi4/omEsg7iaJus/s400/DSCN0046.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoP8RqgLdI/AAAAAAAACjA/qOUmxJJJFlY/s1600/DSCN0050.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoP8RqgLdI/AAAAAAAACjA/qOUmxJJJFlY/s400/DSCN0050.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoQMqna_NI/AAAAAAAACjI/DWoOmKfxKj0/s1600/DSCN0064.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoQMqna_NI/AAAAAAAACjI/DWoOmKfxKj0/s400/DSCN0064.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to juz w Maisal&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoQXhtX4_I/AAAAAAAACjQ/HAGs0bOiZv0/s1600/DSCN0071.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoQXhtX4_I/AAAAAAAACjQ/HAGs0bOiZv0/s400/DSCN0071.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoQjldXXQI/AAAAAAAACjY/pkTQ_b2m_3k/s1600/DSCN0072.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoQjldXXQI/AAAAAAAACjY/pkTQ_b2m_3k/s400/DSCN0072.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Na szlaku!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoRDCLc5FI/AAAAAAAACjo/ZQ2VtxZ2EIA/s1600/DSCN0118.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoRDCLc5FI/AAAAAAAACjo/ZQ2VtxZ2EIA/s400/DSCN0118.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kolejne obozowisko, tak to sie mieszka!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoRP2ev60I/AAAAAAAACjw/CLv8YaQ8hH8/s1600/DSCN0123.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoRP2ev60I/AAAAAAAACjw/CLv8YaQ8hH8/s400/DSCN0123.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoRcVDdujI/AAAAAAAACj4/GOQjb4A71Ls/s1600/DSCN0125.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoRcVDdujI/AAAAAAAACj4/GOQjb4A71Ls/s400/DSCN0125.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kolacja ze swinek morskich, nie mozna sie raczej nimi najesc, ale posmakowac nie zaszkodzi. Juz mam przepis, wiec jak ktos z Was ma w domu swinke zawsze moge wpasc do niego i przyrzadzic niezly obiad!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoRomC2PBI/AAAAAAAACkA/siOcTFwPjyU/s1600/DSCN0132.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoRomC2PBI/AAAAAAAACkA/siOcTFwPjyU/s400/DSCN0132.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoR1fJDFuI/AAAAAAAACkI/T-aGYkca-co/s1600/DSCN0135.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoR1fJDFuI/AAAAAAAACkI/T-aGYkca-co/s400/DSCN0135.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoSAaHH7rI/AAAAAAAACkQ/qCaH-qVScaQ/s1600/DSCN0136.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoSAaHH7rI/AAAAAAAACkQ/qCaH-qVScaQ/s400/DSCN0136.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoSOlAEF3I/AAAAAAAACkY/mmjtGEVmNRY/s1600/DSCN0138.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoSOlAEF3I/AAAAAAAACkY/mmjtGEVmNRY/s400/DSCN0138.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoSo1W5BoI/AAAAAAAACko/80exteEACMo/s1600/DSCN0141.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoSo1W5BoI/AAAAAAAACko/80exteEACMo/s400/DSCN0141.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to Ania z naszym biednym koniem!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoS1YJoTRI/AAAAAAAACkw/-59Z7xs1lrI/s1600/DSCN0145.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoS1YJoTRI/AAAAAAAACkw/-59Z7xs1lrI/s400/DSCN0145.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoTA8VPQHI/AAAAAAAACk4/Pas9ckAnZ50/s1600/DSCN0156.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoTA8VPQHI/AAAAAAAACk4/Pas9ckAnZ50/s400/DSCN0156.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoTNKoK9BI/AAAAAAAAClA/GEPcmRGF4ng/s1600/DSCN0157.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoTNKoK9BI/AAAAAAAAClA/GEPcmRGF4ng/s400/DSCN0157.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Szlak zniszczony przez deszcz, taki trawersik potrafi podniesc poziom adrenaliny!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoTan19o9I/AAAAAAAAClI/osY5Oz89-lk/s1600/DSCN0161.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoTan19o9I/AAAAAAAAClI/osY5Oz89-lk/s400/DSCN0161.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tu Lukasz po przygodzie, ktora wczesniej opisalem. Wszystko dobrze sie skonczylo, choc nie bylo daleko od zupelnie odmiennego zakonczenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoTogHrAbI/AAAAAAAAClQ/BbGNxambbfU/s1600/DSCN0162.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoTogHrAbI/AAAAAAAAClQ/BbGNxambbfU/s400/DSCN0162.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoT0aH9Y6I/AAAAAAAAClY/pVc0op9U9OE/s1600/DSCN0163.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoT0aH9Y6I/AAAAAAAAClY/pVc0op9U9OE/s400/DSCN0163.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tutaj droga do La Playa, o ktorej pisalem. Jeszcze rok temu nie bylo nawet jej sladu, a dzis prosze, mozna nawet przejechac ciezarowka.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoT-X3D5mI/AAAAAAAAClg/mMBrd-CwC7E/s1600/DSCN0166.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoT-X3D5mI/AAAAAAAAClg/mMBrd-CwC7E/s400/DSCN0166.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Koniec wielkiej przygody. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Cala ekipa zakonczyla trek w komplecie i to jest dla nas najwazniesze!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoUMJzd_xI/AAAAAAAAClo/Mh9PU3hY-5s/s1600/DSCN0172.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoUMJzd_xI/AAAAAAAAClo/Mh9PU3hY-5s/s400/DSCN0172.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-5451807462485188631?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/5451807462485188631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/dalsza-czesc-treku.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/5451807462485188631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/5451807462485188631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/dalsza-czesc-treku.html' title='Dalsza czesc treku!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFoOzG1dtOI/AAAAAAAACiY/J_Io5QQu16Q/s72-c/DSCN0028.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-1175525228829674917</id><published>2010-08-03T20:12:00.000+02:00</published><updated>2010-08-03T20:12:02.928+02:00</updated><title type='text'>Znowu Cuzco</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zdjecia z treku jeszcze zamieszcze, ale na razie nie mam na to czasu. Z ciekawszych historii jeszcze warto napisac o tym, ze szlak z Totora do La Playa okazal sie kompletnie zniszczony przez deszcze. Robilismy trawersy na granicy upadku w dol przepasci. Wreszcie w trosce o zdrowie wlasnie i ludzi, postanowilismy sie wycofac i wspiac w gore do drogi. Lukasz poszedl pierwszy. Alan jednak skierowal nas nieco w tyl, mowiac, ze tam bedzie lagodniejsze podejscie. Okazalo sie, ze mial racje. Podejscie moze nie bylo lagodne ale nie nastreczalo jakis wiekszych technicznych trudnosci. W polowie drogi lacze sie przez krotkofale z Lukaszem, zeby mu powiedziec gdzie jestesmy i gdzie sie spotkamy. W odpowiedzi slysze - Stary, utknalem, pod soba mam przepasc a nad soba bardzo krucha pionowa sciane. Potrzebuje pomocy i liny. Ja na to, ze ok. Zaraza jak wejdziemy to cos wymyslimy. Ten mi odpowiada, ze nie moze czekac, bo dlugo tak nie wytrzyma. Po tym komunikacie zapieprzam ile sil na przod do Alana. Ten po dowiedzeniu sie jaka jest sytuacja, zaraz pedzie w gore, w kierunku mulow i po kilku minutach wraca z lina w reku. Dzieki krotkofali namierzylismy dokladna pozycje Lukasza i udalo sie chlopaka uratowac. Byla to przygoda w stylu Darien mowie, kiedy widze jak niezle zestrachany wychodzi na droge. Odpowiada mi tylko usmiechem. Jak zwykle wszystko dobrze sie skonczylo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Warto zauwazyc, ze na szlaku ktorym szlismy z Totora do La Playa pwstala droga. Teraz mozna przejechac ten odcinek samochodem. Docelowo ma isc jeszcze dalej. Niesamowite w jakim tempie zmienia sie ten swiat. Sam nie moge w to uwierzyc. Jeszcze rok temu bylo to zupelnie nie do pomyslenia. To sklonilo nas do zmiany planow na przyszly rok i wytyczenie nowego szlaku, ktorym bedziemy prowadzic ludzi do Machu Picchu. Bedzie z pewnoscia ciekawiej nie tylko dla nich ale rowniez dla nas.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W powrotnej drodze okazalo sie, ze miejscowi znowu urzadzili blokade drog. Kloca sie o cene gazu, ktory kosztuje tutaj 33 sole, a do Ekwadoru eksportuja go za 15. Paradoks tych glabow polega na tym, ze gaz juz tutaj kosztowal 36 i nikt nie robil z tego afery. Teraz jednak zblizaja sie wybory, wiec bardzo latwo zmanipulowac podejscie do sprawy miejscowych. Juz nikt z nich nie pamieta, ze sami chcieli eksportowac gaz do Ekwadoru i czerpac z tego zyski. Nie trudno sobie wyobrazic, ze Ekwador nie jest zainteresowany kupnem gazu za 33 sole. A sprzedaz w PERU&amp;nbsp;tego&amp;nbsp;gazu za 15 jest niemozliwa. Pewnie jakas&amp;nbsp;obnizke wywalcza. Jednak jak&amp;nbsp;sie na to wszystko patrzy&amp;nbsp;i te metody dzialania, to samemu chcialoby sie przejac wladze w tym kraju w krotkim czasie zrobic tutaj porzadek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez te blokady&amp;nbsp;niemozliwoscia bylo zlapanie autobusu do Cuzko. Wpakowalismy sie wiec na pake ogromnej ciezarowki. Przejazd takim wozem po gorskich, peruwianskich bezdrozach to prawdziwa przygoda. Mam filmik, moze go kiedys zamieszcze.&amp;nbsp;Bylo strasznie zimno w nocy na pace, ale za to mozna bylo&amp;nbsp;lezec pod spiworkiem i wpatrywac sie&amp;nbsp;w niezwykle rozgwiezdzone niebo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W nocy pojazd zatrzymal sie na zarcie pod&amp;nbsp;lokalem w jakiejs wiosce. Pytam sie Lukasza co jest, bo ten pierwszy poszedl sie zorientowac&amp;nbsp;w temacie.&amp;nbsp;Ten odpowiada, ze jest wszystko, pod warunkiem, ze bedzie to rosol. Nikt nie grymasil, wszyscy ze smakiem zjedli rosol. Jedynie Piotr przed konsumpcja wyszedl przed bar na papierosa i zagadal do nas&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Panowie, czy Wy nie mozecie wreszcie zorganizowac jakiegos normalnego zwiedzania. Ja juz jestem starszym Panem, stuknela mi czterdziestka i tego extreme mam po prostu dosyc!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak to jest, jak sie wybierzesz na wyprawe z Klubem Darien. Na normalne zwiedzanie zwykle nie ma tu miejsca, albo jest go bardzo malo. Ekstremalnie przygodowo to nasze haslo przewodnie!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzis przez te pieprzone blokady znowu musimy zmodyfikowac plan i zamiast porannym, jechac nocnym autobusem do Puno. Okazalo sie bowiem, ze jutro bedzie nowa blokada i wszystkie autobusy do Puno zostaly odwolane. Zatem nie ma co czekac, trzeba jechac jeszcze dzisiaj.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-1175525228829674917?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/1175525228829674917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/znowu-cuzco.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1175525228829674917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/1175525228829674917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/znowu-cuzco.html' title='Znowu Cuzco'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-5173135562453250830</id><published>2010-08-02T00:45:00.000+02:00</published><updated>2010-08-02T00:45:57.912+02:00</updated><title type='text'>Poczatek trekingu!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Treking uznaje za bardzo udany. Szczerze pòwiedziawszy zaskoczyla mnie forma niektorych uczestnikow. Okazala sie zdecydowanie lepsza niz przypuszczalismy. Wszyscy zawsze dochodzili do bazy przed zmrokiem. Wszyscy trase ocenili na bardzo ciezka, ale tez wszyscy swietnie sobie z nia poradzili. Dla niektorych jednak byl to tak duzy wysilek, ze stwierdzili, iz z pewnoscia nigdy wiecej czegos takiego niepowtorza, co nie oznacza, ze nie bylo warto.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z oczywistych wzgledow nie mam czasu na relacjonowanie calosci przebiegu siedmiodniowego treku. Dlatego postanowilem postarac sie zamiescic jak najwiecej zdjec, zeby choc troche oddac atmosfere tych pieknych, aczkolwiek meczacych dni. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla mnie trek byl troche inny niz zeszloroczny. Zaczalem bardzo udanie, swietna forma, zerowe problemy z aklimatyzacja. Nawet trzeciego dnia zrobilem swoja zyciowke w zejsciu do rzeki, wyprzedzajac dosc mocno muly wraz z kucharzami i mulnikami. Jednak przyszla kryska na matyska. Piatego dnia, ktory spodziewalem sie, ze dla mnie bedzie najtrudniejszy, bo wchodzi siena najwyzsza przelecz, przyszedl kryzys. Obudzilem sie juz z bolem brzucha i nudnosciami. Na sniadanie zjadlem prawie nic i na pusto postanowilem ruszyc w trase. Od poczatku szlo mi sie fatalnie. Choc dzien ten ma to do siebie, ze poczatkowo idzie sie w miare po plaskim terenie. Jednak wysokosc to cztery tysiace metrow, wiec juz zaczyna doskwierac czlowiekowi. Wzialem aspiryne, potem wmusilem w siebie koke I przezuwalem ja powoli. Co chwila odpoczywalem. Jurij (jeden z naszych przewodnikow) zamykal stawke z koniem dla rezerwowych sytuacji. Obserwowal moje meczrnie i zaproponowal pomoc. Na poczatku odmowilem, jednak przy drugiej propozycji wsiadlem na rumaka (to okreslenie jest przesadne, bo konie w Peru sa raczej bardzo mikrych rozmiarow). Kon wyraznie nie byl zadowolony z mojej obecnosci i co chwile schodzil z trasy, zeby pogryzc trawy poza szlakiem. Przejazdzka nie trwala dlugo, bo czekali inni chetni do polepszenia swojego losu trekera. Musialem dalej sie meczyc samemu ze swoimi slabosciami. Niestety nie bylo lepiej, bol glowy sie wzmagal, oddychalo sie coraz ciezej i coraz ciezej bylo sie zmotywowac do kolejnych krokow. Jednak nie bylo rady, czeste odpoczynki w polaczeniu z samomotywacja pozwolily mi wreszcie osiagnac upragniona przelecz. Tam kilka zdjec i szybkie zejscie na dol. No nie takie szybkie, bo zajelo mi ponad trzy godziny. Ten dzien jeszcze dlugo bede pamietal. Wedlug Lukasza najtrudniejsze dni treku to pierwszy i trzeci. Wedlug mnie natomiast to trzeci i piaty. Wsrod naszych uczestnikow zdania sa podzielone, trzeci jest trudny dla kazdego a co do pierwszego i piatego, to juz roznie. Zalezy wszystko od tego, jakie kto ma zdolnosci adaptacyjne do wysokosci.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z ciekawszych historii, ktore mnie spotkaly na trasie to mijanka mulow na waskim szlaku. Nie wiem o co poszlo ale trwalo to dosc dlugo. Mulnicy sie poklocili, nawet chcieli sie bic. Nie wiem czy moja obecnosc, czy niezbyt krewkie charaktery powstrzymaly ich od ostatecznej konfrontacji. W kazdym badz razie przechodzacy kolo mnie kon rowniez postanowil zamanifestowac swoje niezadowolenie i sprzedac mi kopniaka. Wybil obydwie tylne nogi w gore, z czego jednak przeleciala kilkanascie centymetrow kolo mojej glowy. Gdybym jakos podswiadomie nie wyczul jego intencji i w pore sie nie uchylil, to chyba znosiliby mnie z trasy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na razie zamieszczam zdjecia z poczatku treku, potem zamieszczke z Choquequirao i pozostalych dni. Nie robie tego od razu, bo jak zwykle nie mam czasu. Pozostaje mi tylko miec nadzieje, ze w Cuzco bedzie w miare szybki internet.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przedmiescia Cuzco!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXrAp3LBYI/AAAAAAAACfc/tNx2VDxQ774/s1600/DSCN0017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXrAp3LBYI/AAAAAAAACfc/tNx2VDxQ774/s400/DSCN0017.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Rzeka Apurimac&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXrc8LqeqI/AAAAAAAACfk/HQHiw6ABSpA/s1600/DSCN0028.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXrc8LqeqI/AAAAAAAACfk/HQHiw6ABSpA/s400/DSCN0028.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Czesc naszej ekipy w busie, bo cala sie niestety nie zmiescila z bagazami i trzeba bylo wziac dodatkowa taksowke.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXsCI3p_fI/AAAAAAAACfs/7jTaA69rygE/s1600/DSCN0034.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXsCI3p_fI/AAAAAAAACfs/7jTaA69rygE/s400/DSCN0034.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Zejscie do Cachora, gdzie zaczyna sie trasa!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXtdtvVNPI/AAAAAAAACgA/e_OKqFiXJtQ/s1600/DSCN0045.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXtdtvVNPI/AAAAAAAACgA/e_OKqFiXJtQ/s400/DSCN0045.JPG" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kilka fotek z miejscowymi!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXuLcog_9I/AAAAAAAACgI/gxQY9NFWRbQ/s1600/DSCN0054.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXuLcog_9I/AAAAAAAACgI/gxQY9NFWRbQ/s400/DSCN0054.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXvKLzDtxI/AAAAAAAACgU/XCbNB8nvA7E/s1600/DSCN0058.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXvKLzDtxI/AAAAAAAACgU/XCbNB8nvA7E/s400/DSCN0058.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXv42EbKiI/AAAAAAAACgc/SsVmplbUlSE/s1600/DSCN0061.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXv42EbKiI/AAAAAAAACgc/SsVmplbUlSE/s400/DSCN0061.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXwlmpN0sI/AAAAAAAACgk/w9vnQzQZnf8/s1600/DSCN0064.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXwlmpN0sI/AAAAAAAACgk/w9vnQzQZnf8/s400/DSCN0064.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXxR672GnI/AAAAAAAACgs/oqwjN15yiGE/s1600/DSCN0070.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXxR672GnI/AAAAAAAACgs/oqwjN15yiGE/s400/DSCN0070.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tu juz jestesmy na wlasciwej trasie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXxsiB0ydI/AAAAAAAACg0/1LAOgDPFCuI/s1600/DSCN0087.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXxsiB0ydI/AAAAAAAACg0/1LAOgDPFCuI/s400/DSCN0087.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXyEPepCCI/AAAAAAAACg8/GPmJSHBf7Cc/s1600/DSCN0094.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXyEPepCCI/AAAAAAAACg8/GPmJSHBf7Cc/s400/DSCN0094.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXyfwDcp1I/AAAAAAAAChE/mXm3G1UPLic/s1600/DSCN0101.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXyfwDcp1I/AAAAAAAAChE/mXm3G1UPLic/s400/DSCN0101.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXy54hvYWI/AAAAAAAAChM/CLTqsJ1soT8/s1600/DSCN0102.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXy54hvYWI/AAAAAAAAChM/CLTqsJ1soT8/s400/DSCN0102.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXzVRZSB9I/AAAAAAAAChU/kRx9N6QGvsw/s1600/DSCN0107.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXzVRZSB9I/AAAAAAAAChU/kRx9N6QGvsw/s400/DSCN0107.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Lukasz z GPS-em w reku ciagle monitoruje wysokosc na jakiej sie znajdujemy. Zaczyna sie skromnie, od 3000 metrow.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXzs1E4X4I/AAAAAAAAChc/rkwrzEtseTw/s1600/DSCN0113.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXzs1E4X4I/AAAAAAAAChc/rkwrzEtseTw/s400/DSCN0113.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX0E9FfpFI/AAAAAAAAChk/M1Oo_-ZzGi8/s1600/DSCN0116.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX0E9FfpFI/AAAAAAAAChk/M1Oo_-ZzGi8/s400/DSCN0116.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX0e04FG5I/AAAAAAAAChs/B1zTH6i6jw4/s1600/DSCN0151.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX0e04FG5I/AAAAAAAAChs/B1zTH6i6jw4/s400/DSCN0151.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Lukasz z Jurijem, ktory jest zawsze usmiechniety. Naprawde nie widzialem tego faceta bez usmiechu na twarzy.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX0_HGxe3I/AAAAAAAACh0/Fao-zdy6eOU/s1600/DSCN0157.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX0_HGxe3I/AAAAAAAACh0/Fao-zdy6eOU/s400/DSCN0157.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A tu moja ponura geba. Az trudno uwierzyc, ze tez potrafie sie usmiechac!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX1jwlUymI/AAAAAAAACh8/47UiA8BPZ0A/s1600/DSCN0160.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX1jwlUymI/AAAAAAAACh8/47UiA8BPZ0A/s400/DSCN0160.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A to Ania z oslem, ktory dobieral sie nam do plecakow w poszukiwaniu slodyczy.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX2AaS_yVI/AAAAAAAACiE/sHUq5lPIigU/s1600/DSCN0173.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFX2AaS_yVI/AAAAAAAACiE/sHUq5lPIigU/s400/DSCN0173.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-5173135562453250830?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/5173135562453250830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/poczatek-trekingu.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/5173135562453250830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/5173135562453250830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/poczatek-trekingu.html' title='Poczatek trekingu!'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFXrAp3LBYI/AAAAAAAACfc/tNx2VDxQ774/s72-c/DSCN0017.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-3112835163879396128</id><published>2010-08-01T20:48:00.000+02:00</published><updated>2010-08-01T20:48:46.518+02:00</updated><title type='text'>Cuzco</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cuzco to miasto, ktore chyba nigdy nie przestanie mnie zachwycac. Jego historia, architektura, atmosfera, czy wreszcie niepowtarzalny urok powoduje to, ze chce sie tutaj wracac. Nie bede o nim pisal wiele, bo juz to robilem przy okazji poprzedniej tutaj wizyty. Co dla mnie jednak najistotniejsze, to zmiana podogy. W Cuzco przywitalo nas goraco. Wreszcie mamy taka pogode jakiej sie spodziewalismy. Cuzco lezy na wysokosci 3500m, wiec choroba wysokosciowa dawala juz tutaj mi sie we znaki. Po slabo przespanej nocy w autokarze, zostalem rzucony w wir zakupow zywieniowych dla calej ekipy na treking. Bol glowy nie byl tutaj moim sprzymierzencem. Na szczescie, jest jeszcze koka, ktora tutaj mozna kupic praktycznie wszedzie. Jej rzucie lagodzi uciazliwe objawy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Atmosfere tego miejsca niech choc troche pozwola Wam odczuc ponizsze fotki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW6S7RzbaI/AAAAAAAACeM/PLLVyrNy2zM/s1600/DSCN0185.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW6S7RzbaI/AAAAAAAACeM/PLLVyrNy2zM/s400/DSCN0185.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW6p7kAZFI/AAAAAAAACeU/KVN1qtEV9_I/s1600/DSCN0186.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW6p7kAZFI/AAAAAAAACeU/KVN1qtEV9_I/s400/DSCN0186.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW7CNJQcUI/AAAAAAAACec/Jjmq0Ldtjy0/s1600/DSCN0190.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW7CNJQcUI/AAAAAAAACec/Jjmq0Ldtjy0/s400/DSCN0190.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW7WCWQZfI/AAAAAAAACek/TSK-u4CbjpQ/s1600/DSCN0192.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW7WCWQZfI/AAAAAAAACek/TSK-u4CbjpQ/s400/DSCN0192.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Sprzedawczyni koki!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW7sjb_9RI/AAAAAAAACes/qNls6VVVZeU/s1600/DSCN0193.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW7sjb_9RI/AAAAAAAACes/qNls6VVVZeU/s400/DSCN0193.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW8EyYtI1I/AAAAAAAACe0/grz9h-ynv44/s1600/DSCN0194.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW8EyYtI1I/AAAAAAAACe0/grz9h-ynv44/s400/DSCN0194.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW-8oj3vsI/AAAAAAAACfA/11UrMQFBsnw/s1600/DSCN0198.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW-8oj3vsI/AAAAAAAACfA/11UrMQFBsnw/s400/DSCN0198.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW_PMFfNzI/AAAAAAAACfI/FVQf0dmM9RM/s1600/DSCN0001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW_PMFfNzI/AAAAAAAACfI/FVQf0dmM9RM/s400/DSCN0001.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW_iIR08oI/AAAAAAAACfQ/fNo7RC_7OHQ/s1600/DSCN0010.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW_iIR08oI/AAAAAAAACfQ/fNo7RC_7OHQ/s400/DSCN0010.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-3112835163879396128?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/feeds/3112835163879396128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/cuzco.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3112835163879396128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9221854816474491996/posts/default/3112835163879396128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/2010/08/cuzco.html' title='Cuzco'/><author><name>Tomek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07244237320770151818</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp1.blogger.com/_JdQK79jnTzI/SF_2sG944_I/AAAAAAAAAA8/3LTCL-VW65k/S220/DSCN0174.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW6S7RzbaI/AAAAAAAACeM/PLLVyrNy2zM/s72-c/DSCN0185.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9221854816474491996.post-1663279404143403380</id><published>2010-08-01T20:13:00.001+02:00</published><updated>2010-08-01T20:14:16.600+02:00</updated><title type='text'>Nazca</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejnym naszym przystankiem jest Nazca. Niewielka miejscowosc slynaca przede wszystkim z linii umieszczonym na plaskowyzu. Linie te sa ogromnych rozmiarow i ukladaja sie w konkretne ksztalty. Do dzis nie wiadomo jak i po co zostaly stworzone. Sa na to rozne teorie, poczynajac od pobudek religijnych, a konczac na kontaktach z pozaziemska cywilizacja. W kazdym badz razie pewnie i&amp;nbsp;tak szybko nie dowiemy sie jak bylo naprawde. My jednak odpuscilismy ogladanie linii z pokladu samolotu. Taka byla decyzja Lukasza, ktory zaliczyl juz kilka razy te atrakcje i postanowil wyeliminowac ja z program wycieczkie. Mowi, ze podczas lotu slabo widac linie, ktore w skutek erozji gleby widac coraz slabiej, a poza tym pilot tak manewruje smolotem, ze wiekszosc pasazerow wymiotuje. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlatego skoncentrowalismy sie na innej atrakcji miejscowosci, a mianowicie preinkaskim cmentarzysku kultury Indian Nazca. Kultury liczacej ponad dwa tysiace lat. Indianie byli chowani w zaleznosci od statusu spolecznego. Bogaci byli balsamowani&amp;nbsp;i ukladani w pozycji siedzacej, odwroceni w kiedrunku slonca. Wierzono, ze po pewnym czasie zmartwychwstana. Najwazniejsze jest jednak to, ze niezwykle suchy klimat regionu pozwolil na swietne zachowanie sie szczatkow. Niektore mumie maja ponad dwa tysiace lat a sa w swietnym stanie. Cmentarzysko obejmuje ogromny teren, ktory nawet nie jest ogrodzony. Uplywajacy czas spowodowal odsloniecie wielu mogil, czego efektem jest rozrzucenie ludzkich szczatkow na ogromnym obszrze. Przyjezdzajac tam po prostu stapa sie po ludzkich kosciach, ktore sa wszedzie. Niestety Peruwianski rzad nie ma kasy na to stosowne zabezpieczenie tego terenu, wiec obszar ten jest regularnie rozkradany przez szabrownikow, a zdobyte tam artefakty skupowane przez kolekcjonerow na calym swiecie za ogromne pieniadze. My jednak nic nie zabralismy z cmentarzyska, przestraszeni legenda, ktora mowi, ze jezeli cos zabierze sie z miejsca pochowku zmarlego, to ten wczesniej czy pozniej sam po to przyjdzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miejsce robi spore wrazenie, szczegolnie jak zwiedza sie je tak jak my w nocy. Jest to najlepsza pora na zwiedzanie cmentarza. Zeby jeszcze nie bylo tak zimno&amp;nbsp;i tak wietrznie, kiedy my tam bylismy, to juz w ogole byloby super.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Glowna ulica w miescie!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFWy-zM_UwI/AAAAAAAACdg/8RL2P53cdgk/s1600/DSCN0161.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFWy-zM_UwI/AAAAAAAACdg/8RL2P53cdgk/s400/DSCN0161.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Grobowce elity spolecznosci, Indianie w ogole nie obcinali wlosow, ktore byly tak dlugie, ze jedynym rozwiazaniem bylo zaplecenie dredow, ktore zachowaly sie do dzis.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFWzbDsUTpI/AAAAAAAACdo/eAE7U51gG8E/s1600/DSCN0163.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFWzbDsUTpI/AAAAAAAACdo/eAE7U51gG8E/s400/DSCN0163.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFWz5KHgjAI/AAAAAAAACdw/BHzVtbXkpzc/s1600/DSCN0173.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFWz5KHgjAI/AAAAAAAACdw/BHzVtbXkpzc/s400/DSCN0173.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW0TOPe3JI/AAAAAAAACd4/fPOMmkJixQk/s1600/DSCN0174.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW0TOPe3JI/AAAAAAAACd4/fPOMmkJixQk/s400/DSCN0174.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ponizej odzwierciedlenie mojej milosci do owocow.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW0tDIp4FI/AAAAAAAACeA/86MZ4eD2YJI/s1600/DSCN0180.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_JdQK79jnTzI/TFW0tDIp4FI/AAAAAAAACeA/86MZ4eD2YJI/s400/DSCN0180.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9221854816474491996-1663279404143403380?l=tomek-southamerica.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tomek-southamerica.blogspot.com/fe
